Immunitet senatora Zawiły. Jest wniosek ministra Żurka
Postępowanie dotyczy przydziału lokalu z miejskiego zasobu mieszkaniowego. Śledczy zgromadzili dowody, wskazujące, że Zawiła mógł wyrazić zgodę na przydzielenie mieszkania komunalnego konkretnym osobom w sposób niezgodny z przepisami. Z ustaleń wynika, że osoby te miały następnie przeprowadzić remont we własnym zakresie i na własny koszt.
Prokuratura opisuje też dalszy ciąg sprawy, już po podpisaniu umowy najmu. “Po zawarciu umowy najmu lokal ten został sprzedany jego najemcom z zastosowaniem 99 proc. bonifikaty, co mogło skutkować uzyskaniem przez nich korzyści majątkowej oraz wyrządzeniem Miastu Jelenia Góra szkody majątkowej w wysokości 169 542,10 zł” – podaje prokuratura.
Przeczytaj również: Turyści oczarowani, przedsiębiorcy załamani. Sztorm spustoszył plażę

Co zarzuca prokuratura w sprawie lokalu w Jeleniej Górze?
W ocenie śledczych senator mógł dopuścić się przekroczenia uprawnień i zaniedbania. Według prokuratury miał przy tym działać “wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez inne osoby”.
Rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, poinformowała, że w sprawie przesłuchano świadków. Śledczy mieli też zabezpieczyć dokumentację dotyczącą procedury przydziału lokalu, który należał do miejskiego zasobu mieszkaniowego.
Na podstawie zebranych materiałów śledczy uznali, że mogło dojść do naruszenia zarówno procedur przydzielania lokali, jak i zasad dotyczących odstępstw od tych procedur. “Uzyskano materiał dowodowy dostatecznie uzasadniający popełnienie przez senatora Marcina Zawiłę przestępstwa nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego” – podała prok. Adamiak.
Czytaj też: Nawrocki zdecydował. Jest nowy prezes kwestionowanej izby SN

Czy Marcin Zawiła zrzeknie się immunitetu?
Zawiła zadeklarował, że zrezygnuje z ochrony immunitetowej i będzie odpowiadał przed sądem jak inni obywatele. – Ta sprawa dotyczy przydziału mieszkania osobom, które straciły lokal po pożarze. Przyznano im mieszkanie do remontu we własnym zakresie, bo taka kategoria istnieje. Podjąłem taką decyzję, bo ci ludzie kwalifikowali się do tego przydziału – tłumaczył.