“Polscy żołnierze” krytykowali Ukrainę. Nagrania AI zalały sieć
Według ekspertów NASK analiza tych nagrań ujawnia szereg szczegółów mogących świadczyć o ich rosyjskim pochodzeniu. Wskazuje się m.in. na częste błędy językowe, użycie cyrylicy czy zastosowanie mundurów charakterystycznych dla wojsk rosyjskich i białoruskich, a nie polskich. Pojawiały się także specyficzne zwroty używane przez bohaterów, takie jak “Saszki” czy “Szoszończyki” w odniesieniu do Ukraińców, co nie jest typowe dla polskich żołnierzy.

Dodatkowo materiały zawierały określenia typu “brukselskie bzdury” czy odnosiły się do “facetów ze Straży Granicznej”, a także miały odstraszać odbiorców przed rzekomym napływem imigrantów do Polski. Chociaż wiele kont publikujących te materiały zostało już usuniętych, niektóre z nich, jak zauważa portal Konkret24, zdążyły zamieścić kilkadziesiąt podobnych nagrań, najpopularniejsze z nich osiągając nawet 300 tys. wyświetleń.
Fałszywe nagrania a poprzednie incydenty z udziałem AI
To nie pierwszy raz, gdy sztuczna inteligencja została użyta do szerzenia dezinformacji dotyczącej polskich sił zbrojnych. Jesienią ubiegłego roku głośno było o klipie przedstawiającym polskich żołnierzy mających nawoływać do zajęcia ukraińskiego Lwowa. Jak wyjaśniało wtedy TVP Info, nagranie to także powstało przy użyciu AI – zdradzał to m.in. widoczny znak wodny narzędzia “Veo”.

Miesiąc później kolejne zmanipulowane wideo – pokazujące płaczącego 23-latka zmobilizowanego rzekomo do ukraińskiej armii – pojawiło się na platformach społecznościowych. O jego nieautentyczności świadczyły przede wszystkim różnice w umundurowaniu.