Finał kryzysu z orderem. Ukraińcy murem za Zełenskim, a Polska?
Inaczej wyglądała sytuacja w Polsce. Tutaj spór o to, czy słusznie Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego, szybko stał się elementem krajowej walki politycznej. Jak wskazuje IMM, polskie media prawicowe przedstawiały odebranie odznaczenia jako konieczną reakcję na politykę historyczną Ukrainy i obronę honoru najwyższego polskiego orderu państwowego. Z kolei część mediów liberalnych i centrowych oceniała decyzję prezydenta jako błąd.
Zdaniem Sebastiana Tomaszewskiego z Instytutu Monitorowania Mediów spór wokół Orderu Orła Białego pokazał nie tylko różnice między Polską a Ukrainą w podejściu do polityki historycznej, ale też uwypuklił głębokie podziały wewnątrz Polski.
– Polskie akcentowanie kwestii historycznych spotkało się z mocnym sprzeciwem ze strony ukraińskich elit. Jednocześnie sytuacja ta wpisała się w wewnętrzne spory polityczne w Polsce, wzmacniając polaryzację wśród użytkowników mediów społecznościowych – komentuje Tomaszewski.

– W perspektywie długofalowej dziennikarze i komentatorzy, tak ukraińscy, jak i polscy, wskazują przede wszystkim na potencjalne koszty ekonomiczne dla Polski oraz ryzyka związane z wykorzystaniem tego napięcia przez rosyjską dezinformację – dodaje ekspert.
IMM podsumowuje to krótko: przekaz ukraiński był monolityczny i zdominowany przez solidarność wokół Zełenskiego, podczas gdy polskie portale głęboko się podzieliły i wykorzystały kryzys do wewnętrznej walki partyjnej.
Ukraina: po pierwsze popieraj prezydenta
Według IMM wiodącą narracją w ukraińskich mediach była masowa solidarność elit politycznych z Wołodymyrem Zełenskim oraz swoista “wojna na odznaczenia”. Około 30 proc. publikacji zawierało motyw bezprecedensowego oporu ukraińskich polityków i dyplomatów, którzy w geście protestu zaczęli zwracać polskie odznaczenia państwowe.

Ukraińskie media szeroko podchwyciły również ripostę Zełenskiego, który forsował tezę, że decyzja Karola Nawrockiego jest cynicznym instrumentem wykorzystywanym na potrzeby polskiej polityki wewnętrznej. Narrację tę wzmacniały wypowiedzi m.in. Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, którzy także krytycznie oceniali decyzję prezydenta.
Ponadto ukraińscy dziennikarze “demaskowali” – ich zdaniem – hipokryzję polskich władz. Przypominali, że gdy Zełenskiemu odbiera się order z powodów historycznych, to samo odznaczenie wciąż figuruje w biografiach takich postaci jak Benito Mussolini, Katarzyna II czy Gerhard Schröder.

Polska: honor orderu czy kosztowny błąd?
“Ordery jak orły wracają do gniazda” – takim tytułem część prawicowych mediów komentowała zwrot odznaczeń przez ukraińskich polityków. To po słowach Zbigniewa Boguckiego z Kancelarii Prezydenta RP, komentującego zwrot odznaczeń przez ukraińskich polityków.
Portale prawicowe jednoznacznie popierały Karola Nawrockiego, przedstawiając jego decyzję jako obronę honoru najwyższego odznaczenia państwowego i odpowiedź na gloryfikację UPA. Z kolei media liberalne i sprzyjające rządowi krytykowały ten krok jako “strategiczny błąd”, “pusty gest” oraz działanie osłabiające pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Według IMM około 30 proc. publikacji w Polsce zawierało właśnie wątek tego sporu: “słuszna obrona pamięci i honoru” kontra “kosztowny, wizerunkowy błąd”.
Kolejne 20 proc. materiałów dotyczyło wpływu kryzysu na organizowaną w Gdańsku konferencję Ukraine Recovery Conference 2026. Media prawicowe mówiły o “skandalu” i “brudnej grze” Donalda Tuska oraz Wołodymyra Zełenskiego. Równolegle trwała medialna wojna o to, która strona – polska czy ukraińska – doprowadziła do zerwania planowanego wcześniej spotkania prezydentów.

Jedno pole zgody: na tym sporze korzysta Rosja
Jednym z nielicznych tematów, w których spotykały się media z różnych stron politycznego sporu, było przekonanie, że na konflikcie korzysta Rosja.
Dziennikarze i eksperci alarmowali, że eskalacja napięcia oraz widowiskowe odsyłanie orderów to wymarzony prezent dla Kremla. W publikacjach pojawiały się tytuły sugerujące, że “Rosja wykorzystuje spór”, “Kreml rozgrywa konflikt” czy wręcz “Putin otwiera szampana”.
To właśnie ten wątek stał się jednym z nielicznych elementów ponadpolitycznego konsensusu w polskich mediach. Nawet jeśli różniły się one w ocenie decyzji Karola Nawrockiego i reakcji Wołodymyra Zełenskiego, to zgodnie ostrzegały, że pogłębiający się konflikt może zostać wykorzystany przez rosyjską propagandę.