Seniorka straciła tysiące. Myślała, że pomaga zakażonemu wirusem Ebola
Wówczas telefon przejęła inna osoba. Od drugiej kobiety seniorka usłyszała, że wkrótce zgłosi się do niej ktoś, kto odbierze pieniądze. Jednocześnie nakazano jej, aby się nie rozłączała, co pozwoliło oszustom przez cały czas kontrolować jej działania. Kobieta oddała swoje oszczędności w wysokości 100 tys. zł. Dopiero po czasie zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

Policjanci w komunikacie na stronie KPP w Sochaczewie zaapelowali o zachowanie szczególnej ostrożności. “Przestępcy najczęściej wykorzystują silne emocje, aby nakłonić swoje ofiary do natychmiastowego działania. W takich sytuacjach presja czasu ma uniemożliwić racjonalną ocenę sytuacji” – przekazała st. asp. Agnieszka Dzik.
Podkreśliła również, że ważna jest rozmowa z seniorami o metodach działania oszustów i przypominanie, że każdą prośbę o przekazanie pieniędzy należy wcześniej dokładnie zweryfikować. “Kilka minut poświęconych na rozmowę z bliską osobą może uchronić przed utratą oszczędności całego życia” – dodała.