Ukraina dołączy do UE do 2027 r.? Ujawniamy tajny plan Brukseli
Przyszłość Kijowa i wojna u europejskich bram to niezmiennie jedno z największych zmartwień Brukseli. Kiedy Rosja intensyfikuje brutalne ataki, negocjacje tkwią w martwym punkcie, a Ukraińcy walczą o gwarancje bezpieczeństwa, z serca Europy płyną wieści, które mogą wywrócić dyplomatyczny stolik i wywołać gniew przywódców, takich jak Viktor Orban. Według 10 urzędników i dyplomatów UE opracowuje plan, który już w przyszłym roku mógłby zapewnić Ukrainie częściowe członkostwo w Unii Europejskiej.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy FLORIAN GAERTNER, Oleksii Liskonih / Getty Images Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w tle: flagi UE i Ukrainy
Cztery lata po rozpoczęciu inwazji Rosji na pełną skalę i w sytuacji, gdy Kijów naciska na włączenie członkostwa w UE w 2027 r. do porozumienia pokojowego z Kremlem, ten wstępny pomysł oznaczałby radykalną zmianę w sposobie przyjmowania nowych krajów do bloku. Plan przewiduje, że Ukraina uzyska miejsce przy stole UE przed przeprowadzeniem reform niezbędnych do uzyskania pełnych przywilejów członkowskich.
- W Brukseli wyłania się nowa oś wpływów. Berlin i Rzym coraz częściej grają do jednej bramki. “Gdybym był Macronem, martwiłbym się”
Europejscy urzędnicy i rząd Ukrainy twierdzą, że wniosek Kijowa o członkostwo jest pilny. Rosja prawdopodobnie będzie próbowała “powstrzymać nasze dążenia do UE”, jak powiedział w piątek dziennikarzom w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. — Dlatego mówimy, żeby podać datę. Dlaczego konkretną datę? Ponieważ data ta zostanie podpisana przez Ukrainę, Europę, USA i Rosję — dodał.
Pomysł UE nawiązuje do projektu Unii “o wielu prędkościach” Emmanuela Macrona, o którym prezydent Francji mówił wielokrotnie od czasu objęcia urzędu w 2017 r. Według urzędnika UE i dwóch europejskich dyplomatów najnowsza wersja projektu została nieformalnie nazwana “odwrotnym rozszerzeniem”, ponieważ skutecznie włącza kraje do bloku na początku procesu spełniania kryteriów członkostwa, a nie na końcu.
Przedstawiciele UE twierdzą, że pomysł ten jest atrakcyjny, ponieważ dałby Kijowowi czas na dokończenie reform instytucji demokratycznych, sądownictwa i systemu politycznego, jednocześnie zmniejszając prawdopodobieństwo, że Ukraina porzuci nadzieję na przystąpienie do Unii i odwróci się od Zachodu. Jednak na drodze stoi kilka przeszkód, takich jak premier Węgier Viktor Orban, który sprzeciwia się ukraińskiemu członkostwu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jak zakończą się rozmowy w sprawie Ukrainy? Paweł Kowal: to jest mój czarny sen
Na podstawie rozmów z pięcioma dyplomatami z różnych państw, trzema urzędnikami UE i dwoma ukraińskimi przedstawicielami, którym zapewniono anonimowość, POLITICO zidentyfikowało pięć kroków ukraińskiego członkostwa.
Krok 1: przygotowanie Ukrainy
UE przyspieszyła proces przystąpienia Ukrainy. Kijów otrzymał nieformalne wskazówki dotyczące negocjacji klastrów — kroków prawnych na drodze do członkostwa.
Blok przekazał już Ukrainie szczegóły dotyczące trzech z sześciu klastrów negocjacyjnych. Podczas nieformalnego spotkania ministrów spraw europejskich na Cyprze w marcu UE chce przekazać ukraińskiej delegacji szczegóły dotyczące kolejnych kroków, aby można było rozpocząć następne prace.
- “Nastawienie w Moskwie się nie zmieniło”. Rusza kolejna runda rozmów w Abu Zabi
— Pomimo niezwykle trudnych okoliczności, w obliczu trwającej agresji rosyjskiej, Ukraina przyspiesza swoje wysiłki reformatorskie — mówi POLITICO Marilena Raouna, wiceminister ds. europejskich Cypru, który sprawuje prezydencję Rady UE. Jak dodaje dyplomatka, spotkanie 3 marca będzie miało na celu potwierdzenie tego wsparcia.
Jednak “nie będzie żadnych skrótów” w zakresie reform, twierdzi jeden z urzędników UE. To samo przesłanie powtórzyło dwóch wysokich rangą dyplomatów z krajów, które są sojusznikami Ukrainy, oraz wszyscy urzędnicy UE, z którymi rozmawiał serwis POLITICO.
— Członkostwo w UE przynosi korzyści tylko wtedy, gdy przechodzi się transformację w ramach procesu rozszerzenia — to jest prawdziwa supermoc członkostwa w UE — mówi jedno ze źródeł.
Komisja Europejska musi pogodzić dwie rzeczy: potrzebę szybkiego działania, ale także przeprowadzenia reform w Ukrainie.
Ze swojej strony Kijów twierdzi, że jest gotowy do wykonania wymaganych zadań. — Będziemy gotowi technicznie do 2027 r. — powiedział w piątek Zełenski. — Mówicie o zakończeniu wojny i jednoczesnych gwarancjach bezpieczeństwa. A UE jest dla nas gwarancją bezpieczeństwa.
Krok 2: członkostwo light
Rządy państw UE zapytały przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen o działania mające na celu przełamanie impasu w sprawie przyjęcia nowych państw podczas piątkowego spotkania w Brukseli, jak informują dyplomaci, którzy brali udział w dyskusji lub zostali poinformowani o jej treści.
Źródła podają, że przedstawiła ona różne opcje i modele rozważane przez UE. Wśród nich znalazła się koncepcja tzw. odwrotnego rozszerzenia.
- POLITICO ujawnia: oto plan UE i USA na odbudowę Ukrainy. Gigantyczne pieniądze
— Byłaby to swego rodzaju rekalibracja procesu — kraj przystępuje do UE, a następnie stopniowo uzyskuje prawa i obowiązki — mówi urzędnik zaznajomiony z treścią dyskusji. — Należałoby więc przemyśleć sposób przystąpienia do UE w oparciu o zupełnie inną sytuację, w jakiej znajdujemy się obecnie, w porównaniu z sytuacją, w której Komisja ustanowiła kryteria przystąpienia.
Nie chodzi o obniżenie poprzeczki, ale o wysłanie silnego sygnału politycznego do krajów, których przystąpienie jest wstrzymywane z powodu wojny lub sprzeciwu ze strony stolic takich jak Budapeszt — nie tylko Ukrainy, ale także Mołdawii i Albanii.
— Ważne jest, aby wysłać sygnał polityczny — mówi jeden z dyplomatów UE. — Wojna agresji trwa już cztery lata. Ukraińcy potrzebują wsparcia. UE musi zapewnić to wsparcie, zarówno polityczne, jak i psychologiczne.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w Brukseli, 6 marca 2025 r.THIERRY MONASSE / Getty Images
Chociaż Zełenski powiedział wcześniej, że Ukraina nie zaakceptuje statusu członka drugiej kategorii, może być otwarta na rozwiązanie, które skodyfikuje drogę kraju do członkostwa, zanim stanie się on pełnoprawnym członkiem bloku, jak zauważa źródło zaznajomione ze stanowiskiem Kijowa.
Ostateczny cel
Mołdawski urzędnik mówi POLITICO, że kraj “chce przystąpić do Unii Europejskiej, która funkcjonuje skutecznie poza 27 państwami członkowskimi, i z zadowoleniem przyjmujemy dyskusje na temat wewnętrznych reform niezbędnych do osiągnięcia tego celu”. Jednocześnie “pełne członkostwo — z równymi prawami i pełnym udziałem w procesie decyzyjnym UE — musi pozostać jasnym i ostatecznym celem”.
- Nowe wyliczenia. Tyle będzie kosztowało powstrzymanie Putina. Zaboli
Premier Albanii Edi Rama powiedział w zeszłym miesiącu serwisowi POLITICO, że kreatywne podejście do członkostwa w UE jest “dobrym pomysłem” i że jego kraj zaakceptowałby nawet tymczasowy brak własnego komisarza.
Pomysł ten ma swoich przeciwników w UE. — Z zasady nie można dyskutować o dwóch kategoriach państw członkowskich — twierdzi jeden z urzędników. — Byłoby to niesprawiedliwe nie tylko wobec Ukrainy, ale także wobec projektu europejskiego. Przesłaniem powinno być przyspieszenie reform.
Według wysokiego rangą dyplomaty Niemcy są szczególnie przeciwne pomysłowi stworzenia wielu poziomów członkostwa w UE i obawiają się, że kraje, które przystąpią do bloku, zanim będą gotowe, otrzymają obietnice, których Bruksela nie będzie w stanie spełnić. Istnieje jednak nadzieja, że jeśli inne potęgi UE, takie jak Paryż, Rzym i Warszawa, poprą tę inicjatywę, Berlin da się przekonać.
- Legendarny niemiecki dyplomata proponuje układ z Polską. “Berlin powinien to zrobić”
Krok 3: odejście Orbana
Wyzwaniem dla perspektyw członkostwa Ukrainy jest uzyskanie poparcia wszystkich 27 państw członkowskich, ponieważ każda decyzja o rozszerzeniu bloku wymaga jednomyślnego poparcia. Orban, najbliższy sojusznik Putina w UE, jest zdecydowanie przeciwny.
Komisja i stolice UE oczekują jednak na kwietniowe wybory na Węgrzech i pracują nad sposobami obejścia weta Orbana.
Węgierski premier stoi w obliczu zaciętej rywalizacji i pozostaje w tyle w sondażach. W swojej kampanii wykorzystał temat członkostwa Kijowa w UE. W weekend powiedział, że “Ukraina jest naszym wrogiem” z powodu dążenia do zakazu importu rosyjskiej energii i że “nigdy” nie powinna przystąpić do UE.
Żaden z urzędników, z którymi rozmawiał POLITICO, nie mówi, że wierzy, iż Orban zmieni zdanie przed wyborami.
- Wsparcie dla Ukrainy. “UE stworzyła potwora, który ją pożarł”. Nadszedł decydujący moment
Antypatia węgierskiego premiera wobec Kijowa “jest głęboka”, jak dodaje jeden z wysokich rangą dyplomatów UE. — To osobista sprawa między Orbanem a Zełenskim. To coś więcej niż gra strategiczna lub taktyczna — mówi.
Orban i Zełenski wielokrotnie atakowali się nawzajem. Zełenski publicznie oskarżył Orbana o “bardzo niebezpieczne działania” poprzez blokowanie drogi Ukrainy do UE, a także nazwał Budapeszt “małą Moskwą”. Węgierski premier nazwał Ukrainę “jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie” i oskarżył Zełenskiego o grożenie suwerenności Węgier.
Premier Węgier Viktor Orban, 5 stycznia 2026 r.Janos Kummer / Getty Images
Kilku urzędników UE wyraża nadzieję, że jeśli Orban przegra wybory, jego rywal Peter Magyar, konserwatywny lider opozycyjnej partii Tisza, zmieni stanowisko w sprawie Ukrainy, biorąc pod uwagę, że w zeszłym roku obiecał poddać tę kwestię pod referendum.
Jeśli jednak Orban zostanie ponownie wybrany, przejdziemy do kroku czwartego.
Krok 4: zagranie kartą Trumpa
Chociaż sprzeciw Orbana wobec przystąpienia Ukrainy do UE wydaje się niezmienny, jest jedna osoba, która według europejskich przywódców mogłaby zmienić jego zdanie. To Donald Trump.
Prezydent Stanów Zjednoczonych, który jest bliskim sojusznikiem Orbana i poparł go przed wyborami na Węgrzech, nie ukrywa, że chce być tym, który skłoni Ukrainę i Rosję do zawarcia porozumienia pokojowego.
- Styczeń 2026 r. mógł się skończyć fatalnie. Pięć wniosków z amerykańsko-europejskiego starcia [OPINIA]
Ponieważ przystąpienie Ukrainy do UE do 2027 r. zostało zapisane w 20-punktowym projekcie propozycji zakończenia wojny, istnieje nadzieja, że Trump skontaktuje się z Budapesztem w celu zawarcia porozumienia.
Zełenski zasugerował tę nadzieję w piątek. Jak powiedział, w ramach propozycji pokojowej USA “przyjmują na siebie obowiązek bycia gwarantem, że nikt nie zablokuje” elementów porozumienia. — Rozmawiamy o tym, czy Stany Zjednoczone Ameryki będą współpracować politycznie z niektórymi podmiotami europejskimi, aby nie blokowały one porozumienia — dodał.
Jak zauważa jeden z dyplomatów UE, administracja Trumpa wywierała wcześniej presję na Orbana podczas negocjacji w sprawie pakietów sankcji UE wobec Moskwy.
- Tajny “pakiet Dmitriewa”. Tak Putin kusi Donalda Trumpa. Zełenski ujawnia szczegóły podstępnego planu Kremla
Krok 5: węgierskie prawo głosu
Jeśli sztuka negocjacyjna Trumpa zawiedzie, UE ma jeszcze jedną kartę do zagrania: ponowne zastosowanie art. 7 traktatu UE wobec Węgier, twierdzi dwóch dyplomatów UE.
Art. 7, stosowany w przypadku, gdy uznaje się, że dane państwo może naruszyć podstawowe wartości Unii, jest najpoważniejszą sankcją polityczną, jaką Bruksela może nałożyć. Zawiesza on prawa członkowskie, w tym prawo do decydowania o przyjęciu nowych państw członkowskich.
UE nie ma jeszcze zamiaru podejmować takich działań, zakładając, że posunięcie działałoby na korzyść Orbana przed kwietniowymi wyborami. Stolice oceniają poparcie dla wykorzystania tego narzędzia, przygotowując się na sytuację, że Orban zostanie ponownie wybrany i będzie nadal utrudniał podejmowanie decyzji przez UE. Takie posunięcie jest “całkowicie możliwe”, jak zauważa jeden z dyplomatów.