Klimatyzacja nas nie uratuje. Najlepszy sposób na upały w miastach to przyroda
W gronie tym były też miliony Polaków. A to dopiero początek, bo w najbliższych dniach temperatury w naszym kraju mogą przekroczyć nawet 40 st. C i ustanowić nowe rekordy pomiarów. W takich warunkach szukanie ochłody jest czymś niezbędnym. Ale czy niezbędna do tego jest klimatyzacja?
Klimatyzacja w upały? Wspaniała, ale…
“W takie gwałtowne upały klimatyzacja wydaje nam się jedynym środkiem zaradczym. To istotnie wspaniała technologia. Ale trzeba pamiętać, że ma ona poważne skutki uboczne” – przypomina w rozmowie z WP dr Michał Zabdyr-Jamróz, ekspert zdrowia publicznego z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Sieci Ekonomii.

Klimatyzacja nie neutralizuje ciepła w pomieszczeniu, tylko odbiera je i przenosi na zewnątrz. Badanie w Paryżu wykazało, że w gęsto zabudowanych obszarach może to oznaczać zwiększenie temperatury na zewnątrz o 2-4 st. C.
“Do tego klimatyzacja generuje uciążliwy hałas i pożera ogromne zasoby energii, podnosząc jej ogólne koszty” – zwraca uwagę Zabdyr-Jamróz.
…niezwykle energochłonna
Jak wskazuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna, chłodzenie budynków odpowiada już za 7 proc. światowego zużycia prądu. Klimatyzatory w najbliższych latach będą pochłaniać co roku o 4 proc. więcej energii elektrycznej. Obecnie to właśnie te urządzenia są głównym źródłem rosnącego zapotrzebowania na energię w budynkach.
W Nowym Jorku, gdzie klimatyzacja jest bardzo popularna, korzystanie z niej podczas upałów zwiększa wieczorne zużycie prądu (gdy ludzie wracają do domów) aż o 90 proc. W Europie czy Polsce tak źle jeszcze nie jest. Dla UE wzrosty te wynoszą średnio kilkanaście procent, z kolei podczas ubiegłorocznych upałów Polskie Sieci Elektroenergetyczne informowały o wzroście zapotrzebowania o 5 proc.
Nawet takie procenty są jednak niezwykle istotne, bo nagłe skoki szczytowego zapotrzebowania zagrażają stabilności systemu elektroenergetycznego. Gdy wiele klimatyzatorów startuje naraz, rośnie ryzyko przeciążenia linii, transformatorów i lokalnych stacji, a operator może być zmuszony do ograniczeń albo awaryjnych działań. Do tego upały mogą obniżać sprawność części elektrowni, których chłodzenie jest trudniejsze.

“Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej w całej UE do 2030 r. zapotrzebowanie na energię elektryczną do chłodzenia wzrośnie o 18 terawatogodzin [TWh]. To mniej więcej tyle, ile rocznie zużywa Chorwacja. Warto jednak podkreślić, że przy mądrym zarządzaniu klimatyzacją i korzystaniu z niej w okresie najniższych cen, a więc np. w południe, można uniknąć najgorszych upałów i wysokich rachunków związanych z jej użytkowaniem” – komentuje dla WP Michał Grabka, analityk energetycznego think tanku Instrat.
Budynki z myślą o upałach
Dlatego warto wdrażać rozwiązania bardziej zrównoważone, dzięki którym potrzeba klimatyzacji nie będzie aż tak nieuchronna.
“Skutki gwałtownych upałów można łagodzić przez odpowiednią architekturę i urbanistykę – czyli samą konstrukcję budynków oraz ich otoczenie i generalnie plan miasta” – przekonuje Zabdyr-Jamróz.
I tłumaczy, że w pierwszej kolejności budynki warto projektować tak, by można było wykorzystywać w nich naturalne zjawiska cyrkulacji powietrza, czyli zwykłe przeciągi. Uwagę na podobne aspekty zwraca też MAE. Organizacja wskazuje, że odpowiednia izolacja i zacienienie zewnętrzne mogą zmniejszyć zapotrzebowanie na chłodzenie nawet o 80 proc. A pasywne techniki chłodzenia, takie jak wspomniana naturalna wentylacja, mogą obniżyć temperaturę wewnątrz nawet o 9 st. C.
“Upowszechnienie klimatyzacji doprowadziło do popularyzacji kompletnie niezrównoważonych wzorców budownictwa. I teraz okazuje się, że wiele zaawansowanych technik energooszczędnej architektury znaleźć można w przeszłości – w tradycyjnym budownictwie. Dotyczy to także takiego doboru materiałów do docieplania budynków, który czyni je nie tylko odpornymi na mrozy, ale też chroni przed przegrzewaniem się.

Naukowiec UJ za przykład dobrej architektury podaje PRL-owskie przychodnie, które budowano na planie prostokąta z trzema wejściami. “Zwyczajowo otaczano je zielenią, co już sprzyjało lepszemu mikroklimatowi. Dziś w takich obiektach dużo łatwiej zaoszczędzić energię na klimatyzacji. Dla porównania, współcześnie przychodnie nagminnie urządza się na parterze szklanych, non-stop klimatyzowanych biurowców, w których nie da się nawet otworzyć okien” – komentuje ekspert w rozmowie z WP.
Drzewa jak klimatyzatory
Z perspektywy całego miasta zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem jest zaś przyroda. Choć najbardziej pomaga ochłodzić osoby przebywające na zewnątrz, to jednak korzystają na niej również budynki.
“Tereny, na których rosną dojrzałe drzewa, mogą obniżyć latem temperaturę otoczenia nawet o 11 stopni w porównaniu do terenów bez drzew” – pisze prof. dr hab. Marek Kosmala z SGGW w Warszawie. W publikacji “Znaczenie roślinności dla zrównoważonego rozwoju miast” tłumaczy, że takie drzewo wykonuje pracę 4-5 dużych klimatyzatorów działających 20 godzin na dobę. Dwa duże drzewa w pobliżu domu pozwalają zaoszczędzić rocznie do 30 proc. na kosztach klimatyzacji, a do tego 20-30 proc. na ogrzewaniu zimą.
“Drzewa są znacznie skuteczniejsze w obniżaniu letniej temperatury niż namiot czy parasol osłaniający ten sam teren. Dzięki warstwom powierzchni liści i głębokości korony drzewo ma wielokrotnie więcej absorbującej powierzchni, a przy gęstym listowiu może redukować promieniowanie słoneczne nawet w granicach do 90 proc.” – dodają w osobnej publikacji prof. Halina Szczepanowska i dr Marek Sitarski z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa.

W Nowym Jorku zbadano, że przyuliczne drzewa ograniczają wyspę ciepła skuteczniej niż malowane na biało powierzchnie dachów, dzięki czemu oszczędności na energii elektrycznej i gazie sięgają niemal 28 milionów dolarów rocznie. W Kalifornii stwierdzono zaś, że zaoszczędzanie energii przez zazielenianie miast jest często bardziej efektywne ekonomicznie niż budowanie nowych zakładów energetycznych.
Ale zieleń pomaga i wtedy, gdy jest tak blisko budynków, jak to tylko możliwe. Dzięki ogrodowi, który powstał na dachu Biblioteki Warszawskiej, znacznie spadło zapotrzebowanie na energię, a wydatki na klimatyzację i ogrzewanie zmalały nawet o 30 proc. Podobne efekty przynoszą też zielone ściany.
Przyroda, czyli wiele w jednym
Oczywiście nie chodzi o to, że klimatyzacja nie jest potrzebna. Technologia ta ma jednak swoje wady, a do tego nie jest dostępna dla wszystkich. Dzięki przyrodzie korzyści może odczuwać już każdy, a poza tym przydaje się ona nie tylko na upały.
Przyroda w różnej formie pomaga m.in. oczyszczać powietrze, redukować hałas, gromadzić wodę i chronić przed podtopieniami. Jej obecność wpływa też pozytywnie na dobrostan ludzi i poprawia samopoczucie. Zachęca również do aktywności i ruchu, a także zwiększa wartość pobliskich nieruchomości.
Nie bez znaczenia jest też skala. Z jednej klimatyzacji w domu może skorzystać kilka osób, z jednego parku mogą korzystać tysiące.
Lato wystartowało – a z nim upały, w które trudno uwierzyć, kolejki bez końca i ceny, od których robi się gorąco. Słupek rtęci pobił rekord twojego miasta? Stoisz w korku, który nie ruszył się od godziny? A może upał daje się we znaki tam, gdzie nie powinien – na zatłoczonym SOR-ze, w przegrzanym pociągu, w miejscu bez wody i cienia? To też jest historia. Napisz do nas na dziejesie.wp.pl.
PREMIUM Zapisz się na newsletter!
Zapisz mnieAdministratorem danych jest Wirtualna Polska Media S.A. Dane przetwarzamy w celu wysyłki newslettera. Masz prawo m.in. do dostępu, poprawienia, usunięcia danych oraz wycofania zgody. [Polityka prywatności]