Donald Trump chwali wprowadzone cła. “Ameryka powróciła”
Prezydent USA Donald Trump na łamach dziennika “Wall Street Journal” stwierdził w piątek, że jego cła sprawiły, iż “Ameryka powróciła”. Ocenił też, że taryfy przyczyniły się do amerykańskiego “cudu gospodarczego” oraz pomogły mu w zażegnaniu konfliktów na świecie.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
PAP/EPA/FRANCIS CHUNG / POOL Donald Trump
- Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
“Gdy w kwietniu ubiegłego roku nałożyłem historyczne cła na prawie wszystkie kraje, krytycy twierdzili, że moja polityka doprowadzi do globalnego kryzysu gospodarczego. Zamiast tego (cła) przyczyniły się do amerykańskiego cudu gospodarczego, szybko budujemy najwspanialszą gospodarkę w historii świata, a inne kraje radzą sobie doskonale!” — uznał Trump.
Prezydent napisał, że eksperci, którzy prognozowali, że cła doprowadzą do załamania na rynkach, ogromnej inflacji i recesji, byli w błędzie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Donald Trump znów skupił uwagę świata. "Rozumiem ten cel"
Poznaj kontekst z AI
Jakie cła nałożył Donald Trump? Jakie osiągnięcia gospodarcze wymienił Trump? Kto według Trumpa ponosi koszty taryf? Jakie inwestycje miały miejsce w USA dzięki cłom?
- Przeczytaj także: Odtajnione akta Epsteina. Wśród nich zeznania kobiety, która oskarżyła Trumpa o gwałt
Zarzucił swojemu poprzednikowi Joe Bidenowi, że gospodarka, którą po nim przejął, była “spustoszona przez jego radykalną politykę”. Podkreślił, że obecnie w USA jest “niezwykle niska inflacja” i “wyjątkowo wysoki wzrost gospodarczy”. Chwalił się, że w trzecim kwartale 2025 r. wzrost PKB wyniósł 4,4 proc. mimo shutdownu.
Trump wymieniał, że amerykański eksport wzrósł o 150 miliardów dolarów, krajowa produkcja stali wzrosła o ponad 300 tys. ton miesięcznie, a udział Chin w imporcie amerykańskim osiągnął najniższy poziom od 2001 r. Zwrócił również uwagę m.in. na “rekordowe obniżki podatków, bezprecedensowe cięcia regulacji i proamerykańską politykę energetyczną”.
Donald Trump wskazuje, że nowe taryfy to “podatek”
Prezydent napisał, że “WSJ” wielokrotnie utrzymywał, że taryfy to nic innego jak “podatek”, którego koszty poniosą amerykańscy konsumenci. Podkreślił, że taka analiza jest błędna. Jak dodał, dane pokazują, że ciężar taryf spadł głównie na zagranicznych producentów i pośredników, w tym duże korporacje spoza USA.
Według Trumpa “w wielu przypadkach kraje, które są w dużym stopniu uzależnione od eksportu, nie miały innego wyjścia niż wziąć na siebie koszty związane z cłami”.
- Zobacz też: Kolejna odsłona akt Epsteina. Elon Musk miał pytać o “dzikie imprezy”
Zaznaczył, że wykorzystał cła do przyciągnięcia “ogromnych” inwestycji do USA. Podsumował, że w pierwszym roku jego prezydentury zewnętrzne podmioty zobowiązały się do poczynienia inwestycji w Stanach Zjednoczonych o wartości 18 bilionów dolarów.
Wymienił też, że od czasu ogłoszenia ceł na niemal wszystkie kraje, zawarł umowy handlowe m.in. z Chinami, Wielką Brytanią, Unią Europejską, Japonią czy Koreą Południową. Te porozumienia — jak utrzymywał prezydent — zmniejszyły bariery dla amerykańskiego eksportu i spowodowały rozkwit na rynkach akcji.