Kolejna odsłona akt Epsteina. Elon Musk miał pytać o “dzikie imprezy”
Wśród opublikowanych przez resort sprawiedliwości dokumentów na temat sprawy Jeffreya Epsteina znajdują się m.in. dokonane przez FBI zestawienie niepotwierdzonych donosów dotyczących domniemanych przestępstwach seksualnych Donalda Trumpa. Biały Dom stwierdził, że są one fałszywe. Pojawiają również wątki Elona Muska i byłego premiera Izraela.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
GIAN EHRENZELLER / PAP Elon Musk
- Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Jak wynika z dokumentu — jednego z ponad 3 tys. tysięcy zawierających wzmianki dotyczące Trumpa — FBI przygotowało w sierpniu 2025 r. listę donosów — telefonicznych i online — dotyczących Trumpa zgłoszonych FBI i nowojorskiej prokuraturze.
Cel przygotowania listy nie jest jasny. Wiele z donosów ma sensacyjny charakter i dotyczy orgii, gwałtów i zmuszania nieletnich do seksu przez Epsteina, Trumpa, a także Billa Clintona i innych prominentnych osób. Z adnotacji wynika, że znaczna część zgłoszeń została uznana za niewiarygodne, anonimowe, lub z drugiej ręki, a tylko w jednym przypadku sprawa została skierowana do dalszego zbadania, choć nie wiadomo z jakim efektem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Karol Nawrocki z ofertą dla Donalda Trumpa? Ekspert o możliwej odpowiedzi
Poznaj kontekst z AI
Co zawiera opublikowany dokument dotyczący Jeffreya Epsteina? Jakie zarzuty dotyczące Trumpa znalazły się w dokumentach? Czego dotyczyła korespondencja Elona Muska z Epsteinem? Jakie informacje zawierają ujawnione przez resort sprawiedliwości dokumenty?
- Przeczytaj także: Odtajnione akta Epsteina. Wśród nich zeznania kobiety, która oskarżyła Trumpa o gwałt
Komentując ten dokument, Biały Dom zaznaczył, że wiele z 3,5 mln stron dokumentów opublikowanych w piątek przez Departament Sprawiedliwości zawiera nieprawdziwe informacje i sensacyjne twierdzenia, w tym te zgłoszone przed wyborami 2020 r.
“Zarzuty są bezpodstawne i fałszywe, a gdyby miały choćby cień wiarygodności, z pewnością byłyby już wykorzystane jako broń przeciwko prezydentowi Trumpowi” — napisano w oświadczeniu Białego Domu. Wcześniej resort sprawiedliwości powiedział, że w aktach nie ma żadnych dowodów na przestępstwa lub niestosowne zachowanie prezydenta.
Elon Musk miał pytać o “najdziksze imprezy”
Wśród ujawnionych dokumentów jest też korespondencja Epsteina z szeregiem ludzi ze świata elit, które zdają się sugerować, że ich związki z Epsteinem były bardziej zażyłe, niż twierdzili. Są to m.in. e-maile między Epsteinem i Elonem Muskiem, w których ten drugi zimą 2012 r. — już po skazaniu Epsteina za wykorzystywanie nieletnich w 2008 r. — pytał o możliwość odwiedzenia go na jego wyspie Little St. James na amerykańskich Wyspach Dziewiczych. Epstein obiecał wysłać po niego helikopter, a Musk pytał “którego dnia są najdziksze imprezy”.
- Przeczytaj: Ostatnia transza akt Epsteina ujawniona. “3 mln stron dokumentów”
Musk twierdził wcześniej, że to Epstein zapraszał go na swoją wyspę, lecz on mu odmówił.
W innych e-mailach, pisanych do siebie i do Billa Gatesa, Epstein pisał, że pomógł założycielowi Microsoftu zdobyć leki na choroby, których nabawił się podczas stosunków z “rosyjskimi dziewczynami”. Przedstawiciel Fundacji Gatesa powiedział “New York Timesowi”, że twierdzenia te są “absurdalne i fałszywe”.
Były premier Izraela w mieszkaniu Epsteina
Epstein korespondował też m.in. z obecnym ministrem handlu Howardem Lutnickiem, który był jego sąsiadem w Palm Beach na Florydzie. W jednym z e-maili z 2012 r. Lutnick pytał o możliwość odwiedzenia go na wyspie i z korespondencji wynika, że do spotkania doszło. W 2015 r. z kolei zapraszał go na kolację z Hillary Clinton, na której zbierał pieniądze na jej kampanię wyborczą.
- Zobacz: “Upadły idol”. Stało się niespodziewane. Najwięksi pochlebcy Donalda Trumpa zadają mu cios. “Panie prezydencie, proszę się odczepić!”
Wiadomości te przeczą dotychczasowym twierdzeniom ministra, który twierdził w ubiegłorocznym wywiadzie, że kiedy odwiedził dom Epsteina w 2005 r. był tak zdegustowany, że zerwał z nim kontakty. Lutnick nazwał wówczas też Epsteina “najlepszym szantażystą świata”.
Z dokumentów wynika także, że były premier Izraela Ehud Barak wraz z żoną wielokrotnie przebywali w mieszkaniu w Nowym Jorku należącym do Jeffreya Epsteina.
Kolejne ujawnione dokumenty
Ujawnione przez resort sprawiedliwości dokumenty — 3,5 mln stron oraz tysiące filmów wideo oraz zdjęć — to wynik przyjęcia przez Kongres ustawy nakazującej prokuraturze publikację wszystkich akt związanych ze sprawą Epsteina.
- Zobacz: Donald Trump stworzył imperium? “Takie z przełomu XIX i XX wieku”
Jak powiedział zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, resort zdecydował się nie publikować dokumentów, które zawierają dane osobowe lub wrażliwe informacje na temat ofiar Epsteina, a także materiałów zawierających pornografię dziecięcą, czy dotyczących trwających śledztw.