Upały uderzają w produkcję. Legendarny włoski ser może odejść do historii
Włosi znów mierzą się z bardzo wysokimi temperaturami. Lokalne media ostrzegają przed kolejnym antycyklonem afrykańskim, który od poniedziałku przez mniej więcej tydzień ma utrzymywać upał powyżej 40 st. C. Najgoręcej ma być w centrum i na południu Włoch oraz na Sycylii i Sardynii.
Według prognoz to właśnie na Sardynii słupki rtęci mają pokazać 42-43 st. C. Meteorolodzy wskazują, że najintensywniejsza część fali przypadnie na wtorek i środę, gdy gorące masy powietrza znad Sahary napłyną nad niemal całe terytorium Włoch. – Jesteśmy w okresie charakteryzującym się ekstremalnymi, uporczywie utrzymującymi się zjawiskami pogodowymi – powiedział włoski meteorolog Mattia Gussoni.
Jak upały uderzają w Parmigiano Reggiano?
Wysoka temperatura doprowadza do rozpaczy hodowców bydła. Takie warunki mają ogromny wpływ na przemysł mleczarski. Zwierzęta muszą być chronione przed upałem, który znacząco wpływa na jakość i ilość mleka.
Nicola Bertinelli, prezes konsorcjum Parmigiano Reggiano zrzeszającego producentów sera, mówi, że przy temperaturach przekraczających 40 st. C krowy spędzają więcej czasu leżąc, jedzą mniej i produkują nawet do 10 proc. mniej mleka. Dodatkowym problemem jest pasza.
– Jeśli nie pada deszcz, trawa nie rośnie. Nie można więc produkować siana i nie da się zdobyć mleka potrzebnego do produkcji sera – powiedział Bertinelli agencji Reuters.
Aby schładzać i nawadniać otoczenie krów, hodowcy montują m.in. kurtyny wodne, co zwiększa zużycie energii. Więcej energii potrzeba też do chłodzenia magazynów, w których przechowywane są kręgi Parmigiano Reggiano.
– Jeśli ekstremalne zjawiska będą się przedłużać i nasilać, z pewnością wpłyną zarówno na ilość, jak i jakość mleka, ale przede wszystkim doprowadzą do wzrostu kosztów – powiedział Paolo Ganzerli, dyrektor ds. sprzedaży międzynarodowej grupy spożywczej Gran Terre.
Ganzerli zwrócił też uwagę na znaczenie tradycji produkcji. – Parmigiano Reggiano istnieje od ponad 800 lat. Nie chcemy być ostatnim pokoleniem, które go je – podsumował Ganzerli.

Co oznacza antycyklon afrykański dla Włoch?
Dziennik “La Repubblica” zwrócił w poniedziałek uwagę na inne kłopoty, jakie będą skutkiem upałów. W Rzymie jest już bardzo gorąco, a ma być jeszcze cieplej. Temperatura w stolicy, szczególnie w dzielnicach oddalonych od morza, może sięgnąć nawet 40 st. C. Według gazety największy problem pojawi się po zachodzie słońca.
Zobacz też: USA ponownie uderzyły w Iran. Teheran zapowiada odwet
Wtedy ulice, budynki i chodniki zaczną oddawać ciepło zgromadzone w ciągu dnia, przez co temperatura nie będzie mogła skutecznie spadać. W nocy w Rzymie termometry mają pokazywać powyżej 25 st. C. Oznacza to noce tropikalne dla mieszkańców Włoch i turystów, a także małe szanse na odpoczynek po upalnym dniu.
Przeczytaj również: Słowa mają konsekwencje. Jak politycy budują zgodę na etniczną przemoc [OPINIA]
Turyści przyjeżdżający do Rzymu w większości nie są przygotowani na tak ekstremalne warunki. Widać to na ulicach, placach i w okolicach zabytków, gdzie część osób szuka ochłody w fontannach, co jest zakazane.