07 August, 2026

MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądze

Do wypadku doszło 20 stycznia. Zastęp z Piławy Górnej wyjechał do pożaru w zakładzie produkującym papier toaletowy i ręczniki. Amadeusz Szmidt gasił kontener, gdy ten eksplodował. Uderzony okuciem drzwi kontenera trafił do szpitala.

MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądze

Lista obrażeń: rana szarpana ramienia i otwarte złamanie wieloodłamowe. Łopatka złamana w kilku miejscach, razem z wyrostkiem barkowym. Kość promieniowa i łokciowa – również wieloodłamowo. Do tego stłuczenie prawego płuca z odmą i niedowład nerwu promieniowego, czyli tego, który odpowiada za prostowanie ręki i palców.

MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądzeRanny w akcji strażak żyje ze zrzutki. "W straży jesteśmy rodziną. G…o prawda"

Świadczenie z Państwowej Straży Pożarnej przysługuje mu z mocy ustawy o ochotniczych strażach pożarnych. Przez kolejne miesiące nie mógł się go doczekać. Na leczenie i rehabilitację zbierali dla niego internauci.

MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądze

Ojciec wezwany do komendy. “Jednoznaczna i negatywna reakcja środowiska”

Dzień po publikacji do Komendy Powiatowej PSP w Dzierżoniowie wezwano ojca poszkodowanego, Piotra Szmidta.

– Wydaje nam się, że teraz wszystko powinno już ruszyć z kopyta. Amadeusz musiał podpisać pismo, w którym prosi o wypłatę rekompensaty od dnia wypadku do 3 lipca – przekazał Wirtualnej Polsce Piotr Szmidt.

Sprawę komentuje też młodszy brygadier Maciej Piszczek, przewodniczący Międzyregionalnej Sekcji Pożarnictwa NSZZ “Solidarność” województwa lubelskiego. – Reakcja środowiska była wyjątkowo jednoznaczna i negatywna w stosunku do sytuacji, w której znalazł się druh Amadeusz – mówi Wirtualnej Polsce.

MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądze MSWiA reaguje na tekst WP. Ranny strażak dostanie pieniądzeEuropa w ogniu. Nie żyje strażak, panika w barcelońskim metrze

– Brak empatii przez tak długi czas jest czymś wręcz przerażającym i dyskwalifikującym dla oficerów, którzy w żaden sposób nie pomogli druhowi, mimo że państwo polskie wyposażyło ich w odpowiednie instrumenty prawne w postaci ustawy o ochotniczych strażach pożarnych. Winni tej sytuacji i całego zamieszania, rzutującego jednoznacznie negatywnie na naszą formację są moim zdaniem kierownicy komendy powiatowej i komendy wojewódzkiej – mówi Piszczek.

Wirtualna Polska zwróciła się z pytaniem o słowa wiceministra Leśniakiewicza również do rzecznika komendanta głównego PSP. Nie udało się natomiast skontaktować z prezesem Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Waldemarem Pawlakiem.

Podobne artykuły