Będzie nowy komponent w polskiej armii. Powodem zagrożenie ze strony Rosji
W skład “nowego KOP” mają wejść: 1. Podlaska Brygada OT, 4. Warmińsko-Mazurska Brygada OT, 19. Nadbużańska Brygada OT oraz 20. Przemyska Brygada OT. Formacja ma współpracować ze Strażą Graniczną oraz uczestniczyć w działaniach związanych z programem Tarcza Wschód.
Obrazowanie i współpraca ze Strażą Graniczną
Ma to w oczywisty sposób związek ze wzmożoną aktywnością Rosjan. Politycy polscy i nie tylko ostrzegali o możliwych prowokacjach i działaniach zaczepnych ze strony Rosji. Wzmocniony zostanie także nadzór nad terenami przygranicznymi.

Wojska Obrony Terytorialnej liczą obecnie ok. 45 tys. żołnierzy i żołnierek. Jak tłumaczy w rozmowie z WP Jan Nowakowski z biura prasowego WOT, cztery brygady, mające wejść w skład nowego komponentu, to ok. 15 tys. wojskowych.
Głównym zadaniem KOP jest ochrona i monitorowanie obszarów przygranicznych, współpraca ze Strażą Graniczną oraz innymi służbami; przeciwdziałanie nielegalnemu przekraczaniu granicy i nielegalnej migracji jak również prowadzenie rozpoznania oraz wymiana informacji m.in. w oparciu o wykorzystanie nowoczesnych technologii rozpoznania obrazowego, w tym bezzałogowych statków powietrznych FlyEye – mówi Nowakowski.
Do tego dochodzi również większa współpraca ze Strażą Graniczną (SG).
– Warto dodać, że WOT już teraz prowadzi wspólne szkolenia ze SG i myślę, że ta współpraca będzie dalej rozwijana – podkreśla.
Granica i patrole torów. “Wtedy się okaże, że wszyscy są komandosami”
Żołnierze podchodzą do tych planów MON ze spokojem. Nie ma, jak słyszymy, gwałtownych ruchów.
Wszystko jest jak było i na razie żadnych zmian. Na razie cały czas jest grana granica i patrolowanie torów. Na efekty tej decyzji raczej poczekamy. No chyba, nie daj boże, że coś się zadzieje. Wtedy błyskawicznie się okaże, że wszyscy są komandosami – śmieje się w rozmowie z WP żołnierz WOT ze wschodu kraju.
Nie odczuwa, jak mówi, zwiększenia napięcia w związku z alarmistycznymi wypowiedziami polityków.
– Jak się lata z karabinem od kilku lat po wertepach, często spotyka się z agresją, to nic nie odczuwasz. W każdej chwili coś na głowę może się zwalić. Dla nas będzie gorzej jak się zacznie strzelanina. A tak, to mamy na co dzień różne atrakcje – dodaje gorzko inny.
Mimo wszystko zadowolenie
Żołnierz WOT z Lubelszczyzny dodaje, że zniknęło napięcie, jakie było między ludźmi WOT i wojskami operacyjnymi, towarzyszące np. przekazywaniu do WOT nowego sprzętu. Dziś, jak słyszymy, panuje większe przekonanie, że wszyscy “grają do jednej bramki”.
Nastroje są takie że wszyscy są zadowoleni z tego pomysłu. Cieszymy się, że wzmacnia się wschodnią ścianę – mówi nasz rozmówca.
Dodaje, że żołnierze z brygad przygranicznych, tych, które będą działać jako KOP, już teraz biorą na siebie zadania wojsk operacyjnych i “zwykłego” WOT. Nie słychać też o planach “wchodzenia w buty” Straży Granicznej czy jej zastępowania, a raczej – o wsparciu.
Logika podpowiada, że KOP będzie właśnie wsparciem dla podległej MSWiA SG. To ona odpowiada dziś, w ramach przepisów prawa, za ochronę granicy RP – lądowej, morskiej i powietrznej. KOP może być “czymś pomiędzy”. I tak, lekko uzbrojona SG zachowa swoje uprawnienia, chroniąc granicę w czasie pokoju (P) i/lub kryzysu (K) wewnętrznego lub zewnętrznego.
KOP za to będzie wsparciem na czas pokoju i kryzysu. Ale w razie potencjalnego konfliktu będzie miał brać na siebie ciężar ewentualnych starć czy potencjalnego spowolnienia przeciwnika. Na to wskazują ćwiczenia czy przekazywany sprzęt, taki jak wspomniane wyżej bezzałogowce czy artyleria. Podobnie wygląda to choćby w przypadku gliwickiej jednostki AGAT z Wojsk Specjalnych.
“Kolejny domek na osiedlu, zwanym Siłami Zbrojnymi”
Ale nie wszyscy są tak optymistycznie nastawieni. Kilka istotnych wątpliwości formułuje Andrzej (imię rozmówcy zmienione), wysoki rangą oficer WOT. Nie uważa tej koncepcji za dobrze przemyślaną.

– Te brygady mają swoje zadania: ochronę ludności, infrastruktury krytycznej itp. Jeśli dostaną nowe obowiązki, to jak będzie się to miało do dotychczasowych? Czy wydolność tych jednostek pozwoli na sprawne działanie tego komponentu? Czy brygady te dostaną uzupełnienia? Ich wydolność pozwoli na sprawne działanie tego komponentu, czy też na osiedlu, zwanym “siły zbrojne” po prostu postawimy kolejny domek? – pyta zjadliwie.
Wskazuje też na kwestie podporządkowania i podległości. “Komponent” ma swojego dowódcę, sztab itp. Komponentami są dziś np. Wojska Specjalne, Wojska Obrony Cyberprzestrzeni czy najnowsze w siłach zbrojnych Wojska Medyczne. Teraz zaś powstać ma Komponent Obrony Pogranicza.
Zwiększyć uprawnienia SG
Postuluje on coś innego: zwiększenie uprawnień Straży Granicznej i danie SG bardziej wojskowych możliwości. Ponieważ, jak wskazuje, to SG ma najlepsze rozpoznanie sytuacji na granicy. Dodając przy tym jeszcze jedną, istotną kwestię: czynnik ludzki.
Dziś, jak mówi, na wschód przerzucamy młodych podporuczników. A powinni tam trafiać najbardziej doświadczeni żołnierze. Za to tym, którzy trafili na granicę, daje się dziś po prostu dodatki finansowe. I sprawa jest zamknięta.