Gotówka wraca do łask. Europa zrozumiała, że system cyfrowy ma wady
W szwedzkich kościołach kody QR zastąpiły monety, a portfele wypełnione gotówką stały się przeżytkiem. Przez lata Skandynawia była laboratorium przyszłości, w którym banknoty niemal wyginęły. Jednak w innych regionach Europy rodzi się opór. Za zwrotem w stronę tradycyjnych płatności stoją powody, o których głośno się nie mówi. Jeden z nich dotyczy bezpieczeństwa finansowego w razie kryzysu.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
RomanR / Shutterstock Europa na nowo odkrywa zalety gotówki
Styczeń z "The Economist"Źródło: Onet
Zimą wnętrza szwedzkich kościołów rozświetla ciepły blask świec. Zapalają je wierni i turyści, którzy chcą uczcić pamięć o bliskich. To dla nich moment wytchnienia od codziennego zgiełku. Jeszcze do niedawna ciszę sprzyjającą kontemplacji zakłócał dźwięk monet wrzucanych do metalowej skrzynki. Trafiały do niej datki za każdą świecę. Dziś dzieje się tak coraz rzadziej.
Świece pozostały, ale skrzynkę na datki zastąpił kod QR. Zamiast sięgać do portfeli, osoby zapalające świece przekazują kilka koron kościołowi za pomocą Swish — popularnej w Szwecji aplikacji do płatności mobilnych. Dźwięk monet uderzających o metal ustąpił miejsca cichemu potwierdzeniu transakcji zrealizowanej przez smartfon.
Europa, a przynajmniej jej północna część, staje się niemal całkowicie bezgotówkowa. W Norwegii i Szwecji monety oraz banknoty odchodzą do przeszłości — podobnie jak Wikingowie czy wycofane z produkcji narzuty na łóżka z IKEI. Szwedzi realizują dziś ok. 90 proc. wszystkich zakupów w formie płatności cyfrowych; tylko połowa z nich sięga po gotówkę przynajmniej raz w miesiącu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Przez 30 dni używałam tylko gotówki. Szybko zatęskniłam za kartą
Podczas gdy Japończycy mają schowane w portfelach i pod materacami [lub futonami] papierowe i metalowe jeny o wartości odpowiadającej 22 proc. ich PKB, w Szwecji odsetek ten wynosi poniżej 1 proc. Inne regiony Europy stopniowo zmniejszają tę przepaść. Z pewnych powodów gotówka nie zostanie całkowicie wyparta przez nowe formy płatności.
Gotówka wciąż dominuje na południu kontynentu, gdzie społeczeństwa są uboższe, a małe firmy nie zawsze wykazują skandynawską skrupulatność w deklarowaniu wszystkich dochodów fiskusowi. Dla Niemców i Austriaków fizyczne pieniądze wciąż mają wartość symboliczną i praktyczną, gwarantując pewien poziom prywatności po doświadczeniach z dawnymi represyjnymi reżimami. Jednak nawet tam znaczenie gotówki stopniowo maleje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo „Obawiam się scenariusza, w którym kryptowaluty trafiają pod strzechy”. Szef KNF nie zamierza ułatwiać życia spekulantom
Tak płacą Europejczycy
W Europie przypada dziś o połowę mniej bankomatów na mieszkańca niż w Stanach Zjednoczonych, a ich liczba wciąż się zmniejsza. W Danii banki przechowują tak niewiele gotówki, że napady przestały się po prostu opłacać.
Jeszcze do niedawna elektroniczne przelewy między kontami uchodziły za przejaw nowoczesności. Politycy od lat promują płatności cyfrowe, licząc na ograniczenie szarej strefy i skuteczniejszą walkę z praniem pieniędzy. Przykładowo Grecja zmusiła przedsiębiorców — w tym restauratorów i taksówkarzy — do akceptowania płatności bezgotówkowych oraz wystawiania paragonów [choć terminal w tawernie bywa niesprawny “akurat” w chwili przynoszenia rachunku]. Unia Europejska wprowadziła z kolei limity obrotu gotówką, zobowiązując państwa członkowskie do zakazu używania banknotów przy dużych transakcjach biznesowych. W 2019 r. Europejski Bank Centralny zaprzestał emisji banknotów o nominale 500 euro (ok. 2110 zł). Były one tak rzadko używane i tak często kojarzone z nielegalnymi transakcjami, że zyskały przydomek “bin Laden”.
Niektórzy protestowali, zwłaszcza przedstawiciele populistycznej prawicy. Od dawna krytykowali oni płatności cyfrowe jako ustępstwo wobec banków czerpiących zyski z każdego użycia karty. Według nich gotówka jest formą “wydrukowanej wolności”. Jednak konsumenci zagłosowali swoimi portfelami.
PRZECZYTAJ TEŻ: Sprzedawca nie może odmówić przyjęcia gotówki. Są trzy wyjątki
W całej strefie euro gotówka była wykorzystywana w 79 proc. transakcji bezpośrednich w 2016 r., za to w 2024 r. już tylko w 52 proc. [a jej udział w wartości płatności był jeszcze mniejszy, ponieważ przy większych kwotach klienci częściej wybierają karty]. Właściciele kawiarni zorientowali się, że mogą sprawniej rozwijać biznes, umożliwiając klientom płacenie kartami bankowymi zamiast metalowymi monetami.
Szczególnie po pandemii COVID-19 płatności gotówką stały się w wielu miejscach na tyle rzadkie, że nie opłacało się ich już przyjmować. Coraz więcej sklepów wywieszało tabliczki z napisem “nie przyjmujemy gotówki”. W całej Europie 12 proc. wszystkich przedsiębiorstw stanowczo odmówiło przyjmowania gotówki w 2024 r., w porównaniu z zaledwie 4 proc. trzy lata wcześniej. W niektórych krajach odsetek ten jest wyższy. Ponad jedna trzecia kin w Holandii nie przyjmuje już banknotów i monet. Gotówka wydawała się skazana na niepowodzenie: coraz mniej osób wypłacało euro, ponieważ coraz mniej sklepów je akceptowało i tak dalej.
Jednak obecnie władze zaczynają uważać, że pieniądz elektroniczny może być zbyt wygodny. Jeśli nie dążą do powrotu do gotówki, to przynajmniej chcą zapewnić, że pozostanie ona powszechnym środkiem płatniczym. W 2021 r. orzeczenie najwyższego sądu UE potwierdziło, że pieniądz papierowy powinien być co do zasady akceptowany. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, w grudniu ministrowie z 27 państw członkowskich UE ponownie wyrazili wolę wprowadzenia zakazu odmowy przyjmowania banknotów i monet przez przedsiębiorstwa. Zgodnie z planowaną ustawą sklepy i restauracje nadal będą mogły informować, że preferują płatności cyfrowe, ale jednocześnie będą zobowiązane do akceptowania gotówki.
Zmiana, w którą można wierzyć
Skąd ten pozorny zwrot w stronę gotówki? Jedną z obaw jest to, że znaczna mniejszość nadal niechętnie korzysta z technologii cyfrowych. Nowoczesne aplikacje i karty zabezpieczone kodem PIN są świetne dla młodych i wszystkich tych, którzy spędzają większość czasu online. Za to dla dla osób w średnim wieku są co najwyżej do zniesienia. Dla wielu seniorów korzystanie z kart bankowych i aplikacji bywa wręcz frustrujące. Część osób uboższych ma z kolei trudności z założeniem konta bankowego.
Płatność kartąYakobchukOlena / Getty Images
Nowsze obawy dotyczą odporności systemów płatniczych. Owszem, są one wygodne, gdy wszystko działa sprawnie, jednak transfer pieniędzy wymaga dostępu do energii elektrycznej i połączenia z internetem. Hiszpanie, którzy wiosną ubiegłego roku doświadczyli ogólnokrajowych przerw w dostawach prądu, nie byli w stanie kupić żywności ani innych niezbędnych artykułów. Dochodzą do tego zagrożenia zewnętrzne. Krytycy wskazują, że rosnąca dominacja płatności cyfrowych uzależnia Europę od firm takich jak Visa i MasterCard — amerykańskich korporacji, których właściciele podlegają nieprzewidywalnym naciskom politycznym. W odpowiedzi Europejski Bank Centralny rozważa wprowadzenie “cyfrowego euro”, choć realizacja tego projektu potrwa jeszcze lata.
W krajach bałtyckich i skandynawskich, gdzie szczególną uwagę zwraca się na ryzyko sabotażu ze strony Rosji, cyfrowe systemy płatności są dziś projektowane tak, by działały nawet w razie przerw w dostawach prądu. Mimo to, jeśli chodzi o odporność na kryzysy, nic nie dorównuje gotówce. Szwedom od dawna zaleca się przechowywanie w domu wystarczającej ilości banknotów i monet, by przetrwać tydzień — i podobne rekomendacje formułuje obecnie także Unia Europejska. Po latach dominacji kart i płatności zbliżeniowych Europa odkrywa, że w świecie cyfrowym warto jednak zachować miejsce dla gotówki.