Polityczne trzęsienie w Iranie. Odsunęli przeciwników rozmów z USA
PRZECZYTAJ TAKŻE: Iran potwierdza atak w dwóch krajach. Są zniszczenia

Krytyka negocjacji z USA stała się problemem w komisji?
Według opozycyjnego portalu Iran International Nabawian i Rezaei byli w ostatnich miesiącach jednymi z najgłośniejszych przeciwników rozmów z Waszyngtonem w parlamencie, szczególnie w czasie konfliktu ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.
– Jakiekolwiek porozumienie z Waszyngtonem oznaczałoby dla Iranu absolutną porażkę – argumentował Mahmud Nabawian. Polityk przekonywał też, że wcześniejsze doświadczenia negocjacyjne przyniosły Iranowi wyłącznie rozczarowania. – To były jedynie niespełnione obietnice, oszustwa i korzyści dla wroga – twierdził.
Rezaei chwalił Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za przejęcie kontroli nad cieśniną Ormuz. – Potwierdzenie władzy Iranu – mówił Ebrahim Rezaei, odnosząc się do działań IRGC. Znalazł się jednak w centrum krytyki po telewizyjnej rozmowie nadawanej na żywo, gdy odczytał fragment wypowiedzi, który przedstawiał jako część tajnej korespondencji najwyższego przywódcy Modżtaby Chameneiego w sprawie rozmów z USA; transmisję przerwano w trakcie.

Parlamentarzyści wzywają do zemsty
Parlamentarzyści uczestniczący w poniedziałkowym posiedzeniu skandowali hasła wzywające do zemsty za śmierć byłego przywódcy Iranu Alego Chameneiego i innych wysokich rangą urzędników, poległych w atakach USA i Izraela.
Obrad nie prowadził przewodniczący parlamentu, ale jego zastępca Hamidreza Hadżibabei. Twardogłowi parlamentarzyści od miesięcy krytykowali Ghalibafa za bezczynność parlamentu, oskarżając go o uniemożliwianie posiedzeń po to, by uniemożliwić posłom działania wymierzone w negocjacje z USA. Wielokrotnie wzywali również do rezygnacji Aragacziego w związku z rozmowami.
Biuro Ghalibafa poinformowało wówczas, że zawieszenie sesji parlamentarnych nastąpiło zgodnie z instrukcjami służb bezpieczeństwa.