Ukraińcy wzięli odwet. Potężne uderzenie w magazyn ropy naftowej

Do gaszenia pożaru skierowano siedem zastępów straży pożarnej oraz 32 strażaków. Rosyjskie służby podjęły decyzję o zablokowaniu okolicznej autostrady, by zapewnić bezpieczeństwo zarówno ekipom ratowniczym, jak i okolicznym mieszkańcom.
Rozwiń
Dlaczego wprowadzono alarmy i zamknięcia lotnisk?
Ostrzeżenia dotyczące możliwych ataków dronowych oraz rakietowych ogłoszono w licznych rosyjskich regionach. Komunikaty o alarmach pojawiły się m.in. w obwodach: woroneskim, riazańskim, tulskim, lipieckim, tambowskim, penzeńskim, orłowskim, a także w Kraju Stawropolskim, Osetii Północnej, Mordowii oraz Kabardo-Bałkarii.

Równocześnie władze zdecydowały się na czasowe zamknięcie lotnisk w miastach takich jak Moskwa (Wnukowo i Domodiedowo), Soczi, Krasnodar, Niżny Nowogród, Gelendżyk czy Kaługa. Te działania miały na celu zminimalizowanie zagrożenia dla pasażerów i personelu oraz zapewnienie bezpieczeństwa infrastruktury lotniczej.
Na Krymie doszło do kolejnego pożaru – w Jałcie zapalił się dwupiętrowy budynek mieszkalny. Ogień, który początkowo objął 300 m kw., szybko rozprzestrzenił się do 560 m kw. W wyniku zdarzenia dwie osoby zostały ranne. Nie podano jednak jednoznacznie, czy to dron był bezpośrednią przyczyną pożaru budynku.

Odwet za poprzednią noc
W nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja przeprowadziła silny atak z powietrza na Ukrainę, w tym Kijów. Do ataku na Ukrainę Moskwa użyła 70 rakiet i ponad 600 dronów. W wyniku rosyjskiego ataku śmierć poniosło co najmniej 11 osób. Wskutek ataku ucierpiała wpisana na listę UNESCO Ławra Peczerska w Kijowie.