16 July, 2026

Burza podczas obrad komisji. “Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie”

– Czy należała pani na komunikatorze WhatsApp do grupy, na której omawiano działania związane z przejęciem TVP, Polskiego Radia, Polskiej Agencji Prasowej w grudniu 2023 r.? Proszę o jednoznaczną odpowiedź – pytał.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

Dopytywał także, czy konsultowała treść dokumentów dotyczących spółek medialnych, a także o relacje z prokurator Ewą Wrzosek. – Pani Ewa Wrzosek miała poprzez kancelarię Clifford Chance przygotowywać dokumenty dotyczące przyjmowania kontroli nad mediami publicznymi. Z informacji zaprezentowanych o pani wynika, że pani była współpracownikiem, czy jest dalej w kancelarii. Więc moje pytanie dotyczy tego, czy spotykała się Pani w siedzibie kancelarii przy ulicy Lwowskiej z panią Wrzosek? – pytał. Dopytywał także, czy w ramach współpracy z Clifford Chance realizowała zadania na rzecz TVP.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"Gregorczyk-Abram: Praworządność sama się nie obroni. To społeczeństwo zatrzymało władzę

Gregorczyk-Abram odpowiadała na zestaw pytań także od innych polityków. Zaznaczyła, że miała żadnego pełnomocnictwa do działania w imieniu i na rzecz mediów publicznych.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

– Nigdy nie reprezentowałam żadnego prezesa, żadnej agencji prasowej ani żadnych innych mediów. Co do klientów kancelarii, to musicie państwo zwrócić się do tej kancelarii, do partnerów, którzy są wspólnikami spółki. Nie wiem, czy odpowiedzą, raczej będą się zasłaniać tajemnicą adwokacką – mówiła.

– Co do tego postępowania w sprawie pani Ewy Wrzosek i kancelarii zostało ono faktycznie umorzone przez prokuraturę – podkreśliła.

Zaznaczyła też, że z kancelarią Clifford Chance przestała współpracować, m.in. ze względu na chęć zajęcia stanowiska publicznego.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

Kaleta oburzał się. “Nie odpowiedziała na moje pytania”

Po zakończeniu odpowiedzi poseł Sebastian Kaleta oburzał się. – Panie pośle, kandydatka nie odpowiedziała na ani jedno moje pytanie – grzmiał do przewodniczącego Pawła Śliza.

– Ja nie mam żadnych narzędzi, żeby przymusić panią, ani pana Borowskiego, bo też nie odpowiedział na pytania, żadne – odpowiedział Śliz.

Kaleta nadal jednak oskarżał. Przewodniczący zaczął go upominać. – Moja odpowiedź na te pytania jest wystarczająca – stwierdziła Gregorczyk-Abram.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

Kiedy Kaleta się jednak nie uspokajał, Śliz zaczął go upominać i zdecydował o wykluczeniu go z obrad komisji. Następnie spytał, czy chce odwołać się od tej decyzji.

– Oczywiście, że chciałbym się odwołać od tej decyzji. Moje zachowanie wyłącznie było motywowane faktem, że kandydatka w sposób ostentacyjny nie odpowiedziała na bardzo precyzyjne pytania dotyczące jej aktywności publicznej w sferze również quasi ustrojowej – mówił Kaleta.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"Kto będzie nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich? Wyścig ma faworytkę Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

Zarzucił, że przewodniczący komisji nie powinien go uciszać. – Moje pytanie poza mikrofonem z podniesionym głosem wynikało z faktu, żeby Polacy dowiedzieli się, że pani Sylwia Gregorczyk-Abram nie chce odpowiedzieć na pytanie, gdzie i w jaki sposób spotykała się z panią Ewą Wrzosek w czasie przyjmowania TVP przez rząd – mówił.

– Kandydaci mają prawo udzielać odpowiedzi, jak żywnie sobie podobają – tłumaczył Śliz. – Rozumiem, że nie otrzymał pan konkretnych odpowiedzi na swoje pytania, ale taka była wola pani kandydatki – dodał. Podkreślił, że Adam Borowski również nie odpowiadał na pytania, tylko stosował “emocjonalne podejście”.

Poseł KO Patryk Jaskulski tłumaczył też Kalecie, że wcześniej komisja uciszała polityka obozu rządowego Macieja Tomczykiewicza.

Burza podczas obrad komisji. "Nie odpowiedziała na ani jedno pytanie"

Kontrowersje wokół grupy “Wejście”

Pytania Kalety odnosiły się m.in. do sprawy grupy “Wejście”, która miała funkcjonować na komunikatorze WhatsApp w 2023 r., w trakcie przejmowania mediów publicznych przez obecną władzę. Jak opisywał wówczas dziennikarz Salonu24 Marcin Dobski, do grupy mieli należeć m.in. Gregorczyk-Abram, a także późniejszy prezes PAP Marek Błoński oraz późniejsi dyrektorzy Polskiego Radia Paweł Majcher i Juliusz Kaszyński.

Gregorczyk-Abram nigdy nie odniosła się publicznie do sprawy grupy.

Podobne artykuły