Kierwiński nie odpuszcza dziennikarce. W jej obronie stanęła Gawryluk
Pod wpisem Kierwiński zarzucił jej kłamstwo oraz wezwał do zamieszczenia sprostowania.
“Rozsiewa Pani kłamstwa. Proszę to sprostować. Nikt nigdy nie przesyłał mi zdjęć z jakiegokolwiek saloniku” – napisał Kierwiński. “Napisałam jeśli. TV Republika je publikuje, proszę tam zajrzeć i prostować” – odpowiedziała Miziołek.
W kolejnych wpisach Kierwiński powtórzył żądanie sprostowania oraz zapowiedział, że wyśle pozew. W rozmowie z portalem Zero dziennikarka potwierdziła, że minister spełnił żądanie. Zdradziła, że w pozwie znalazło się wezwanie do usunięcia wpisu, przeprosin oraz wpłaty dwóch tys. zł na straż pożarną.

Gawryluk broni dziennikarki. “Nie wiem, czy wolno zadawać pytania”
W sobotę do sprawy na antenie Polsat News nawiązała dziennikarka Dorota Gawryluk. – Możemy zadać pytanie, ale nie wiem, czy w ogóle wolno dzisiaj pytać. Nasza redakcyjna koleżanka za zadawanie pytań w sprawie ministra Kierwińskiego będzie miała proces – powiedziała.
Po tych słowach głos w sieci zabrał wywołany Kierwiński. “Szanowna Pani Redaktor Gawryluk – nie za zadanie pytania, a za kłamstwo. To tak informacyjnie. Dość prosto to sprawdzić” – napisał na platformie X.
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała w czwartek, że Kierwiński wystosował pozew z powództwa cywilnego.