04 February, 2026

“Niewybaczalny błąd”. Donaldowi Trumpowi pali się grunt pod nogami. Zaskakująca porażka Republikanów może zwiastować kłopoty

"Niewybaczalny błąd". Donaldowi Trumpowi pali się grunt pod nogami. Zaskakująca porażka Republikanów może zwiastować kłopoty

W Partii Republikańskiej zapanowała panika. Mimo że sondaże od jakiegoś czasu nie są jej przychylne, ostatnia porażka w wyborach uzupełniających w Teksasie pokazała jej działaczom, że mają duże powody od obaw. Jeśli szybko nie zmienią strategii, w wyborach uzupełniających, które odbędą się w listopadzie 2026 r., czeka ich sromotna porażka — a jeśli tak się stanie, będzie to fatalny scenariusz dla Donalda Trumpa.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy "Niewybaczalny błąd". Donaldowi Trumpowi pali się grunt pod nogami. Zaskakująca porażka Republikanów może zwiastować kłopoty Al Drago / Stringer / Getty Images Donald Trump na Florydzie, 1 lutrego 2026 r.

Chociaż Leigh Wambsganss miała poparcie liderów Partii Republikańskiej, znaczne fundusze na kampanię wyborczą i silne lokalne sieci kontaktów, to nie wystarczyło. Nawet osobiste poparcie Donalda Trumpa, który publicznie namawiał wyborców do poparcia jej, nie zdołało zapobiec miażdżącemu zwycięstwu kandydata Demokratów w Teksasie.

  • Ludzie Trumpa wpadają w panikę. “Powinno nam to otworzyć oczy”. Zabrnęli za daleko i tracą kluczową bazę wyborców

W wyborach uzupełniających do Senatu tego stanu Taylor Rehmet zdobył 57 proc. głosów, zostawiając rywalkę z Partii Republikańskiej w tyle (poparło ją 43 proc. wyborców). Wambsganss przegrała mimo tego, że w wyborach prezydenckich z 2024 r. Trump wygrał w tym okręgu przewagą 17 pkt proc.

Porażka wyborcza Wambsganss jest o tyle zaskakująca, że okręg ten przez lata uznawany był za bastion Partii Republikańskiej.

Teksas jako barometr polityczny

Teksas uchodzi za kluczowy wskaźnik nastrojów politycznych w USA. Wyniki wyborów uzupełniających w tym stanie interpretowane są jako wczesne sygnały zmian politycznych. Te zaczęły się jednak już wcześniej. W ostatnich miesiącach Partia Republikańska poniosła kilka nieoczekiwanych porażek — przegrała wybory gubernatorskie w Wirginii i New Jersey. Sytuacja zmieniła się na korzyść Demokratów także w historycznie republikańskim okręgu wyborczym w Pensylwanii.

Do tego doszło zwycięstwo Zohrana Mamdaniego, muzułmanina pochodzenia indyjskiego i jednego z postępowych głosów Partii Demokratycznej, w wyborach na burmistrza Nowego Jorku.

  • Zapytał ludzi, dlaczego głosowali na Trumpa. Teraz idzie po władzę w jego mieście

Te następujące po sobie niepowodzenia podsycają wątpliwości co do przyszłych sukcesów Republikanów, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów uzupełniających zaplanowanych na listopad 2026 r. Uchodzą one za barometr popularności administracji i mogą znacząco wpłynąć na drugą połowę kadencji prezydenckiej Donalda Trumpa. Jeśli Republikanie stracą większość w Kongresie, administracja może zostać sparaliżowana, a możliwości działania prezydenta znacząco się zmniejszą.

Porażka podsyca też napięcia w partii. Coraz częściej pojawiają się dywagacje na temat tego, kto mógłby być potencjalnym kandydatem Republikanów w wyborach prezydenckich w 2028 r. Za naturalnego następcę Trumpa uważany jest wiceprezydent J.D. Vance. W grze są jednak również inni prominentni republikanie, tacy jak choćby Marco Rubio, Ted Cruz czy Ron DeSantis.

Słabnący autorytet Trumpa

Chociaż Donald Trump nadal ma dominującą pozycję w partii, jego autorytet jest coraz bardziej kwestionowany. Spada też jego popularność — według sondażu AP-NORC obecnie popiera go poniżej 45 proc. Amerykanów. W kluczowych kwestiach, takich jak gospodarka i polityka zagraniczna, jego poparcie jest jeszcze niższe. Amerykanie zdawali się tolerować korupcję związaną z Trumpem, ale teraz uważają go za niekompetentnego. A w amerykańskiej polityce to niewybaczalny błąd — podkreśla magazyn The Atlantic.

Co więcej, jego styl przywództwa, oparty na ciągłych konfrontacjach i polaryzującej retoryce, ściąga na niego krytykę ze strony umiarkowanych wyborców, a niepewność ekonomiczna pogłębia niezadowolenie społeczne.

Donald Trump jest także coraz mniej popularny w Europie. Niedawny sondaż POLITICO wykazał, że popularność Trumpa w Europie jest niska. Dotyczy to szczególnie Francji i Niemiec — tylko blisko jedna trzecia zwolenników partii prawicowych w tych krajach ma pozytywną opinię o amerykańskim przywódcy.

  • Polityczne tsunami. Donald Trump traci asa w rękawie. “Gdybym był teraz republikaninem, bardzo bym się martwił”

Ogół społeczeństwa w tych państwach postrzega prezydenta USA jeszcze bardziej negatywnie — dwie trzecie Francuzów i Niemców ma o nim złe zdanie. W Wielkiej Brytanii negatywną opinię o nim ma 55 proc. respondentów, co jest podobnym odsetkiem do tego w USA (50 proc.). W Kanadzie natomast krytycznie o jego polityce wypowiada się 72 proc. respondentów.

Słabnąca lojalność

Porażka Republikanów wTeksasie podważa wizerunek Trumpa jako zwycięskiego lidera będący podstawą jego politycznej władzy. Za kulisami przywódcy partii intensywnie dyskutują o jej przyszłości. Senatorowie, gubernatorzy i stratedzy polityczni zaczynają się zastanawiać, jak długo będą w stanie pozostać lojalni wobec lidera, którego wpływy zdają się coraz bardziej słabnąć.

Wielu republikanów ostrzega, że partia musi zmienić kurs w kwestii imigracji, skupić się na podstawowych kwestiach gospodarczych i zacząć inwestować pieniądze w działania kampanijne — w przeciwnym razie może szykować się na porażkę.

— Powinno to otworzyć nam wszystkim oczy — powiedział Tony Gonzales, republikański kongresman z okręgu w południowym Teksasie, w rozmowie z POLITICO.

Senator Ted Cruz (republikanin z Teksasu) powiedział we wtorek dziennikarzom, że wybory uzupełniające w Teksasie skończyły się “bardzo niepokojącym wynikiem”. Wicegubernator Teksasu Dan Patrick napisał w serwisie X, że wyniki powinny być “sygnałem alarmowym dla republikanów w całym Teksasie. Nasi wyborcy nie mogą niczego brać za pewnik”. Gubernator Florydy Ron DeSantis powiedział, że “tak duża zmiana nie jest czymś, co można zlekceważyć”.

x.com

— Obrazy napływające z Minnesoty w ciągu ostatnich kilku dni wywarły ogromny wpływ na wyborców nie tylko pochodzenia latynoskiego, ale także tych niezdecydowanych i niezależnych, w Teksasie i w całym kraju — powiedział konsultant Partii Republikańskiej w Teksasie Brendan Steinhauser w rozmowie z POLITICO. — To, co się tam wydarzyło, zdecydowanie doprowadziło do pewnego rodzaju politycznego sprzeciwu — dodał.

Podczas gdy Republikanie panikują, Demokraci odczuwają przypływ optymizmu. Uważają, że znaleźli sposób na to, jak pokonać politycznych rywali.

Podobne artykuły