18 July, 2026

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

“Podziały nas osłabiają, a jedność – nawet przy różnicy zdań co do dróg – pozostaje warunkiem trwałego zwycięstwa i odpowiedzialności za państwo. Dlatego pragniemy jasno zadeklarować: naszym celem jest jedność Prawa i Sprawiedliwości.” A jednocześnie pojawia się sugestia, że obecna twarda linia PiS doprowadziła do utraty poparcia części wyborców i nie służy odsunięciu rządu Donalda Tuska od władzy. “Jednocześnie mamy świadomość, że sama jedność nie wystarczy – równie ważne jest ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania.”- piszą autorzy.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

Pod pismem od wczoraj były zbierane podpisy członków stowarzyszenia, którzy nie zamierzają rezygnować. Są tam podpisani m.in. sam Mateusz Morawiecki, Mirosława Stachowiak-Różecka, Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk czy Piotr Mueller, Daniel Obajtek. Łącznie 45 osób.

– Nie chcemy wychodzić, ale nie zamierzamy się cofać – mówi nam bliski współpracownik Morawieckiego. A kolejny zwraca uwagę: — Pod listem jest ponad 40 podpisów posłów, senatorów i europosłów. To pokazuje, że presja nie okazała się skuteczna — komentuje polityk z frakcji Morawieckiego.

Od środy, gdy prezydium komitetu politycznego PiS przyjęło ultimatum, że albo członkowie PiS zrezygnują z udziału w stowarzyszeniach, albo zostaną usunięci z partii, wywierana jest presja na zwolenników Morawieckiego, by wyszli ze stowarzyszenia Rozwój Plus. Część polityków ze stowarzyszenia zapraszana jest na rozmowy do szefa klubu Mariusza Błaszczaka, ale jak twierdzi nasz rozmówca, prowadzone są one w “grzecznej formie”. I na razie nie ma mowy o wycofaniu.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

Nowogrodzka się cofnie czy będzie nowy klub?

Do środy członkowie stowarzyszeń w PiS mają czas na wypełnienie oświadczenia, w którym informują o rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniu. Konieczność złożenia takiego oświadczenia traktowana jest przez część z nich jako dodatkowa szykana.

— Nie rezygnujemy ani z udziału w stowarzyszeniu, ani z szykowanej imprezy. Dzięki tej całej akcji zyskała ono tylko większy rozgłos — mówi polityk PiS z frakcji Morawieckiego. A inny dodaje: — Buta i zachowanie maślarzy tylko utwierdzają w przekonaniu, że to dobra decyzja.

Obaj winą za całą sytuację obarczają frakcję “maślarzy”, która miała w krzywym świetle przedstawić całą sytuację prezesowi PiS, a poza tym od dawna dąży do wyrzucenia z partii ekipy Morawieckiego.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

Natomiast politycy z frakcji “maślarzy” nie ukrywają, że dla Morawieckiego z jego ambicjami w PiS nie ma miejsca.

— To jest tylko kwestia, czy wyjdzie sam, czy zostanie wyrzucony. Ten konflikt trzeba rozstrzygnąć — mówi jeden z nich.

Jego zdaniem nie można było dopuścić do sytuacji, że Morawiecki wystartuje z list PiS, gdyż po wejściu do przyszłego Sejmu i tak wyszedłby z PiS, dlatego lepiej zadziałać wcześniej. Bo przez ponad rok do wyborów Morawiecki może mieć problemy z utrzymaniem spoistości swojego środowiska i uzyskaniem poparcia dającego szanse na wejście do Sejmu.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

— Prezes mówił kiedyś, że opozycja to najlepszy czas do zrobienia porządków, bo koszty są wtedy znacznie mniejsze niż gdy partia jest u władzy — mówi polityk PiS związany z Nowogrodzką.

Ludzie Morawieckiego od pewnego czasu szykowali się na taki scenariusz. Zdaniem naszego rozmówcy z tej frakcji, taka taktyka może obrócić się przeciwko “maślarzom”. Zwraca uwagę, że pod listem podpisanych jest 40 posłów, a to daje szansę na trzeci klub w Sejmie — jeśli powstanie, może także ubiegać się o marszałka.

Ale nie jest to plan bazowy. Jak słyszymy, zwolennicy Morawieckiego mają zachowywać się spokojnie, szykują argumenty do rozmowy z prezesem, w tym ekspertyzy pokazujące, że ich stowarzyszenie nie zagraża PiS. A to, że jego istnienie może być uzasadnieniem do dalszych finansowych sankcji wobec PiS, było koronnym argumentem Jarosława Kaczyńskiego, by stowarzyszenia zlikwidować.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

Czy stowarzyszenie zabrałoby pieniądze PiS

Z naszej rozmowy z członkami PKW wynika, że obecnie trudno mówić o złamaniu prawa.

— Jakakolwiek działalność stowarzyszenia jest poza kodeksem wyborczym i ustawą o partiach politycznych. Stowarzyszenie Morawieckiego jest takie samo jak tysiące innych. To, że ludzie są w stowarzyszeniu i w partii, po pierwsze, nie jest zabronione. A po drugie, działalność stowarzyszenia, niezależnie od tego, że są w nim te same osoby, opiera się na zupełnie innej podstawie prawnej, czyli na ustawie o stowarzyszeniach. Miałoby to znaczenie tylko dla subwencji, gdyby to partia finansowała stowarzyszenie, a nie wyobrażam sobie w tej sytuacji, skoro partia chce, żeby zostało zlikwidowane— podkreśla Ryszard Kalisz, członek PKW.

Także zdaniem innego członka PKW, chcącego zachować anonimowość, nie ma tu wprost zagrożenia, że samo istnienie stowarzyszenia może uderzyć w finanse partii politycznej i prawidłowość jej rozliczeń.

List ostatniej szansy? Czy będzie nowy klub w Sejmie

— Musiałoby dojść do sytuacji naprawdę jakichś bardzo wyjątkowych przelewów. Sam fakt istnienia stowarzyszenia, które nawet personalnie jest powiązane z partią, jeszcze niczego nie przesądza. Żeby nastąpiło złamanie prawa, takie stowarzyszenie musiałoby zorganizować event ewidentnie polityczny czy wyborczy w trakcie kampanii. Wydarzenie, na którym byliby tylko działacze jednej partii — i wtedy pojawiłby się problem, jak to zakwalifikować. Natomiast to nie jest takie łatwe, bo jeżeli byłby to jakiś festyn, gdzie byliby ludzie z różnych opcji, to trudno już to kwalifikować jako agitację na rzecz jednej partii. Według mnie prezes PiS użył tu argumentu PKW jako straszaka — podkreśla inny rozmówca z PKW.

Jeszcze jednym argumentem, jaki pojawia się w tej sprawie, jest to, że gdyby faktycznie chodziło o ten aspekt, to prezes mógłby w pierwszym kroku wymóc np. zmianę statutu stowarzyszenia, żeby usunąć zagrożenie dla finansów partii.

Podobne artykuły