Media: dr Jędrzejewski pojawia się w śledztwie dot. Sławomira Nowaka
Sam lekarz odpiera te zarzuty. – Nigdy pan minister mnie nie namawiał do wystawienia żadnego zaświadczenia – powiedział medyk w rozmowie z dziennikiem. Dodał, że jego kontakt z politykiem wynikał wyłącznie z faktu, że dwukrotnie go operował.
Akt oskarżenia przeciwko Nowakowi trafił do sądu w grudniu 2021 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuciła mu łącznie 17 przestępstw. Jeden z wątków dotyczył podżegania do poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej. Zaświadczenia miały posłużyć politykowi do usprawiedliwienia nieobecności w pracy w czasie, gdy kierował ukraińską państwową agencją drogową Ukrawtodor. W oficjalnych komunikatach śledczych mowa była jedynie o “ustalonym lekarzu” z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.
Sprawa wyszła na jaw w wyniku zastosowania wobec Sławomira Nowaka kontroli operacyjnej przy użyciu oprogramowania Pegasus. Z ustaleń mediów wynika, że w czerwcu i październiku 2018 r. zarejestrowano rozmowy telefoniczne, w których były minister miał prosić o zwolnienie, a lekarz miał na to przystać.
Mimo to medyk nie usłyszał w tej sprawie zarzutów. Stało się tak dlatego, że śledczym nigdy nie udało się odnaleźć rzekomo sfałszowanych zaświadczeń.
Jędrzejewski przesłuchany ws. Szpitala Południowego
Pod koniec czerwca były ordynator oddziału chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski został przesłuchany w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej. Chodzi o informacje, które przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na oddziale ratunkowym Szpitala Południowego procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.

W sprawie Szpitala Południowego prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR-u.