20 July, 2026

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

– To są rzeczywiście niepotrzebne, bardzo niepotrzebne wpisy, reakcje, bardzo emocjonalne, pokazujące jakiś ładunek negatywnych emocji, których w polityce należy się wystrzegać. W ogóle emocje w polityce raczej przeszkadzają, a nie pomagają i często prowadzą też do podejmowania błędnych decyzji. Apeluję też o to, żeby z tych emocji troszeczkę zejść – mówił Sasin.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

Morawiecki buduje własną formację? “To oczywiste”

– Została dzisiaj postawiona sprawa jasno: albo uczestnictwo w stowarzyszeniach, czyli de facto w innych ugrupowaniach, bo tak trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć z innymi liderami, z innymi programami, z innymi pomysłami na funkcjonowanie w polskiej polityce albo uczestnictwo w Prawie i Sprawiedliwości – podkreślił.

Zapytany, czy według niego Morawiecki próbuje budować własną partię, Sasin przyznał, że jest to możliwe. – Ja myślę, że to jest oczywiste dla każdego, kto obserwuje to, jak wygląda dzisiaj ta scena polityczna po prawej stronie – mówił.

Dodał, że nie uspokajają go zapewnienia Morawieckiego, że on chce jedynie rozwijać Prawo i Sprawiedliwość.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

– Ja oceniam czyny, a nie słowa. Tak naprawdę nie jestem już za stary, za długo jestem w polityce, żeby dać się zwieść słowami, bo słowa w polityce zawsze czemuś służą. W tym przypadku też oczywiście czemuś one służą: budowaniu pewnego alibi – mówił.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywisteCzarnek czy Morawiecki? Polacy wskazali lepszego kandydata PiS na premiera

Stwierdził, że widzi w narracji ludzi Morawieckiego próbę budowania podziału na “lepszych” i “gorszych” członków partii.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

– Dostrzegam dokładnie taką narrację, która jest po pierwsze nieprawdziwa, po drugie jest mocno niesprawiedliwa. Wręcz bym nawet powiedział, że jest taka ojkofobiczna w stosunku do własnej partii. Bo jeśli zdecydowaną większość własnej partii uważa się za taką zacofaną, taką, która nie stawia na rozwój, nie ma na myśli tej Polski zasobnej, wielkiej, jak mawia pan premier Morawiecki, rozwijającej się, dającej Polakom bezpieczeństwo i szansę na lepsze życie, to rzeczywiście to jest coś, co po pierwsze nie jest prawdziwe, bo Prawo i Sprawiedliwość w całości jest właśnie taką formacją, co udowodniło, rządząc przez 8 lat – mówił.

– Tak to odczytuje znacząca większość polityków Prawa i Sprawiedliwości, że pan premier próbuje się odróżniać budując jakiś obraz swojej osoby jako tego, który właściwie sam jeden osiągał sukcesy, a wszystkie porażki to reszta – podkreślił.

Sasin odpowiada Terleckiemu. “Manipulacja”

Skrytykował też ostry wpis Ryszarda Terleckiego, który oskarżył “maślarzy” o “parcie do rozłamu”. – Nie akceptuję tego języka. Czy to jest język zgodny, czy to jest język konfrontacji? Czy to jest język, który ma prowadzić do współpracy, do działania razem, do bycia razem? (…) Czy to jest język, który właśnie jest językiem, który prowadzi do rozłamu, do rozpadu, do wykluczania kogoś z Prawa i Sprawiedliwości, do wypychania? – pytał Sasin.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

– Ubolewam nad tym, że pan profesor Terlecki, który jest politykiem jednak już trochę lat i pełnił również z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości poważne funkcje, chociażby wicemarszałka Sejmu, szefa klubu parlamentarnego, posuwa się dzisiaj do tego typu manipulacji – dodał.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywistePiS na krawędzi. Kaczyński zabiera głos

– Mamy dzisiaj lidera. To jest pan prezes Jarosław Kaczyński, niekwestionowany lider i nie należy go kwestionować, bo to jest nasza wielka moc, jego doświadczenie, jego umiejętności polityczne, jego skuteczność. Z drugiej strony mamy kandydata na premiera, profesora Przemysława Czarnka. Liderzy są wyraźnie wyznaczeni – zaznaczył.

Morawiecki chce mieć własne ugrupowanie? Sasin: to oczywiste

Przyznał, że jest “optymistą” i wierzy, że politycy PiS przystaną na ultimatum Kaczyńskiego i wystąpią ze stowarzyszeń wewnątrz partii. Zaznaczył, że ewentualne odejście Morawieckiego nie będzie oznaczało rozpadu formacji.

– Prawo i Sprawiedliwość funkcjonowało, było i wygrywało wybory również wtedy, kiedy nie było z nami pana premiera Mateusza Morawieckiego – zaznaczył.

Podobne artykuły