31 January, 2026

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać

“Zermatt i Matterhorn to symboliczna para — miejscowość i cud natury, rozpoznawalne nawet dla tych, którzy nigdy w Szwajcarii nie byli. Jednak już wkrótce to wyjątkowe miejsce może się zmienić nie do poznania” — pisze Chrystian Ślusarczyk w “Tygodniku Przegląd”.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać Lina Peak, BearFotos/Shutterstock / linapeak-zermatt.com Projekt wieżowca i góra Matterhorn

  • Więcej aktualnych wiadomości znajdziesz na stronie głównej Onetu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Manhattan na lodowcu

Spory wokół betonowania kurortów to nie nowość. Z niesłabnącą mocą trwają od lat. Dotyczą także polskich miejscowości: Zakopanego, Wisły czy Karpacza. Gdy jakiś hotel czy element infrastruktury turystycznej wyrasta ponad otoczenie, a do jego budowy użyto więcej betonu niż drewna — pojawia się pretekst do architektonicznej awantury.

Ale to, co dzieje się w naszych kurortach, jest budowlano-architektonicznym małym piwem w porównaniu z tym, do czego już wkrótce może dojść w szwajcarskim słynnym górskim kurorcie Zermatt, leżącym na wysokości ok. 1600 m n.p.m., u stóp majestatycznej góry Matterhorn (4478 m n.p.m.), w pobliżu granicy z Włochami.

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać Widok z Iglu-Dorf na Matterhornwww.iglu-dorf.com / www.iglu-dorf.com

Sylwetka Matterhornu należy do najbardziej znanych i rozpoznawalnych na świecie, często jest utożsamiana z symbolem góry w ogóle. Czterotysięcznik, w otoczeniu wiecznych śniegów, pojawia się na opakowaniach wielu produktów, m.in. na słynnych wyrobach czekoladowych, których początki produkcji sięgają 1908 r.

  • Czytaj: Wkrótce może powstać “trzecie Zakopane”. Burmistrz: jesteśmy skażeni deweloperką

Dbałość o środowisko i ekowizerunek od lat przybiera w miasteczku pod Matterhornem nieznane nad Wisłą rozmiary. Zermatt jest jedną z niewielu miejscowości w Europie z zakazem poruszania się samochodami z silnikiem spalinowym. Kursują tam pojazdy elektryczne (przeważnie akumulatorowe) i dorożki konne, a do kurortu nie prowadzi żadna ogólnodostępna i utwardzona droga. Najbliższe parkingi znajdują się w oddalonej o 10 km miejscowości Täsch. Do Zermatt można dojechać kolejką kursującą na trasie Visp-Stalden-Täsch.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Dlaczego Szwajcaria to dobry kierunek na zimową podróż?

Poznaj kontekst z AI

Jakie są plany dotyczące wieżowca w Zermatt? Ile mieszkań ma mieć planowany wieżowiec? Kto jest pomysłodawcą budowy wieżowca? Jakie problemy z zakwaterowaniem występują w Zermatt?

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w Alpach?

Na tle tych ekologicznych ograniczeń to, co wkrótce może się stać w miasteczku, dla wielu jest szokujące. Firma Lina Peak planuje budowę… potężnego wieżowca! Drapacza chmur, który znakomicie wkomponowałby się w krajobraz np. nowojorskiego Manhattanu.

Lina Peak w bezpośrednim sąsiedztwie Matterhornu chce postawić 260-metrowy wieżowiec. Dla porównania — warszawski Pałac Kultury ma z iglicą 237 m, Varso Tower, najwyższy budynek w całej Unii Europejskiej, mierzy z iglicą 310 m.

Szwajcarski wysokościowiec powstałby ok. 800 m od granic miasta, w dolinie rzeki Gornery. Na 65 piętrach zaplanowano łącznie 500 mieszkań i apartamentów. Mieszkania na dolnych kondygnacjach oferowane byłyby w dość przystępnej jak na szwajcarskie realia cenie. Wyższe piętra, z apartamentami najwyższej klasy i widokami zapierającymi dech w piersiach, zostałyby zarezerwowane dla właścicieli naprawdę grubych portfeli.

  • Polecamy: “Nawet tam mnie nie przyjęli”. Szukanie pracy trwa najdłużej od lat

W wieżowcu ma powstać sala koncertowa na 2,5 tys. osób i parking na 1 tys. aut. Lokalne media donoszą, że koncertowaniem w alpejskiej hali już dziś poważnie zainteresowane są gwiazdy muzyki i opery. Nie zabraknie też sporego basenu wewnętrznego.

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać Projekt wieżowcaLina Peak / linapeak-zermatt.com

Na specjalne udogodnienia mogą liczyć narciarze. Dla nich Zermatt to nie tylko miejscowość w sercu Alp, ale przede wszystkim marka i synonim jakości, której nic nigdy nie dorówna. Na szczycie wieżowca planowany jest panoramiczny taras. Z dolnych kondygnacji miłośnicy białego szaleństwa będą zaś mogli bezpośrednio wsiadać do supernowoczesnej gondoli transportującej ich na nartostrady.

A narciarze i snowboardziści mają tam w czym wybierać: region narciarski Zermatt-Matterhorn to 200 km tras narciarskich i 32 nowoczesne wyciągi, w tym najwyżej położony w Europie, na wysokości 3883 m n.p.m. Planowany wieżowiec i cała architektoniczna otoczka doskonale zatem wpisują się w hasło miłośników sportów zimowych: “Ski-in, ski-out” — co oznacza zakwaterowanie, które pozwala rano wyjechać na narty, a pod koniec dnia wrócić, bez korzystania ze skibusów, bez uciążliwego chodzenia w butach narciarskich i noszenia ekwipunku.

  • Czytaj: Matterhorn — magiczny szczyt, który przyciąga śmiałków

Kto na tym skorzysta?

Pomysłodawcą budowy wieżowca w sercu Alp jest 61-letni szwajcarski architekt i hotelarz, urodzony w Zermatt Heinz Julen. Jego rodzice i dziadkowie są związani z kantonem Valais i doliną, w której znajduje się miasteczko. Bliscy Julena kochają to miejsce i zarzekają się, że nikt nie zmusi ich nigdy do przeprowadzki gdzie indziej.

Dla Heinza Julena to nie pierwsze wyzwanie, jakie rzuca alpejskim i górskim schematom architektonicznym. Jego wcześniejsze koncepcje, od hotelu na wysokości ponad 4 tys. m po penthouse na obrotowej platformie, budziły kontrowersje i nie spotkały się z akceptacją rodaków. Dowodziły jednak wyjątkowego uporu i odwagi architekta. Uporu, który być może przyniesie mu wreszcie upragniony sukces.

Biznes braci Heinza kręci się wokół Zermatt. Franz jest prezesem zarządu potężnej sieci wyciągów Zermatt Bergbahnen AG i twórcą najnowszego, międzynarodowego połączenia wyciągowego Matterhorn Alpine Crossing ze strony szwajcarskiej na włoską, do Breuil-Cervinii. Połączenia, o którym myślano już… w 1939 r. Franz odpowiada także za organizację zawodów Pucharu Świata. Z kolei Max, mistrz olimpijski w slalomie gigancie z Sarajewa (1984 r.), jest właścicielem jednego z najbardziej ekskluzywnych hoteli górskich na świecie.

Wieżowiec wyższy niż Pałac Kultury i Nauki w sercu Alp? Tak ma wyglądać Tygodnik Przegląd nr 5Tygodnik Przegląd

Odważny projekt Julena został zaprezentowany lokalnej społeczności. Liczący dziś 5,8 tys. mieszkańców kurort błyskawicznie podzielił się na zwolenników projektu i oburzonych wizją zniszczenia naturalnej panoramy Matterhornu. Ci pierwsi są przekonani, że postawienie wysokościowca mogłoby raz na zawsze zlikwidować problem z zakwaterowaniem przyjezdnych zarówno latem, jak i zimą.

Sposób na overtourism

W samym miasteczku i okolicznych wsiach dramatycznie brakuje miejsc noclegowych i domów na wynajem, a ceny nieruchomości z każdym rokiem są wyższe. Wszyscy w Zermatt są zaniepokojeni drastycznym pogarszaniem się standardu życia. Głównym winowajcą jest jak zwykle overtourism, czyli nadmierna turystyka. Od początku 2025 r. górski klejnot odwiedziło 900 tys. turystów. By te rzesze obsłużyć, miasteczko i kanton zmuszone były zatrudnić setki osób. Dla personelu turystycznego również dramatycznie brakuje miejsc noclegowych. Wedle dostępnych danych w roku 2026 Zermatt planuje odwiedzić jeszcze więcej gości. Proporcjonalnie musi więc wzrosnąć liczba osób zatrudnionych przy ich obsłudze.

  • Czytaj: Biznesmen poszedł do więzienia za zniszczenie zabytku. Teraz dostał zgodę na jego wyburzenie. Zyska miliony

Co ciekawe, koncepcja budowy potężnego wieżowca pod Matterhornem znacznie poważniej jest odbierana przez Szwajcarów niż przez Włochów z sąsiedniej Cervinii, którzy traktują projekt Julena z przymrużeniem oka, jako nierealny kaprys znudzonego architekta.

Z ekonomicznego punktu widzenia na kontrowersyjnej inwestycji skorzystaliby wszyscy. Dochody miałyby zostać podzielone po równo między gminę, właścicieli wyciągów narciarskich oraz firmę transportową dowożącą turystów do Zermatt. Deweloper nabyłby 25 proc. udziałów, a pozostała ich część trafiłaby do potencjalnych udziałowców zewnętrznych.

  • Restaurator ostro o cenach w Alpach. “Przestańcie oszukiwać ludzi”

Jak informują szwajcarskie media, inwestor już kupił parcelę pod budowę wysokościowca. Aby zacząć jego budowę, Heinz Julen musi najpierw zdobyć 600 podpisów, a potem przekonać mieszkańców w referendum. Zbieranie podpisów już się zaczęło. Sam wieżowiec byłby gotowy w 2034 r.

Debata wokół planowanej inwestycji wykracza daleko poza granice kantonu Valais i całej Szwajcarii. Fundamentalne pytanie o takie projekty stawia sobie samorząd wielu górskich miejscowości: jak przyjmować miliony turystów, zapewniając im komfort, utrzymując mieszkania dla pracowników, a jednocześnie zachowując niepowtarzalny charakter miejsca? Głowią się nad tym nie tylko w Alpach, ale i w naszych Karpatach czy Sudetach.

Podobne artykuły