Lekarz-rekordzista i rodzinne powiązania. Kolejna szpitalna afera
Lekarz odszedł latem ubiegłego roku, po tym, jak nowa prezeska nie zgodziła się na kontynuowanie dotychczasowego modelu rozliczeń. Obecny starosta braniewski Leszek Dziąg podkreślał, że sprawy nie da się sprowadzić wyłącznie do jednej osoby.
– Pytanie brzmi również: kto zatwierdzał jego umowy, kto przyjmował faktury, kto kontrolował nakładające się godziny i kto wyrażał zgodę na wypłatę tak ogromnych kwot? Dokumenty przez lata przechodziły przez kilka szczebli organizacyjnych i nikt nie zatrzymał rozliczeń, w których doba miała 48, 62, a nawet 72 godziny – mówił w rozmowie z Interią.

Rekordowe rozliczenia miały przypadać na okres, gdy prezesem Powiatowego Centrum Medycznego w Braniewie była Bożena Duduś, dziś dyrektor ds. ekonomicznych w szpitalu w Ostródzie. Do końca kwietnia 2024 r. nadzór właścicielski nad placówką sprawowały władze powiatu z ówczesnym starostą Karolem Motyką, a za sprawy szpitala odpowiadał etatowy członek Zarządu Powiatu Krzysztof Kowalski, który według obecnych władz miał dostawać za to specjalny dodatek. Leszek Dziąg komentował rolę Kowalskiego słowami “postawienie lisa do pilnowania kurnika”.
Gdy nowe władze powiatu zdecydowały o odwołaniu Bożeny Duduś, Kowalski i Motyka protestowali z transparentami “prezes sukcesu musi zostać” – podaje Interia.
“Rodzinny” system zatrudniania
Dziąg dodał, że w szpitalu miały działać mechanizmy, które określił jako system “rodzinny”.
– Odkryliśmy, że w szpitalu funkcjonował system, który można określić jako “rodzina na swoim”. Ówczesna prezes Bożena Duduś to kuzynka Krzysztofa Kowalskiego. Z kolei syn Kowalskiego świadczył usługi dla szpitala jako informatyk. W placówce zatrudnione były także inne osoby powiązane rodzinnie lub osobiście z ówczesnym układem zarządzającym – mówił starosta.

Krzysztof Kowalski, obecnie przewodniczący Rady Powiatu, przyznał, że łączą go relacje rodzinne z byłą prezes szpitala. – Mieliśmy wspólnego dziadka. Sąd w Braniewie uznał, że nie jesteśmy rodziną – przekazał Interii.
Dziennikarze ustalili również, że w szpitalu pracował chłopak córki byłej prezes, dziś jej zięć, jako dyrektor ds. techniczno-administracyjnych i prokurent spółki. Określany był jako “druga osoba po prezes”.
Starosta Dziąg wskazuje też, że wiele wątpliwości jest wokół współpracy szpitala z informatykiem, który jest synem Krzysztofa Kowalskiego. Miał być często niedostępny, co utrudniało codzienne funkcjonowanie szpitala.
Dziennikarze Interii próbowali się skontaktować z Bożeną Duduś. Szpital w Ostródzie, który ją teraz zatrudnia, odpowiedział jednak, że kobieta przebywa na urlopie. “Treść korespondencji otrzymanej od Państwa została przekazana na adres mailowy Pani Dyrektor” – napisano.