Kaczyński przemawiał. Republika w tym czasie reklamowała zegarki
To kolejna taka sytuacja. Republika też chętnie reklamowała zegarki podczas relacji związanej z incydentem rakiety rosyjskiej na terenie Polski.
Już pod koniec lipca Krzysztof Luft, członek rady programowej TVP, złożył formalną skargę do szefowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Agnieszki Glapiak, wskazując na niezgodne z prawem lokowanie produktu, zegarka marki Nowrocky, w programach Republiki.

Kto stoi za spółką “Nowrocky”?
Spółka prowadzi sklep internetowy, w którym sprzedaje bluzy, koszulki i gadżety opatrzone napisem “Nowrocky”.
Pałac Prezydencki początkowo zapewniał, że ani Karol Nawrocki ani Kancelaria Prezydenta nie pozostają z marką “Nowrocky” w żadnej relacji – ani marketingowej, ani finansowej. Tyle że spółka na bieżąco wykorzystywała zdjęcia prezydenckich fotografów do promowania biznesu, a sam prezydent przekonywał, że “czuje się z nią zżyty emocjonalnie”. Tłumaczył też, że koszulkę i czapkę z napisem “Nowrocky” pożyczył na igrzyska od fotografa.
Jak wynika z rejestrów państwowych, nazwa i logotyp marki “Nowrocky” są zastrzeżone – wniosek w tej sprawie złożyła do Urzędu Patentowego 5 listopada 2025 r. siostra prezydenta Nina Nawrocka. Ochrona obejmuje szeroki katalog produktów: odzież, nakrycia głowy, sprzęt sportowy i bokserski, ale też artykuły spożywcze, napoje oraz usługi gastronomiczne i hotelarskie. Sama spółka “Nowrocky” została zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym 19 listopada – kapitał zakładowy wynosi 5 tys. zł, a prezesem jest 34-letni Maciej Bartasun, wcześniej związany z branżą deweloperską i pośrednictwem nieruchomości.

W Polsat News Nawrocki – odnosząc się do sugestii o możliwym konflikcie interesów – podkreślił, że prawa do znaku są w rękach jego siostry, ale nie wiąże się to z żadnymi relacjami finansowymi. Jak zaznaczył, celem rejestracji było przede wszystkim zabezpieczenie wizerunku i zapobieżenie wykorzystywaniu znaku w kontekstach, z którymi prezydent nie chciałby być utożsamiany.
Według “Gazety Wyborczej” spółka posługiwała się oznaczeniem sugerującym ochronę prawną, mimo że proces rejestracji znaku nie został jeszcze wtedy zakończony (już jest, ale do tego wrócimy za chwilę). Sprawą zainteresowała się Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, która wystąpiła z wnioskiem do Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.