Groźna epidemia w Nowym Jorku. Trop prowadzi do klimatyzacji
Pierwsza śmierć z powodu zakażenia legionellą nastąpiła w piątek. Każdy kolejny dzień przynosił kolejną ofiarę, także w poniedziałek. Ostatni zgon odnotowano już po wystąpieniu burmistrza Nowego Jorku Zohrana Mamdaniego, który zapewniał, że zagrożenie zostało opanowane.
Miasto przekazało, że kontrole nie zostaną wstrzymane, mimo deklaracji o usunięciu źródła ekspozycji. – Uważamy, że wyeliminowaliśmy źródło ekspozycji. Niezależnie od tego, będziemy nadal kontrolować wieże chłodnicze i stanowczo egzekwować przepisy zdrowotne – powiedział zarządca miasta, dodając, że jest 'załamany' informacją o śmierci chorych.
Łącznie do poniedziałkowego wieczora w Nowym Jorku potwierdzono 76 zakażeń legionellą, przy czym pierwszy przypadek pojawił się już trzy tygodnie temu. Siedem osób nadal przebywa w szpitalach. Jak podano, zachorowania dotyczą mieszkańców Upper East Side na Manhattanie.
Dlaczego służby łączą legionellę z klimatyzacją w Nowym Jorku?
Jeszcze przed śmiercią ostatniej odnotowanej ofiary burmistrz Zohran Mamdani zapewniał mieszkańców, że mogą oni normalnie korzystać z kąpieli i prysznica. Stwierdził również, że bezpieczne jest używanie klimatyzacji. Jednak wiele sygnałów prowadzi do wniosku, iż to właśnie klimatyzacja mogła doprowadzić do zakażeń.
Służby miejskie prowadzą testy wież chłodniczych, które są częścią systemów klimatyzacji wieżowców w Nowym Jorku. Właściciele budynków mają obowiązek ich oczyszczenia i dezynfekcji, jeśli badania wykażą obecność bakterii legionelli.
Kto powinien zgłosić się do lekarza i jakich objawów szukać?
Amerykański Departament Zdrowia zaapelował do osób mieszkających na terenach objętych epidemią, aby skontaktowały się z lekarzem po zauważeniu dolegliwości przypominających grypę. Wskazano kody pocztowe: 10028, 10075 i 10128. Resort podkreśla, że symptomy mogą pojawić się nawet po dwóch tygodniach od zakażenia.

Legionelloza, znana także jako “choroba legionistów”, jest rodzajem ciężkiego zapalenia płuc wywołanego zakażeniem bakterią legionelli. Do zakażenia dochodzi drogą wziewną, m.in. podczas brania prysznica, korzystania z klimatyzacji lub przebywania w pobliżu fontanny. Bakterie rozwijają się w ciepłej wodzie. Legionellą nie można zarazić się przez picie zakażonej wody ani od drugiego człowieka.
Czytaj też: Zaskakujący wpis na profilu Le Pen. Prawda szybko wyszła na jaw
Jak groźna jest choroba legionistów i co mówią dane CDC?
Choroba może prowadzić do śmierci. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób wskazują, że na skutek powikłań należy spodziewać się zgonu ok. 10 proc. chorych.
Zobacz również: Żaba, goryl i banan poszli na spacer. Nietypowe nagranie z Włodawy
W Nowym Jorku w zeszłym roku do epidemii legionellozy doszło na Harlemie. Zakaziło się wtedy ponad 100 osób, a siedem z nich zmarło.