Błyskawiczna akcja na Bałtyku. Zabrali marynarza wprost z pokładu
Z relacji służb wynika, że tuż przed godz. 11 nadeszło zgłoszenie z pływającego pod banderą Liberii masowca “Orion Fortune”. Na pokładzie jednostki 26-letni marynarz wymagał pilnej pomocy medycznej.

Załoga śmigłowca ratowniczego miała osiągnąć gotowość i wznieść się w powietrze zaledwie 3 minuty po otrzymaniu sygnału. Następnie ratownik został opuszczony na pokład statku, gdzie przejął pacjenta i zabezpieczył go w noszach ratowniczych.
O godz. 11.30 poszkodowany był już bezpieczny na pokładzie śmigłowca. Jak wskazano w opisie, od zgłoszenia do momentu ewakuacji na pokład maszyny minęło ok. 30 minut.
Dlaczego śmigłowiec lądował na tymczasowym lądowisku w Kołobrzegu?
Kluczowym elementem akcji okazał się etap po powrocie na stały ląd. Zamiast kierować się na stałe lotnisko funkcjonariusze zdecydowali o lądowaniu na tymczasowym lądowisku w Kołobrzegu, argumentując to presją czasu.

Podsumowując czwartkową akcję ratowniczą na Bałtyku Gdyńska Brygada Lotnictwa Marynarki Wojennej wskazała na rolę współpracy kilku służb. “Misja zakończona sukcesem. To zasługa wspólnego wysiłku służb ratownictwa morskiego, strażaków i medyków. To Wasz profesjonalizm pozwala nam być najskuteczniejszym ogniwem w łańcuchu ratowniczym!” – podsumowano.




