28 July, 2026

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Po dopisaniu listy byłego premiera układ się przestawia. Rozwój+ dostaje 7,5 proc. Koalicja Obywatelska zostaje na 28,5 proc., czyli traci niecały punkt. Konfederacja schodzi do 13,5 proc. Ale największą wyrwę widać po jednej stronie: PiS spada do 15,9 proc. To 5,5 pkt proc. mniej.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Skala tej straty robi z Rozwoju+ problem wewnętrzny obozu, a nie zagrożenie dla rządzących. Dystans między Koalicją Obywatelską a PiS rośnie w tym scenariuszu z niecałych 8 do ponad 12 pkt proc.

– Nowa lista pozyskuje przede wszystkim wyborców dotychczas identyfikujących się z PiS, choć część poparcia pochodzi również z grupy osób niezdecydowanych oraz w niewielkim stopniu od wyborców innych ugrupowań – komentuje w rozmowie z WP Marcin Duma.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS
Ponad 60 proc. potencjalnego wyniku listy Mateusza Morawieckiego to dotychczasowi wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wartości podano w punktach procentowych całego elektoratu © Licencjodawca

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Rozkład przepływów jest jednoznaczny. – Największym źródłem wyborców (Rozwoju+ – red.) są byli sympatycy PiS – ok. 4,5 pkt proc. – co stanowi dominującą część całego potencjalnego wyniku ugrupowania – wskazuje analityk. Reszta to margines: około 1,8 pkt proc. przychodzi od osób dotychczas niezdecydowanych, a – jak komentuje Duma – przepływy z Konfederacji (0,8 pkt proc.), Lewicy (0,2 pkt proc.) i PSL (0,2 pkt proc.) “mają charakter marginalny”.

Sam zastrzega przy tym, że szacunki trzeba czytać ostrożnie. – Interpretując wyniki, należy zachować ostrożność ze względu na niewielkie liczebności analizowanych podgrup, co wpływa na niepewność szacunków przepływów elektoratu – zaznacza.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS
Lista Rozwój+ mogłaby dziś liczyć na 7,5 proc. głosów © WP | WP

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Cztery mandaty, których nie ma

Zsumujmy najpierw całą prawą stronę sceny. W wariancie bez listy Morawieckiego PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej mają razem około 48 proc. W wariancie z Rozwojem+ te trzy partie plus nowy podmiot to około 49,3 proc. Zysk: 1,3 pkt proc.

A teraz to samo w mandatach. Wirtualna Polska przeliczyła oba warianty kalkulatorem prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W wariancie bez listy Morawieckiego PiS ma 123 mandaty. W wariancie z jego listą PiS spada do 88, a Rozwój+ dostaje 31. Razem to 119, czyli cztery mandaty mniej. I to mimo że łączne poparcie obu podmiotów jest o blisko 2 pkt proc. wyższe niż samego PiS w pierwszym wariancie.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Skąd ta różnica? Tak działa polska ordynacja: dwie listy zamiast jednej to dwa razy więcej resztek, które przepadają w okręgach. Odpowiada za to metoda d’Hondta, według której dzieli się mandaty w polskich wyborach do Sejmu. Nie rozdziela ich dokładnie proporcjonalnie – systematycznie dopłaca listom dużym i dokłada strat małym. Koalicja Obywatelska z 28,5 proc. dostaje 174 mandaty, choć z czystej proporcji wynikałyby 153. Rozwój+ z 7,5 proc. dostaje 31, a proporcjonalnie należałoby mu się 40.

PiS jako partia z 21,5 proc. poparcia było po stronie premiowanej i brało 123 mandaty przy 117 wynikających z proporcji. Po rozbiciu na dwie listy ta premia niemal znika, a oderwana część elektoratu trafia do przedziału, w którym ordynacja zabiera – zamiast dokładać. Ten sam elektorat, inaczej pocięty, wart jest w Sejmie mniej.

Wystarczy do rządzenia

Cały blok prawicy – PiS, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej i Rozwój+ – ma w drugim wariancie 253 mandaty wobec 258 w pierwszym. Większość sejmowa zatem zostaje po tej stronie sceny politycznej, ale topnieje przewaga nad rywalami.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Koalicja Obywatelska nie zmienia się właściwie wcale: ma 175 mandatów w wariancie pierwszym, 174 w drugim (przypomnijmy – przy oddzielnym starcie Mateusza Morawieckiego i Rozwój+). Niezależnie od tego, czy Morawiecki będzie z PiS, czy nie – Donald Tusk nie ma niezbędnej liczby mandatów, by rządzić. I nie zyskuje ich, nawet łącząc się z Lewicą.

Prawica zyskuje więc 1,3 pkt proc. poparcia i traci 5 miejsc w Sejmie. Cała operacja jest dla niej deficytowa.

– Projekt w obecnym kształcie opiera się przede wszystkim na konsolidacji elektoratu prawicowego, a nie na pozyskiwaniu szerokiego poparcia ponad podziałami – ocenia Duma. W jego analizie pada też zdanie, które tłumaczy temperaturę ostatnich tygodni: Rozwój+ “pełniłby przede wszystkim rolę konkurenta wewnątrz szeroko rozumianego obozu Prawa i Sprawiedliwości, co może tłumaczyć falę bezpardonowych ataków polityków PiS przeciwnych Mateuszowi Morawieckiemu”.

Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS

Jeśli liczby są prawdziwe, ataki na byłego premiera nie są sporem o styl ani o przeszłość. Są obroną 35 mandatów.

Jedno zastrzeżenie jest tu kluczowe. Drugie pytanie w badaniu brzmiało: “a gdyby lista ugrupowań wyglądała następująco”. To więc test hipotetycznego układu, a nie notowanie istniejącego komitetu. Rozwój+ nie ma dziś zarejestrowanej listy, a do wyborów jest daleko.

Rozłam w PiS. Tu znajdziesz najważniejsze informacje:

ZOBACZ TAKŻE:Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiSRozłam w PiS. Zaczyna się "polowanie" na Morawieckiego i jego ludzi. "Są w szoku"Sondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiS"Czystka" ludzi Morawieckiego z partyjnych grup PiS. Mamy zdjęcie nazwiskSondaż dla WP. Mateusz Morawiecki podbiera wyborców PiSAwantura w Republice. Kurski ma ponieść konsekwencje za atak na Morawieckiego. Kaczyński chce wyjaśnień

Możliwy jest też scenariusz odwrotny do tego, który mierzy sondaż: porozumienie albo wspólna lista przed samymi wyborami. Arytmetyka mandatowa jest zresztą najmocniejszym argumentem, jaki zwolennicy takiego rozwiązania mogą położyć na stole – bo pokazuje, że osobne starty kosztują obie strony realne miejsca w Sejmie.

A historia polskiej prawicy podpowiada, że takich powrotów było więcej niż trwałych rozstań.

Dopóki jednak listy są dwie, pytanie nie brzmi, czy Rozwój+ przekroczy próg. W tym badaniu przekracza go z zapasem. Brzmi: czy potrafi sięgnąć gdzieś indziej niż do własnego obozu.

– Kluczowym wyzwaniem będzie wyjście poza elektorat transferowany z PiS. Bez zwiększenia zdolności do pozyskiwania wyborców niezdecydowanych lub osób dotychczas głosujących na inne ugrupowania wzrost poparcia dla nowej formacji będzie oznaczał przede wszystkim dalszą fragmentację tego samego segmentu elektoratu, a nie jego realne poszerzenie – mówi Marcin Duma.

Duma dopuszcza przy tym scenariusz, w którym nowa formacja się utrwala. – Jeżeli obserwowany kierunek przepływów utrzyma się w kolejnych badaniach, Rozwój+ może stopniowo budować trwałą pozycję jako samodzielny podmiot po prawej stronie sceny politycznej – ocenia.

I dodaje, że walka między PiS a nową formacją stanie się w najbliższych miesiącach “jednym z głównych czynników kształtujących układ sił po prawej stronie sceny politycznej”.

Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, zrealizowane 24–25 lipca 2026 r. metodą mix-mode (CAWI/CATI) na ogólnopolskiej próbie n=1000. Błąd oszacowania 3 proc., poziom ufności 0,95. Rozkład mandatów przeliczony za pośrednictwem kalkulatora prof. Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stosuje model aproksymacyjny skalibrowany na danych historycznych, z typowym błędem szacunku ±3-5 mandatów.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły