10 February, 2026

Z Rosji znikają resztki wolności. Władze zadają kolejny cios internautom. Pretekst: walka z oszustami i ochrona danych

Roskomnadzor, państwowa instytucja sprawująca nadzór nad mediami, poinformował we wtorek, że nałożył dodatkowe ograniczenia na komunikator Telegram. Oskarża firmę o niewystarczające postępy w walce z oszustwami oraz brak ochrony danych osobowych użytkowników. Z Telegrama korzysta blisko 100 mln Rosjan. Rosyjskie służby bezpieczeństwa twierdzą, że Ukraina wykorzystuje m.in. ten komunikator do werbowania ludzi do działań dywersyjnych i zamachów.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Z Rosji znikają resztki wolności. Władze zadają kolejny cios internautom. Pretekst: walka z oszustami i ochrona danych Artyom Sobolev / Shutterstock Aplikacja Telegram spowalniana w Rosji. Zdjęcie ilustracyjne

Od stycznia użytkownicy w całej Rosji zgłaszali problemy z działaniem Telegrama, w tym wolne pobieranie multimediów. Chociaż Roskomnadzor początkowo zaprzeczał spowalnianiu działania platformy, liczba zgłoszeń o zakłóceniach gwałtownie wzrosła od poniedziałku.

  • To już oficjalne. FSB dostaje od Putina “przycisk” od internetu. Resztę załatwia ustawa. Ujawniamy szczegóły

W oświadczeniu dla portalu RBK Roskomnadzor zarzucił Telegramowi brak skutecznych działań przeciwko oszustwom oraz rzekome wykorzystywanie aplikacji przez grupy przestępcze i terrorystyczne, a także niewystarczającą ochronę danych użytkowników.

“W związku z tym Roskomnadzor będzie nadal wprowadzał stosowne ograniczenia, aby zapewnić zgodność z rosyjskim prawem i ochronę obywateli” — poinformowała agencja w oświadczeniu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo O co chodzi z Chat Control? Wyjaśniamy, co robi UE i czy będziesz podsłuchiwany

Wcześniej źródła RBK przekazały, że Roskomnadzor spowalnia prędkości pobierania na Telegramie. Sam Telegram nie odpowiedział jeszcze na naszą prośbę o komentarz.

“Dziś wiadomości wideo w ogóle mi się nie ładują”

Zakres nowych ograniczeń nie był od razu jasny. Serwisy monitorujące awarie odnotowały wzrost liczby zgłoszeń, choć część użytkowników twierdziła, że nie miała żadnych problemów.

  • “Cyfrowa żelazna kurtyna”. Tak Kreml buduje internetowe imperium. “Portal do piekła”

Kilkoro Rosjan powiedziało “The Moscow Times”, że Telegram działał normalnie, nawet bez użycia wirtualnej sieci prywatnej (VPN), z której wielu korzysta, by omijać ograniczenia w internecie.

Inni zgłaszali, że wiadomości głosowe i wideo często się nie wczytywały, czasem nawet wtedy, gdy VPN był włączony. — Dziś wiadomości wideo w ogóle mi się nie ładują — powiedziała mieszkanka Petersburga, która poprosiła o zachowanie anonimowości.

Z Rosji znikają resztki wolności. Władze zadają kolejny cios internautom. Pretekst: walka z oszustami i ochrona danych Kobieta ze smartfonem na placu Czerwonym w Moskwie. Zdjęcie ilustracyjneOleg Elkov / Shutterstock

— Pliki i zdjęcia ładują się bardzo wolno, a kanały otwierają się z dużym opóźnieniem — relacjonowała kobieta z Moskwy, również prosząc o anonimowość. Dodała, że jej znajomi zgłaszali podobne problemy.

Kilkoro użytkowników powiedziało “The Moscow Times”, że problemy dotyczą głównie aplikacji mobilnej Telegrama, podczas gdy wersja desktopowa działała normalnie.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times

Wygląda na to, że tekstowe wiadomości pozostawały niezakłócone, a utrudnienia dotyczyły głównie treści multimedialnych, takich jak wiadomości głosowe, filmy i zdjęcia.

Ograniczenia pod pretekstem walki z oszustami

Dla wielu osób w Rosji te ograniczenia to coś więcej niż drobna niedogodność. Telegram jest powszechnie wykorzystywany do kontaktów służbowych i wymiany dokumentów — podobnie jak Slack w innych krajach — a spowolnienia już teraz zakłócają codzienną pracę niektórych użytkowników.

W sierpniu Roskomnadzor zaczął spowalniać rozmowy głosowe i wideo na WhatsAppie i Telegramie w ramach — jak to określił — inicjatywy wymierzonej w oszustów, co skrytykowały obie firmy.

Z Rosji znikają resztki wolności. Władze zadają kolejny cios internautom. Pretekst: walka z oszustami i ochrona danych Siedziba Roskomnadzoru. Zdjęcie ilustracyjneklevo / Shutterstock

Sam Kreml stwierdził, że blokowanie zagranicznych komunikatorów w walce z oszustwami nie ma większego sensu, ponieważ oszuści korzystają z różnych dostępnych im narzędzi. Rosyjskie służby bezpieczeństwa twierdzą jednak, że Ukraina wykorzystuje oba komunikatory do werbowania ludzi do działań dywersyjnych i zamachów na terenie Rosji.

Rządowa aplikacja pozostaje w tyle za WhatsAppem i Telegramem

Ograniczenia Roskomnadzoru wobec WhatsApp i Telegrama pojawiają się w momencie, gdy władze naciskają na Rosjan, by pobierali i korzystali z rządowego komunikatora Max, na który od lata ubiegłego roku przenosi się coraz więcej prorządowych kanałów.

  • “Dziś Kreml kontroluje 90-95 proc. komunikacji. Jutro będzie to 99 proc.”. Wścibski Putin zagląda Rosjanom do smartfonów

W grudniu Max osiągnął wynik 70 mln użytkowników miesięcznie, co czyni go trzecią wśród najczęściej używanych aplikacji w Rosji. Wciąż jednak pozostaje w tyle za WhatsAppem i Telegramem, które w grudniu miały odpowiednio 94,5 i 93,6 mln użytkowników miesięcznie.

Niektórzy użytkownicy Maxa zgłaszali we wtorek awarie po ogłoszeniu nowych ograniczeń dla Telegrama, jednak firma utrzymuje, że aplikacja działa normalnie.

Podobne artykuły