W Pekinie poleciały głowy. Xi pokazuje, kto rządzi w armii. Ta czystka ma jednak drugie dno [OPINIA]
Prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping rozpoczął bezprecedensową ofensywę przeciwko własnemu dowództwu wojskowemu, uderzając w najważniejszych generałów w Pekinie. Skala i tempo czystki zaskoczyły nawet partyjne elity, a jej prawdziwe motywy pozostają owiane tajemnicą. Nie wiadomo, czy Xi przygotowuje armię do ewentualnej inwazji na Tajwan, czy raczej zabezpiecza się przed ryzykiem wojskowego przewrotu — a być może realizuje oba cele jednocześnie.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
GREG BAKER/AFP / AFP Przywódca Chin Xi Jinping na placu Tiananmen w Pekinie, Chiny, 30 września 2025 r.
Święto Wiosny, które w tym roku przypada 17 lutego, wyznacza początek chińskiego Nowego Roku Księżycowego oraz inaugurację roku konia. Tradycyjnie jest to czas rodzinnych spotkań, porządków w domu i spłacania długów. Wszystko to po to, aby wkroczyć w nowy rok z czystą kartą.
Jedno jest pewne: decyzja przewodniczącego Xi Jinpinga o zdymisjonowaniu dwóch wysokich rangą oficerów Chińskiej Partii Komunistycznej w Centralnej Komisji Wojskowej (CKW) nie miała nic wspólnego z kalendarzem świątecznym. Gdy usunął pierwszego wiceprzewodniczącego CKW, generała Zhang Youxię, oraz szefa Sztabu Generalnego Połączonego Departamentu Sztabowego, generała Liu Zhenliego, nie były to zwykłe “wiosenne porządki”.
W przypadku chińskich czystek kluczowe znaczenie ma jednak moment, w którym się odbywają. Podobnie jak w komedii, liczy się timing. Pytanie nie brzmi więc “co się stało?”, lecz “dlaczego właśnie teraz?”.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Centralna Komisja Wojskowa, jak sama nazwa wskazuje, sprawuje pełną kontrolę nad siłami zbrojnymi. Na jej czele stoi przywódca Chin Xi Jinping, a 75-letni Zhang był do niedawna jej najważniejszym wiceprzewodniczącym. Przez lata uchodził za sojusznika i zaufanego człowieka Xi.
Gen. Zhang Youxia, Pekin, Chiny, 4 marca 2025 r.PEDRO PARDO / AFP / AFP
Komisja odgrywa również kluczową rolę polityczną. Nikt, kto aspiruje do bycia faktycznym przywódcą Chin, nie może dojść do władzy bez jej poparcia. Co więcej, Xi w dużej mierze zawdzięcza właśnie tej instytucji własną drogę na szczyt.
Wielkie porządki czy polityczna egzekucja?
To nie pierwszy raz, gdy Xi uderza w wojsko. Kiedy obejmował władzę, siły zbrojne były postrzegane jako siedlisko korupcji. Awansów nie zdobywało się zasługami, lecz pieniędzmi, a najwyżsi rangą oficerowie czerpali nielegalne zyski z kontraktów zbrojeniowych.
- “Złowieszczy sygnał” z USA dla Europy. Pekin i Kreml dostaną to, na co czekali. “Z entuzjazmem powitają doktrynę Donroe’a”
W trakcie swoich rządów Xi usunął kluczowe kierownictwa marynarki wojennej, lotnictwa, paramilitarnej policji oraz sił rakietowych i nuklearnych, znanych powszechnie jako Wojska Rakietowe.
Wśród zdymisjonowanych znaleźli się generałowie, dowódca oraz minister obrony.
Walka z korupcją bywa wygodnym parawanem dla bardzo różnych działań — i niewielu wierzy, że to właśnie ona stoi za najnowszą czystką.
Sam Xi bywa oskarżany o korupcję w sensie politycznym, odkąd zniósł limit dwóch kadencji prezydenckich i uczynił się przywódcą dożywotnim. Już samo to, że odmawia oddania władzy, wysyła co najmniej sprzeczny sygnał.
Oskarżenia, które brzmią groźniej
Tym razem czystka w wojsku wyraźnie odbiegała od wcześniejszych schematów.
Zazwyczaj łatwo rozpoznać, że wysoki rangą oficer wypadł z łask — znika on z życia publicznego na wiele miesięcy, a media milczą na jego temat. Tym razem było inaczej. Dymisje nastąpiły nagle, w ciągu zaledwie kilku dni od pierwszych sygnałów.
Transmisja z przemówieniem noworocznym przywódcy Chin Xi Jinpinga w Pekinie, Chiny, 31 grudnia 2025 r.Andres Martinez Casares / PAP
Również oficjalny komunikat miał ostrzejszy ton niż zwykle. Standardowo zarzuty dotyczą przyjmowania łapówek. Tym razem partyjny dziennik wojskowy PLA Daily poinformował, że generałowie “poważnie podsycali problemy polityczne i korupcyjne, które zagrażają absolutnemu przywództwu partii nad wojskiem”.
W Pekinie krążą plotki niczym wiosenne bazie na wietrze. Według nich Zhang i Liu mieli być zamieszani w spisek na najwyższym szczeblu, którego celem było obalenie Xi, lub mieli przekazywać Stanom Zjednoczonym tajemnice nuklearne.
Tajwan niemal na pewno odgrywa w tej układance istotną rolę.
Wracając do kwestii czasu
Przyszły rok to setna rocznica powstania Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Co równie ważne, w Białym Domu zasiadać będzie prezydent USA Donald Trump.
- Czy Tajwan zdąży “wypuścić kolce”, zanim Chiny odetną mu głowę? Oto cztery możliwe scenariusze
Władze w Pekinie są przekonane, że Trump nie wysłałby amerykańskich wojsk, by bronić Tajwanu przed chińską inwazją. Patrzą na Ukrainę i wyciągają wniosek, że Stany Zjednoczone nie zdecydują się na bezpośrednią konfrontację militarną z Chinami w Azji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Chiny szykowały się na wielopłaszczyznową konfrontację, nie tylko wojskową"
Młodsi generałowie, którzy zastąpią starą gwardię, będą zawdzięczać swoje awanse Xi. Z jednej strony odczują wdzięczność, z drugiej — strach. Wielu z nich wychowało się w duchu skrajnie nacjonalistycznej doktryny “wilczych wojowników”, przekonanych, że właśnie teraz jest najlepszy moment, by Chiny uderzyły.
Rosnący nacjonalizm — brutalny i bezwzględny — stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych elementów rządów Xi.
Nikt nie wie dokładnie, dlaczego Xi zdecydował się na ten ruch właśnie teraz. Jednak moment, w którym do niego doszło, sugeruje, że chce on zapewnić sobie całkowitą lojalność wojska — zarówno po to, by zabezpieczyć własną władzę, jak i by przynajmniej sprawiać wrażenie, że uderzenie na Tajwan wciąż pozostaje bardzo realnym scenariuszem.