Spór o Szpital Południowy. Bosak grzmiał o “gówniarzu”
Krzysztof Bosak ocenił, że jeśli doświadczony chirurg użył siły, by zatrzymać działania zagrażające pacjentom, to taka reakcja mogła być uzasadniona. – Jeśli było tak, że doświadczony chirurg i ordynator wziął za fraki tego gówniarza i nim trzepnął o ścianę, żeby przestali przez to ginąć pacjenci, to uważam, że dobrze zrobił – powiedział wicemarszałek Sejmu.
Magdalena Sroka z PSL sprzeciwiła się takiej ocenie. – Dzisiaj mamy coraz więcej sytuacji, w których dochodzi do agresji wobec lekarzy, pielęgniarek. Te emocje przenoszą się na ludzi, którzy oczekują od służby zdrowia, że zostaną zaopiekowani, że kolejki będą skrócone, a nie że politycy będą mówić: bardzo dobrze, jeden drugiego wziął za fraki – stwierdziła posłanka.

Czy przemoc wobec lekarzy była osią sporu?
W dalszej części rozmowy Bosak zarzucił rozmówczyni odchodzenie od sedna sprawy. – W obronie ludzkiego życia powinniśmy reagować – odparł. – Jeżeli będę świadkiem tego, że ktoś komuś robi krzywdę, że zagraża zdrowiu lub życiu, to nie będę stał jak łajza i się przyglądał – dodał.

Sroka podtrzymała, że lekarz bez względu na okoliczności nie miał prawa stosować przemocy wobec innej osoby.