18 March, 2026

Polityk ogłasza powstanie nowego klubu w parlamencie. “Walka na żyletki”

Dziś ogłosimy powstanie nowego klubu senackiego. Chcemy załatwiać sprawy naszych wyborców — powiedział senator Grzegorz Fedorowicz w środowym “Onet Rano.”

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Polityk ogłasza powstanie nowego klubu w parlamencie. "Walka na żyletki" Piotr Nowak / PAP Grzegorz Fedorowicz (z lewej) Senator był gościem Dominiki Długosz. Na początku rozmowy tłumaczył, jaka jest jego przynależność partyjna, gdyż do Senatu polityk dostał się z list Polski 2050. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polityk ogłasza powstanie nowego klubu w parlamencie. "Walka na żyletki" — Do dziś należałem do klubu parlamentarnego Centrum. Dziś ogłosimy powstanie nowego klubu senackiego z kolegami z Nowej Polski: Wadimem Tyszkiewiczem, Andrzejem Dziubą i Zygmuntem Frankiewiczem oraz senatorami niezrzeszonymi — mówił Fedorowicz.

  • Minister Kosiniak-Kamysz w TV Republika. Zaczął cytować Jarosława Kaczyńskiego

Prowadząca program dopytywała też polityka o plany dotyczące wyborów parlamentarnych.— Nie wiem, co będzie za półtora roku. Na razie ważne jest tu i teraz. Chcemy załatwiać sprawy naszych wyborców. Pewne natomiast jest, że zostajemy w pakcie senackim — tłumaczył polityk pytany o to, czy jest to zalążek nowej inicjatywy, która pojawi się na listach wyborczych.

Poznaj kontekst z AI

Jak nazywa się nowy klub senacki? Kto jest jednym z założycieli nowego klubu? Dlaczego Fedorowicz opuścił Polskę 2050? Jakie są plany dotyczące wyborów parlamentarnych?

  • Dwie partie Polska 2050 w Sejmie? Zaskakująca oferta leży na stole

Fedorowicz podkreślił, że liczy się z tym, że pakt senacki obecnej większości będzie konkurować z prawicowym paktem senackim. — Będziemy mieć ciężkiego przeciwnika, bo szykuje się prawicowy pakt w wyborach do Senatu. Walka może być na żyletki. Musimy być na to przygotowani — tłumaczył plany swojego środowiska politycznego. Stwierdził, że rozstanie z Polską 2050 było dla niego trudną decyzją. — Współczuję kolegom z Polski 2050. Zresztą dla mnie to też był trudny moment, gdy decydowałem się na odejście z partii. Nie lubię rozwodów, od ponad 30 lat jestem w szczęśliwym małżeństwie — powiedział. Opracowanie: 

  • Dominika Długosz
Podobne artykuły