05 February, 2026

Zełenski idzie na wyniszczenie Rosjan. Ceniony ekspert wojskowy ostrzega przed “diabelską spiralą”: kto tylko liczy ciała, przegrywa wojnę

Zabijać, niszczyć, wytrwać: strategia Zełenskiego opiera się na wysokich rosyjskich stratach. Prezydent Ukrainy sprowadził ostatnio wojnę do konkretnej liczby — celem Ukrainy ma być zranienie lub zabicie 50 tys. rosyjskich żołnierzy miesięcznie. Według eksperta wojskowego Ralpha Thiele, byłego szefa sztabu w Kolegium Obrony NATO w Rzymie, nie jest to plan, a otwarta zapowiedź wojny na wyniszczenie — z fatalnymi konsekwencjami dla Ukrainy i jej pozycji negocjacyjnej. Rosja natomiast ma czas i zasoby. “Putin siedzi na surowcach jak Sknerus McKwacz na swoim skarbie” — ostrzega ekspert.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Zełenski idzie na wyniszczenie Rosjan. Ceniony ekspert wojskowy ostrzega przed "diabelską spiralą": kto tylko liczy ciała, przegrywa wojnę Thierry Monasse / Contributor, Maciek Musialek/Anadolu via Getty Images / Getty Images Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w tle ukraiński żołnierz przy stanowisku artyleryjskim

Według Zełenskiego Rosja ma tracić ludzi i sprzęt tak długo, aż Moskwa zostanie zmuszona do ustępstw. Celem ma być “pokój oparty na sile”, okupiony maksymalnymi stratami po stronie przeciwnika. Jednak ekspert wojskowy Ralph Thiele uważa tę strategię za wysoce ryzykowną — i krótkowzroczną z militarnego punktu widzenia.

— Uważam to za rozwiązanie awaryjne — mówi Thiele w rozmowie. Jego zdaniem rosyjskie straty są wprawdzie wysokie, ale statystyki ich dotyczące “z reguły przesadzone”. Ponadto Rosja nie walczy etniczną rosyjską ludnością. “Często nie są to [etniczni] Rosjanie, ale ludzie z byłych republik radzieckich lub ubogich regionów, którzy borykają się z problemami finansowymi i brakiem pracy”. Decydująca kwestia, zdaniem eksperta, leży gdzie indziej — a Ukraina ryzykuje, że da się wciągnąć w grę Putina.

Jak twierdzi Thiele kluczową sprawą jest stosunek strat. “Wraz ze wzrostem strat rosyjskich rosną również straty ukraińskie. A straty te mają dla Ukrainy znacznie większe znaczenie”.

  • Armia Putina torturuje własnych żołnierzy. Zbyt wielu Rosjan ucieka z frontu. Bulwersujące praktyki mają odstraszyć dezerterów

Z militarnego punktu widzenia jest to sedno problemu. Wojna na wyczerpanie działa tylko wtedy, gdy własne rezerwy są większe niż rezerwy przeciwnika. A właśnie w tym tkwi słabość Kijowa. — Porównując oba kraje, widać ogromny niedobór personelu w Ukrainie — mówi Thiele.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Fronty Wojny. Siewiera: „Możemy być zmuszeni walczyć nie z Rosjanami, ale z Ukraińcami”

Nawet jeśli straty Ukrainy są mniejsze, “być może o połowę lub dwie trzecie”, jest to strategicznie fatalne dla Kijowa. Rosja może absorbować straty, Ukraina nie. Każdy poległy lub ranny żołnierz pozostawia lukę, którą trudno jest wypełnić.

“Znajdujemy się w diabelskiej spirali”

Do tego dochodzi strukturalnie niekorzystna sytuacja w nowoczesnej wojnie. Konflikt już dawno nie rozstrzyga się na linii frontu, ale w głębi kraju: w logistyce, komunikacji, zaopatrzeniu. Z tego powodu samo zadawanie strat nie wystarcza, aby odnieść sukces.

— Teoretycznie słuszne jest atakowanie logistyki i struktur dowodzenia — mówi Thiele. “W praktyce jednak Ukraina ma bardzo ograniczone możliwości w tym zakresie”. Powodów jest parę: brak żołnierzy, brak technologii oraz brak wytrzymałości państwa.

Zdaniem eksperta Ukraina od początku nie była przygotowana do długotrwałej wojny na wyniszczenie.

— To, że w ogóle udało jej się utrzymać, było również szczęśliwym zbiegiem okoliczności — ponieważ Rosjanie na początku wojny zachowywali się głupio — mówi Thiele.

Korupcja, niewystarczające wyposażenie i złe planowanie osłabiły Moskwę. Jednak ta przewaga już dawno została zaprzepaszczona. Rosja produkuje dziś broń i amunicję szybciej, niż sojusznicy Ukrainy są w stanie ją dostarczyć. “A Ukraina nie jest w stanie tego zrekompensować”. Thiele podsumowuje zatem: “Kto liczy tylko ciała, przegrywa wojnę”.

Jednocześnie zmniejsza się strategiczne wsparcie ze strony Waszyngtonu dla Kijowa.

— Stany Zjednoczone nie chcą już tego robić [wspierać Ukrainy], Europejczycy nie mogą już tego zrobić — mówi Thiele. Wiele obietnic Zachodu nigdy nie zostało dotrzymanych. “Nie dotrzymaliśmy obietnicy wyposażenia Ukrainy”. Zachód, zdaniem eksperta, nie jest gotowy ani finansowo, ani politycznie, do prowadzenia długiej wojny na wyniszczenie.

Rosja natomiast ma czas — i zasoby. — Putin siedzi na surowcach jak Sknerus McKwacz na swoim skarbie — twierdzi Thiele. Dopóki Moskwa może sprzedawać ropę, gaz i inne surowce, a większość świata je kupuje, Kreml pozostaje zdolny do działania. Zdaniem eksperta nadzieja na wyczerpanie gospodarcze Rosji jest iluzją.

  • “Wróg został zniszczony”. Rosjanie chcieli zrobić zasadzkę na kluczowe miasto. Ponieśli sromotną klęskę

Z militarnego punktu widzenia strategia Zełenskiego prowadzi do impasu. Wysokie rosyjskie straty mogą robić wrażenie polityczne, ale nie zmieniają one strategicznej sytuacji wyjściowej. — Od początku wojny przedłużamy tylko nadzieję, że Rosja w końcu nie będzie w stanie dalej walczyć — mówi Thiele. W rzeczywistości przerażenie rośnie po obu stronach. “Znajdujemy się w diabelskiej spirali”.

Jego zdaniem fakt, że równolegle w Abu Zabi ponownie negocjuje się zakończenie wojny, jest logiczną konsekwencją tej militarnej rzeczywistości. “Jeśli Rosjanie nie będą zadowoleni, nie przestaną [prowadzić wojny]”. Cele Moskwy są jasne: zdobycie Donbasu i uzyskanie strategicznej głębi oraz odsunięcie NATO od swoich granic. — Putin chce Donbasu — i obawiam się, że go dostanie — twierdzi ekspert.

Dla Ukrainy każdy kolejny miesiąc wyniszczającej wojny pogarsza jej pozycję. — Ukraina stopniowo zmierza ku zagładzie — mówi Thiele. Z militarnego punktu widzenia zawieszenie broni nie byłoby oznaką słabości, ale realizmem. Pokój będzie możliwy tylko wtedy, gdy obie strony pójdą na ustępstwa. — Nie chodzi o nagrodzenie Rosji — mówi Thiele. “Ale bez ustępstw nie będzie końca [wojny]”.

Podobne artykuły