Ma mniej niż 1000 mieszkańców. W sezonie gości nawet 50 tys. osób dziennie
– Turysta jest też młodszy i ma coraz większe wymagania co do bazy noclegowej. Dla osób, które nie inwestują, powoduje to coraz większe trudności z wynajmem – dodał Agata i zaznaczył, że początek lipca z uwagi na pogodę był trudniejszy, ale teraz doszło do poprawy – Karwia zapełnia się, a na plaży są tłumy.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL

“Wszystko jest uzależnione od pogody”
Julia, kelnerka w barze obok jednego z hoteli, powiedziała, że liczba turystów jest podobna jak we wcześniejszych latach, choć wszystko jest uzależnione od pogody.
Zestaw śniadaniowy kosztuje w tym lokalu 39 zł, najtańszą pizzę – margheritę – można kupić za 25 zł, a za pizzę z szynką lub salami trzeba zapłacić 29 zł. Napoje zimne kosztują od 14 do 18 zł, piwo 18-20 zł, kawa lub herbata to koszt od 12 do 18 zł. – U nas bardzo dużo osób przychodzi na śniadania. Mamy duże porcje. Najlepiej schodzą zestawy śniadaniowe – powiedziała kelnerka. Przypomniała, że “jak do połowy lipca było zimno i padało, to goście już strasznie byli zmęczeni tą pogodą i się skarżyli”.
W restauracji obok solę w zestawie (frytki i surówki) można kupić za 57 zł, roladę drobiową za 45 zł, a schab algierski za 46 zł. Zestaw obiadowy z pierogami to koszt od 39 do 44 zł. Średni koszt noclegu w Karwi wynosi 90-120 zł za osobę – na kwaterach prywatnych czy w pensjonatach.
Właściciel pensjonatu i baru Krzysztof Marciński zauważył, że Karwia to specyficzna, prorodzinna miejscowość i tacy klienci tam przyjeżdżają.
– Wszystko jest uzależnione od pogody. Jest pogoda, to ludzie przyjeżdżają. Kiedyś ludzie przychodzili od drzwi do drzwi i pukali, czy są wolne pokoje. Teraz już nie ma czegoś takiego. Rezerwacja odbywa się przez internet. Jak ktoś przyjeżdża z dziećmi, to jakoś musi sobie zorganizować czas. Nie każdy ośrodek, hotel oferuje zaplecze w postaci aqua parku czy innych atrakcji. Do połowy lipca turystów jest mniej właśnie z uwagi na pogodę. Jest pogoda, to telefony się uruchamiają. Nie ma pogody, to telefony milczą – dodał Marciński.

W ostatni wtorek nad plażą w Karwi pojawiła się biała flaga i pozwolono się kąpać. Wcześniej przez dwa tygodnie z uwagi na silny wiatr, wysoką falę i prądy wsteczne obowiązywał zakaz kąpieli. Mimo brzydkiej pogody plaża w Karwi była oblegana przez wczasowiczów. Gdy jest słonecznie i temperatury osiągają ponad 20 st. C, po godz. 12 jest kłopot ze znalezieniem wolnego miejsca.
Ratownicy na plaży w Karwi dyżurują codziennie od godz. 9.00 do 17.00, po tej godzinie w razie wypadku trzeba dzwonić na numer 112.
– Warunki do bezpiecznej kąpieli na bieżąco sprawdzamy. Codziennie monitorujemy, czy jest prąd wsteczny. To można wyczuć, czy prąd ciągnie nas w głąb morza. Taki typowy prąd wsteczny występuje też przy załamaniu mielizny – powiedział ratownik Karol Porczyński. – Jeśli kogoś złapie prąd wsteczny, to powinien próbować płynąć w bok, bo z prądem wstecznym nie ma szans, żeby wygrać – dodał.