Jest prognoza długoterminowa. Grudzień może nas zaskoczyć
Najbardziej widoczna anomalia od 3,0 do nawet powyżej 3,5 st. C na plusie względem wieloletnich średnich uderzy we wschodnią część kraju. To zjawisko odczują przede wszystkim mieszkańcy Suwałk, Białegostoku, Łomży, a także Warszawy, Siedlec, Lublina i Rzeszowa.
Zima 2026 pod znakiem blokady cyrkulacyjnej. Skąd ten napływ ciepła?
Tak ogromne odchylenie średniej temperatury na obszarach, które zazwyczaj jako pierwsze w kraju przyjmują mroźne ciosy od wschodnich wyżów, świadczy o niezwykle silnej blokadzie cyrkulacyjnej. Rozległe, dynamiczne układy baryczne – najprawdopodobniej niże atlantyckie napędzające cyrkulację strefową – skutecznie zablokują spływ arktycznego chłodu, wtłaczając do Polski masy ciepłego powietrza z południa i południowego zachodu.
Dla Chełma, Zamościa, Włodawy czy Przemyśla takie układy oznaczają jedno: brak stabilnej i długotrwałej pokrywy śnieżnej. Zamiast mrozu krajobraz mogą zdominować opady deszczu, wszechobecna wilgoć i szaruga. Opadający na wychłodzony po listopadzie grunt deszcz może z kolei w wielu miejscach powodować gwałtowną gołoledź, zmieniając drogi i chodniki w lodowiska.

Pogoda na zachodzie kraju: Wrocław, Poznań i Szczecin z łagodniejszą zmianą
Warto jednak zauważyć, że choć cała Polska pod koniec roku znajdzie się w strefie dodatniej anomalii, to jednak zachodnia połowa kraju będzie nieznacznie chłodniejsza i bliższa swoim normom klimatycznym niż ściana wschodnia.
Dla Szczecina, Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry, Poznania oraz Wrocławia wyliczenia wskazują na odchylenie rzędu od 1,5 do 2,5 st. C powyżej normy. Oznacza to, że na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce pogoda na grudzień również przyniesie wartości przekraczające wieloletnie średnie, jednak ten skok termiczny nie będzie aż tak widoczny, jak na wschodzie kraju.

Pogoda. Co z mrozami?
Musimy jednak pamiętać, że opisywane wyżej prognozy obrazują odchylenie średniej temperatury miesięcznej, a nie gwarantują całkowitego braku chłodu każdego dnia. Zjawisko średniej mocno podbitej przez fale ciepłego powietrza z południa i zachodu to zaledwie jedna strona pogodowego medalu. Potężna anomalia rzędu 3,5 st. C nie wyklucza występowania pojedynczych, dotkliwych incydentów w pełni zimowych.
Warto jednak pamiętać, że powyższa analiza opiera się na wyliczeniach z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, co czyni ją typową prognozą długoterminową. Wraz ze zbliżaniem się zimy i napływem świeżych danych z modeli numerycznych, przewidywane wartości oraz dokładny zasięg tej anomalii mogą ulec jeszcze istotnym zmianom.