Afera z orderami. Przydacz uderza w Sikorskiego i punktuje rząd
Kryzys dyplomatyczny wywołany odebraniem Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy wciąż wzbudza silne emocje na krajowej scenie politycznej. Decyzja Karola Nawrockiego wywołała polemikę, do której włączył się szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Minister stanowczo zareagował na wpisy i wywiady polityków koalicji rządzącej, ze szczególnym uwzględnieniem słów szefa dyplomacji.
“Słyszę krytykę ze strony polityków koalicji decyzji prezydenta RP ws. orderu prezydenta Zełenskiego będącej reakcją na kolejne przejawy gloryfikacji OUN-UPA na Ukrainie. Dziś politycy ci mają sto pomysłów, co należało zrobić w tej sprawie” – napisał w mediach społecznościowych Przydacz.
Prezydencki minister zarzucił politykom opozycji bierność wobec napięć na linii Warszawa-Kijów, przypominając, że posiadają odpowiednie narzędzia, aby aktywnie kreować politykę zagraniczną.

“A dlaczego tego nie robią? Dlaczego nie robili nic przez ostatnie tygodnie? Wiele z tych kroków, które proponują, leży w ich kompetencjach” – pytał we wpisie Marcin Przydacz, by podsumować działania członków rządu zarzutem, że ulegli “polityce pozorów i uciekają od polityki realnej na rzecz PR”.
Czytaj także: Zełenski oddał order. Pałac Prezydencki zabiera głos
Radosław Sikorski prostuje wypowiedź. Spór o lotnisko w Jasionce
Wpis Marcina Przydacza to bezpośrednia odpowiedź na zamieszanie wywołane wypowiedzią Radosława Sikorskiego w programie “Fakty po Faktach”. Szef MSZ ocenił w nim reakcję Karola Nawrockiego na nadanie ukraińskiej jednostce imienia “Bohaterów UPA” jako nieadekwatną i upokarzającą ukraińskiego prezydenta. Zaproponował też alternatywne rozwiązanie.
– Ekwiwalentem byłoby na przykład nazwanie lotniska w Jasionce lotniskiem ofiar UPA i wtedy byłoby kwita – wskazał w wywiadzie Sikorski.

Słowa te natychmiast wywołały oburzenie współpracowników Karola Nawrockiego, którzy wytknęli ministrowi dyletanctwo, przypominając, że port lotniczy w Jasionce od dawna nosi imię tragicznie zmarłej Rodziny Ulmów.
W odpowiedzi szef MSZ opublikował w sieci sprostowanie. “Dowiaduję się, że lotnisko w Jasionce już ma nadane imię związane z naszą historią, imię rodziny Ulmów, i słusznie” – przyznał Sikorski. Minister podtrzymał jednak swoje ogólne zdanie co do obranej strategii politycznej.
“Natomiast nadal uważam, że lepiej było nadać jakiemuś miejscu lub jednostce wojskowej imię Ofiar UPA niż zaczynać wojnę atomową na ordery” – stwierdził szef MSZ.