11-latek odpalił skuter przy stacji. Uderzył w dach
Piątkowe popołudnie na Niegocinie zakłócił nagły huk i ruch służb – informuje Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Akcja niesienia pomocy ruszyła przy stacji paliw dla łodzi, niedaleko Kanału Giżyckiego. Na skuterze siedział 11-latek, a za nim jego ojciec.

Jak doszło do uderzenia w dach stacji?
Z informacji policji w Giżycku wynika, że w trakcie tankowania dziecko chwyciło manetkę gazu. Skuter szarpnął do przodu, ojciec 11-latka wpadł wówczas do wody, a maszyna podbiła się na zacumowanym houseboacie i uderzyła w dach stacji.
Trzy osoby objęte pomocą medyczną
Ratownicy udzielili pomocy 11-latkowi oraz dwóm osobom postronnym. Chłopiec został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Suwałkach, a jedna z kobiet trafiła do szpitala w Giżycku – ustaliła redakcja “Faktu”.
Po diagnostyce zapadła ulga – jak podaje “Fakt”, nikt nie doznał obrażeń. Trzeciej osobie pomoc zapewniono na miejscu, bez konieczności hospitalizacji.

Policja zabezpieczyła nagrania i bada sprawę
Funkcjonariusze prowadzą postępowanie z art. 160 Kodeksu karnego, dotyczące narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Postępowanie obejmuje ojca 11-latka. Zabezpieczono monitoring i trwają czynności wyjaśniające.
Jak przekazano, mężczyźnie na razie nie postawiono zarzutów. Policja analizuje przebieg i okoliczności incydentu, w tym nagrania z miejsca zdarzenia i relacje świadków.