20 July, 2026

Żniwa na plaży. Kilogramy “złota Bałtyku”. Co z cenami?

– Od środy na terenie powiatu nowodworskiego interweniowaliśmy łącznie 42 razy w związku z silnym wiatrem. Działania polegały głównie na usuwaniu powalonych drzew i połamanych konarów, które zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców, użytkowników dróg oraz obiektów – mówiła w czwartek 8 lipca rzeczniczka Komendy Powiatowej PSP w Nowym Dworze Gdańskim kpt. Anna Piechowska.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?

Choć sytuacja wróciła już do normy, morze nie oddało jeszcze całej plaży, którą zabrało podczas sztormu. W gdańskim Sobieszewie ciągle widać na plaży zasięg sztormu, choć woda cofnęła się już o dobre kilka metrów.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?"Dwie nieprzespane noce". Żywioł uderzył w kurort nad Bałtykiem

Tuż po sztormie na plaże ruszyły dziesiątki zbieraczy bursztynu. W pierwszych godzinach po przejściu żywiołu zbiory były jednak niewielkie. Sytuacja zmieniła się w weekend. Na grupach zrzeszających w serwisach społecznościowych miłośników “złota Bałtyku” pojawiły się wpisy o niespotykanych wręcz zbiorach. Rekordzista informował m.in. o pełnej skrzynce surowca. Waga? Ponad 8 kg.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?

Tysiące za kilogram

W sieci zawrzało. Wedle przekazywanych na grupach informacji cena 1 kg bursztynu – w zależności od wielkości i jakości – może dochodzić do nawet 50 tys. zł.

Wirtualna Polska postanowiła zweryfikować te doniesienia. – Można by długo opowiadać. Wszystko zależy oczywiście od wielkości i jakości. Rozpiętość cenowa jest olbrzymia: od kilkudziesięciu złotych do tysięcy – mówi pan Dariusz z Muzeum Bursztynu w Ustce, które skupuje “złoto Bałtyku”.

Najrzadszy i najbardziej pożądany – a zatem i najdroższy – jest biały bursztyn. – Tu faktycznie cena ta może iść w dziesiątki tysięcy – zaznacza.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?

Przeważnie jednak – w przedziale wielkości od 20 do 50 g – cena ta dochodzi do 4 tys. za kg. Bursztynu znalezionego na plaży nie jest jednak wcale tak łatwo sprzedać. Profesjonalne skupy handlują bryłami w wielkich ilościach i jest to głównie surowiec pozyskiwany z kopalni – w Polsce, ale także w Ukrainie.

– U nas w Ustce po sztormie nie widać ruchu w interesie. Tutaj morze nie wyrzuciło wiele na brzeg – słyszymy od eksperta.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?Turyści oczarowani, przedsiębiorcy załamani. Sztorm spustoszył plażę Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?

Podobnie jest zresztą w jednym ze skupów na terenie Gdańska. – Handlujemy dużymi ilościami surowca. Każda bryła, która do nas trafia, jest już sprawdzona, co oznacza, że mamy pewność, że nadaje się ona do dalszej obróbki – słyszymy w skupie. – Z bursztynem z plaży jest inaczej. Tutaj do obróbki nadaje się jedna na pięć brył – podkreśla właściciel skupu.

– Taki podstawowy najmniejszy bursztyn, który znajdujemy w trakcie spaceru na plaży: jego cena waha się od 50 do 500 zł za kg – słyszymy. Za sprawdzony już surowiec powyżej 20 g dostać można natomiast do 6,7 tys. za kg. – Oczywiście przy dużych ilościach ta cena spada. My mamy głównie surowiec z kopalni na Lubelszczyźnie – podkreśla rozmówca Wirtualnej Polski.

Zdarzają się także eksponaty wyjątkowe: bursztyny, które mają w swoim wnętrzu zastygłe owady lub też inne rzeczy. Cena takich okazów jest jednak trudna do ustalenia.

Żniwa na plaży. Kilogramy "złota Bałtyku". Co z cenami?

Ciemna strona bursztynu

W rejonie Trójmiasta i innych atrakcyjnych z punktu widzenia poszukiwaczy bursztynu lokalizacji nietrudno o natknięcie się na nielegalne wyrobiska jantaru. Poławiacze stosują pompy, którymi wypłukują głębokie doły – głównie w nadmorskich lasach.

Działalność ta niesie za sobą zagrożenie dla zwierząt i ludzi, którzy mogą w taki dół wpaść. To może skończyć się niekiedy tragicznie, jeśli dół byłby na tyle głęboki, że mogłoby dojść do zasypania. Przede wszystkim grozi to jednak złamaniami czy też urazami związanymi z upadkiem.

Podobne artykuły