Grillowanie w PiS. Kaczyński zwołuje spotkanie władz partii
Ale będzie też grill w znacznie luźniejszej formule niż uniwersyteckie dysputy naukowców i polityków. Miejsce wydarzenia: Warszawa. W siedzibie lokalu, w którym swój wieczór wyborczy organizował w 2025 r. sztab Karola Nawrockiego.
W PiS złośliwcy z frakcji przeciwnej Morawieckiemu dziwią się, że politycy mogą grillować w piątek; wszak w piątki katolicy mięsa nie jedzą. – Co tam będą grillować, hummus? – dziwił się jeden ze starszych polityków PiS.

Przeciwnicy byłego premiera i wiceprezesa PiS nazywają w prywatnych rozmowach jego inicjatywę “Rozwój Plus Wy” pogardliwie: “Rozwój Pluskwy”. Dziwią się, że Morawiecki w ogóle coś takiego organizuje.
Dał temu wyraz szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, jeden z przeciwników Morawieckiego, który był zaskoczony tym, iż były premier kontynuuje działalność swojego stowarzyszenia.
W RMF FM, Polsat News i Republice podkreślał, że przecież ustalenia w ramach PiS miały być inne. – Rozczarowujące jest to, i nie mówię tego z pretensją do obserwatorów życia publicznego, że pojawiają się takie tematy, jak grill – powiedział Błaszczak.
Ubolewał jednocześnie, że nie został zaproszony na wydarzenie 31 lipca.

Podobnie inni politycy z wierchuszki PiS. – Każdy jest zaproszony, nie wysyłamy zaproszeń imiennych – twierdzą ludzie ze stowarzyszenia “Rozwój Plus”.
O inicjatywie stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego “Rozwój Plus” szef klubu PiS powiedział: – Tak, jestem rozczarowany, dlatego że umówiliśmy się co do pewnego samoograniczenia.
Mariusz Błaszczak stwierdził, że “generalnie to jest słabe, żebyśmy rozmawiali o grillu w sytuacji, w której kompromituje się rząd Donalda Tuska”. Tu pretensje są właśnie do Morawieckiego i jego otoczenia.
W PiS znów się zwalczają?
Środowisko Mateusza Morawieckiego odbija piłeczkę i twierdzi, że to grupa tzw. maślarzy w PiS (skupiona wokół Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego, Elżbiety Witek czy Patryka Jakiego) “zajmuje się nami, a nie Tuskiem”. Skąd taki wniosek?
Politycy PiS, należący do stowarzyszenia “Rozwój Plus”, wskazują (bazując na informacjach tygodnika “DoRzeczy”), że w partii miał powstać “tajny zespół” (coś w rodzaju partyjnej “komórki”), który ma śledzić wszystkie wypowiedzi Morawieckiego i jego ludzi; po to, by “przyłapać” ich na czymś, co później zostanie przeciwko nim wykorzystane. – “Maślarze” donoszą Kaczyńskiemu na Mateusza – twierdzą jego ludzie.

Oficjalnie współpracownicy byłego premiera jednak dystansują się od tych doniesień. – Traktuję to jako rubrykę plotkarską. Nie wierzę w to, że jest taki zespół. Ale z drugiej strony jestem zbudowany tym, że jest tak duże zainteresowanie naszą organizacją, naszym stowarzyszeniem – komentuje te doniesienia europoseł PiS Waldemar Buda. Przyznaje, iż “Rozwój Plus” “robi swoje” będzie działać i ma “ustaloną agendę” na najbliższy czas.
To nie podoba się członkom ścisłych władz PiS – Prezydium Komitetu Politycznego – z których większość to przeciwnicy byłego premiera. PKP zbierze się w środę 15 lipca – wynika z informacji Wirtualnej Polski. Spotkanie zwołał Jarosław Kaczyński. Tematem ma być “bieżąca sytuacja polityczna”, posiedzenie Sejmu, prekampania wyborcza i działania Przemysława Czarnka (kandydata PiS na premiera); sprawy dotyczące Ukrainy (m.in. uchwała PiS w tej sprawie), ale też inicjatywa “Rozwój Plus”.
– To będzie grillowanie Morawieckiego – słyszymy w kuluarach. Tyle że podczas niedawnego posiedzenia Komitetu Politycznego też były podobne zapowiedzi, a tematu stowarzyszeń nie było.
Tym razem może być inaczej – słyszymy.
Były premier jakiś czas temu zrezygnował z uczestniczenia w posiedzeniach PKP. Potwierdził publicznie, iż nie ma to sensu w sytuacji, gdy jest tam niemal wyłącznie atakowany. Dlatego Morawiecki indywidualnie rozmawia z samym prezesem Kaczyńskim.

Dwa płuca: jedno oddycha, drugie nie
Emocje w partii znów buzują.
Jego przeciwnicy w PiS mają Morawieckiemu za złe m.in. niedawny wywiad u kontrowersyjnego youtubera Żurnalisty, w którym wiceprezes i były premier znów wraca do polemiki z jego wewnątrzpartyjnymi konkurentami (szerzej pisaliśmy o tym w Wirtualnej Polsce).
– To taka ojkofobia partyjna, tylko w wydaniu Mateusza Morawieckiego – powiedział w Republice Mariusz Błaszczak, odnosząc się do wywiadu byłego premiera i szefa “Rozwój Plus”.
Nastroje podgrzewają jego współpracownicy. Krzysztof Szczucki w Radiu Zet przyznał, iż “Mateusz Morawiecki byłby lepszym premierem niż Przemysław Czarnek”. Dystansował się również od wypowiedzi kandydata PiS na premiera na temat “odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie” i tego, że wsparcie dla Ukrainy należy ograniczyć. Zrobił to również Michał Dworczyk w radiowej “Trójce”.

Niektórzy ludzie związani z PiS próbują także podzielić “maślarzy” (tego określenia używają ludzie byłego premiera i niektórzy dziennikarze), twierdząc, iż “mający ambicje premierowskie” europosłowie Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki – jak pisze “Newsweek” – “zaczynają kopać dołki pod Czarnkiem”. I rzekomo “przekonują, że topienie Grzegorza Brauna każdy z nich przeprowadzi lepiej” (bo Braun podbiera wyborców PiS, a więc jest dla tej partii bardzo groźnym przeciwnikiem).
Jeden z rozmówców WP stwierdza: – To “pluskwy” rozpowiadają takie bzdury.
Plotki mogły wziąć się m.in. stąd, iż w PiS wielu pamięta, jak Tobiasz Bocheński w kampanii prezydenckiej przygotował “raport” dla prezesa Jarosława Kaczyńskiego, w którym punktował minusy kampanii Karola Nawrockiego. Ostatecznie Nawrocki wybory wygrał, a szefem sztabu do końca pozostał obecny szef gabinetu głowy państwa Paweł Szefernaker.
Atmosfera przed 31 lipca w PiS – jak widać – znów gęstnieje. Wielkie grillowanie w PiS może zakończyć się kolejnym pożarem. Ale ludzie Morawieckiego się tym nie przejmują: – Robimy swoje – kwitują.
I odpowiadają pytaniem: – Nasze płuco oddycha, a co z tym drugim? Martwe?
To nawiązanie do koncepcji dwóch płuc w partii: jedno to stowarzyszenie “Rozwój Plus”, drugie to stowarzyszenie “Po pierwsze Polska” pod auspicjami Jacka Sasina (w praktyce, formalnie, nieistniejące).
Ta grupa polityków PiS – przeciwna b. premierowi – jest przekonana, że mimo iż Morawiecki nie ma za sobą pokaźnego politycznego kapitału, to jednak “kanibalizuje poparcie dla PiS”. Niedawno Przemysław Czarnek (z którym były premier wystąpił na wiecu) nazywał to (nieoficjalnie, w jednej z rozmów) “patozwiązkiem”.
Tobiasz Bocheński w poniedziałek w “Graffiti” Polsat News przyznał jednak, iż liczy na to, że taktyka stowarzyszenia “Rozwój Plus” – a więc budowa poparcia w “mitycznym centrum” – będzie skuteczna.
Od krytyki wstrzymał się także jeden Patryk Jaki. – Oczywiście, że sobie może grilla organizować, proszę bardzo. Trzymamy kciuki. Mam nadzieję, że będzie zdrowe jedzenie – powiedział w Polsat News.

Ostatnio emocje w PiS się wyciszyły – Morawiecki nawet wystąpił razem z Czarnkiem na wiecu – ale partyjne frakcje nie zapominają o różnicach i wzajemnej rywalizacji. Przeciwnicy byłego premiera czyhają na jego potknięcia. I nie są zadowoleni, gdy ponownie wyciąga na wierzch wewnętrzne niesnaski.
Z drugiej zaś strony duża część polityków PiS widzi, iż aktywność przeciwników byłego premiera nie przynosi oczekiwanych rezultatów; sondaże dla PiS stoją w miejscu, a Konfederacja i Korona Polska Grzegorza Brauna zyskują społeczne poparcie.
To także ma być omawiane na posiedzeniu władz PiS.
PREMIUM Zapisz się na newsletter!
Zapisz mnie