29 January, 2026

Zegar tyka. Donald Trump może ostatecznie rozkręcić irańską spiralę. “Musimy być przygotowani”

Świat wstrzymuje oddech, zastanawiając się, czy USA uderzą w Iran, a z Waszyngtonu płyną słowne eskalacje. — To już nie jest komunikat mający na celu wywarcie wpływu. To pozycjonowanie — militarne i polityczne — przed podjęciem decyzji — twierdzi jeden z zachodnich dyplomatów. Reżim w Teheranie dawno nie był tak słaby. Jednak konsekwencje ewentualnych działań na Bliskim Wschodzie będą jednak odczuwalne nie tylko w regionie.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Zegar tyka. Donald Trump może ostatecznie rozkręcić irańską spiralę. "Musimy być przygotowani" Harun Ozalp, Kaveh Kazemi / Getty Images Prezydent USA Donald Trump, w tle: antyamerykański billboard w Teheranie

Bębny wojenne między Stanami Zjednoczonymi a Iranem biją coraz głośniej, coraz ostrzej — i coraz trudniej je zignorować.

W środę prezydent Donald Trump zaostrzył swoje ostrzeżenia, grożąc działaniami wojskowymi “znacznie gorszymi” niż ataki z zeszłego lata — chyba że Teheran powróci do negocjacji na rzecz zawarcia kompleksowego porozumienia nuklearnego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Donald Trump reaguje na zapowiedź publicznych egzekucji w Iranie. Ekspert wyjaśnia: on już nie chce zbawiać świata

Teheran zareagował szybko, wydając wyzywające oświadczenie za pośrednictwem swojej misji przy ONZ. W przypadku prowokacji zareaguje “jak nigdy dotąd”, jednocześnie sygnalizując gotowość do podjęcia rozmów w warunkach wzajemnego szacunku.

Jednak najbardziej wyraźnym sygnałem tego, jak blisko otwartego konfliktu są Stany Zjednoczone, było zeznanie sekretarza stanu Marco Rubio przed Senatem.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post

Rubio przedstawił potencjalną wojnę jako konieczność obronną, podkreślając gotowość administracji do podjęcia działań prewencyjnych na rzecz ochrony sił amerykańskich i sojuszników.

— To już nie jest komunikat mający na celu wywarcie wpływu — mówi jeden z wysokich rangą zachodnich dyplomatów, który chciał zachować anonimowość. — To pozycjonowanie — militarne i polityczne — przed podjęciem decyzji.

  • “Ogromna armada jest w drodze do Iranu”. Trump wykłada karty na stół. “Czas się kończy”. Eksperci: to nieobliczalna eskalacja napięć

Dramatyczna zmiana stanowiska wojskowego USA

Za kulisami Waszyngton wzmocnił swoją obecność na Bliskim Wschodzie.

Informacje wywiadowcze z otwartych źródeł, cytowane przez amerykański think tank Middle East Forum, wskazują na gwałtowny wzrost liczby samolotów tankujących w bazie lotniczej Al-Udeid w Katarze, rozmieszczenie ok. 35 samolotów F-15E Strike Eagle w Jordanii oraz wzmocnienie baterii obrony przeciwrakietowej w całym regionie Zatoki Perskiej.

  • Układanka się domyka. USA stawiają kolejne wojskowe elementy. To może oznaczać, że plan dla Iranu już leży na stole

Analitycy opisują te działania jako “pakiet uderzeniowy w wielu obszarach”, umożliwiający prowadzenie długotrwałych operacji przeciwko Iranowi.

Rubio podkreślił pilność sprawy w swoim wystąpieniu przed Senatem. Stwierdził, że reżim irański jest “prawdopodobnie słabszy niż kiedykolwiek” od czasu rewolucji w 1979 r. — ale nadal niebezpiecznie zdolny do działania. — Ok. 30 tys. amerykańskich żołnierzy znajduje się w zasięgu tysięcy irańskich dronów i krótkiego zasięgu rakiet balistycznych — powiedział Rubio. — Musimy być przygotowani — w tym prewencyjnie — do ochrony naszych sił i sojuszników.

Zegar tyka. Donald Trump może ostatecznie rozkręcić irańską spiralę. "Musimy być przygotowani" Sekretarz stanu USA Marco Rubio w Waszyngtonie, 28 stycznia 2026 r.Saul Loeb / AFP

W Iranie wrze

Eskalacja konfliktu ma miejsce w kontekście najpoważniejszego kryzysu wewnętrznego w Iranie od dziesięcioleci.

Według danych przytoczonych przez magazyn “Time” po załamaniu waluty pod koniec grudnia irańskie siły bezpieczeństwa zabiły aż 30 tys. osób w ciągu zaledwie 48 godz.

— Republika Islamska jest słabsza niż kiedykolwiek od 1979 r. — mówi Gregg Roman, dyrektor wykonawczy Middle East Forum. — Jej siły zbrojne zostały upokorzone, jej sojusznicy zdziesiątkowani, gospodarka załamana — a ludność powstała.

  • “Mamy palec na spuście”. Iran przekroczył “czerwone linie” i odgraża się Zachodowi

Roman twierdzi, że Waszyngton ma przed sobą jedyną w swoim rodzaju okazję, aby wesprzeć irańskich protestujących poprzez połączenie odstraszania militarnego, sankcji, wojny informacyjnej i poparcia dla opozycji.

Przedstawiciele władz USA pozostają ostrożni w swoich publicznych wypowiedziach, ale prywatnie przyznają, że reżim jest podatny na zagrożenia. — To kruchy system poddany ogromnej presji — mówi zachodni dyplomata w rozmowie z Kyiv Post. — Pytanie brzmi, czy presja przyspieszy upadek, czy też zjednoczy elity.

Wysoka stawka

Dylemat ten dzieli analityków. Jason Brodsky, dyrektor ds. polityki w organizacji United Against Nuclear Iran (UANI), sądzi, że połączenie gróźb i dyplomacji stosowane przez Trumpa może być operacją psychologiczną, której kulminacją będą “szybkie, precyzyjne i zdecydowane” uderzenia wymierzone w irańskie władze i aparaty bezpieczeństwa.

Jednak były izraelski oficer wywiadu Danny Citrinowicz ostrzega, że działania wojskowe mogą skonsolidować reżim, zmarginalizować protestujących i wywołać szerszą eskalację w regionie, nie powodując wiarygodnej zmiany reżimu.

— Zmiany narzucone z zewnątrz prawdopodobnie doprowadziłyby do przejęcia władzy przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej lub wojny domowej — tłumaczy, odnosząc się do Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej, która kontroluje większość aparatu bezpieczeństwa i gospodarki.

  • Masakra cywili w Iranie. Media: zabrakło worków na zwłoki. Brutalność reżimu może przelać czarę goryczy Trumpa

Nawet zwolennicy bardziej zdecydowanych działań dostrzegają ryzyko. Państwa Zatoki Perskiej po cichu poinformowały Waszyngton, że nie zezwolą na dostęp do swojej przestrzeni powietrznej ani baz w celu przeprowadzenia ataku, obawiając się irańskich działań odwetowych. Europejscy dyplomaci donoszą o rosnącym niepokoju Izraela w związku z potencjalnymi represjami.

Stawka wykracza daleko poza Zatokę Perską. — Wszystko, co zakłóca przepływ energii, ma bezpośredni wpływ na Ukrainę — mówi wysoki rangą europejski dyplomata. — Przynajmniej odwraca to uwagę od Putina i jego codziennych zbrodni.

Istnieją również obawy, że Moskwa i Pekin mogą wykorzystać konfrontację między Stanami Zjednoczonymi a Iranem do rozciągnięcia amerykańskich zasobów i skupienia dyplomatycznego — nawet jeśli Trump domaga się od Iranu przekazania wzbogaconego uranu stronie trzeciej, prawdopodobnie Rosji. — Kryzys ten przecina wszystkie główne linie podziału geopolitycznego. To nie jest poboczna sprawa — dodaje dyplomata.

Zegar tyka. Donald Trump może ostatecznie rozkręcić irańską spiralę. "Musimy być przygotowani" Antyamerykański mural w Teheranie, 24 stycznia 2026 r.Fatemeh Bahrami / AFP

Region wstrzymuje oddech

Na razie dyplomaci w Arabii Saudyjskiej, Katarze, Turcji i Egipcie starają się ponownie otworzyć kanały komunikacyjne, aby zapobiec spirali, której żadna ze stron nie jest w stanie w pełni kontrolować. Trump dał jednak do zrozumienia, że jego cierpliwość się kończy.

Niektórzy w Waszyngtonie postrzegają eskalację jako celowe odwrócenie uwagi od presji wewnętrznej.

  • Najwyższy przywódca Iranu na celowniku. Ekspert: Trump chce go wyeliminować. “Niezwykle niebezpieczna droga”

Inni twierdzą, że odzwierciedla to prawdziwe przekonanie, że nadszedł moment na podjęcie zdecydowanych działań.

Tak czy inaczej, Bliski Wschód po raz kolejny wstrzymuje oddech, obserwując znaną konfrontację zmierzającą ku nieznanym konsekwencjom.

— To wygląda na ostatnią szansę. To, czy któraś ze stron z niej skorzysta, jest obecnie kwestią decydującą o losie regionu — podsumowuje jeden z europejskich dyplomatów.

Podobne artykuły