Tutaj Putin może połamać sobie zęby. Szwedzki ekspert kreśli trzy scenariusze
Agresywna polityka Rosji w Ukrainie sprawiła, że Finlandia i Szwecja dołączyły do NATO, wywołując wściekłość na Kremlu. Z Dalekiej Północy dochodzą właśnie niepokojące wieści. Źródła związane z bezpieczeństwem w Finlandii i Norwegii są wyraźnie zaniepokojone najnowszymi ruchami Rosji w obszarach graniczących z północną flanką NATO. Szwedzki ekspert do spraw Rosji, Stefan Hedlund, przestrzega jednak Putina przed pochopnymi działaniami. Kreśli trzy scenariusze. W każdym z nich jedną z głównych ról odgrywają kraje nordyckie. A już raz przodkowie Putina połamali sobie zęby w Finlandii. Teraz najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada współpracę wielu nieoczywistych państw. A to oznacza poważne kłopoty Rosji.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Contributor/Getty Images, Google Maps / Getty Images Prezydent Rosji Władimir Putin w Sankt Petersburgu, 21 grudnia 2025 r. W tle mapa Europy uwzględniająca kraje nordyckie
Stefan Hedlund — szwedzki sowietolog, ekspert do spraw Rosji, profesor w zakresie studiów nad Europą Wschodnią na Uniwersytecie w Uppsali
Putin wszystko postawił na jedną kartę. Inwazja na Ukrainę na pełną skalę miała zakończyć się szybkim zwycięstwem Moskwy. Tymczasem Rosja, walcząc już prawie cztery lata, połamała sobie zęby. A to nie koniec.
- “Elon, ty mięczaku!”. Musk zadarł z Putinem. Jednym ruchem wymierzył Rosji potężny cios
Teraz kraje położone w pobliżu Rosji reagują, inwestując znaczne środki w zabezpieczenie swoich granic i odbudowę sił obronnych. Polska wyróżnia się jako najbardziej zagorzały zwolennik zdecydowanej odpowiedzi na agresję Rosji. Na północy kraje nordyckie połączyły siły ze swoimi bałtyckimi sąsiadami, opracowując podobne programy wzmocnienia sił zbrojnych, które obejmują coraz ściślejszą współpracę z Ukrainą.
Klucz do pokonania Rosji leży na Dalekiej Północy
Kluczowym krajem w tej ostatniej grupie jest Finlandia, która ma 1340-kilometrową granicę z Rosją, co czyni ją zdecydowanie najbardziej narażonym państwem z wszystkich państw członkowskich NATO. W grę wchodzi również doświadczenie historyczne związane z tym, co oznacza wojna z Rosją. Wojna zimowa, która rozpoczęła się wraz z inwazją radziecką 30 listopada 1939 r., była epicką walką — tylko heroiczna obrona Finlandii uchroniła kraj przed losem południowych sąsiadów z regionu Morza Bałtyckiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Rosja nasila działania przeciwko państwom NATO. "Czas Władimira Putina zaczyna biec coraz szybciej"
Po upadku Związku Radzieckiego w 1991 r. Finlandia wyróżniała się na tle innych krajów europejskich, odmawiając obniżenia stanu gotowości. Utrzymała pobór do wojska i politykę gromadzenia zapasów, aby zapewnić sobie gotowość na wypadek pogorszenia się sytuacji bezpieczeństwa. W miarę nasilania się napięć między Rosją a NATO Finlandia była w stanie odpowiednio reagować.
- “Zawsze byliśmy polem bitwy”. Finlandia jest gotowa na ewentualne starcie z Rosją. “Nadszedł czas, abyśmy dorośli”
Jej granica z Rosją została zamknięta na czas nieokreślony dla wszelkiego ruchu transgranicznego. Trwają prace nad umocnieniem tej granicy, a rząd dał jasno do zrozumienia, że w sytuacji kryzysowej będzie działał z wielką determinacją. W odpowiedzi na politykę Rosji polegającą na wykorzystywaniu migracji jako broni, Finlandia zmieniła nawet swoją konstytucję, aby umożliwić straży granicznej odrzucanie osób ubiegających się o azyl na granicy z Rosją bez indywidualnej oceny.
Inwazja Rosji na Ukrainę na pełną skalę oraz naciski Kremla na Helsinki sprawiły, że Finlandia zaczęła poważnie rozważać przystąpienie do NATO. Oficjalnie kraj stał się członkiem sojuszu w kwietniu 2023 r. Wszystko wskazuje na to, że to jedna z największych strategicznych pomyłek Władimira Putina. Prezydent Rosji nie zdołał ograniczyć wpływów sojuszu w obszarze, który Kreml uznaje za rosyjską “sferę uprzywilejowanych interesów”. Tym samym zapewnił, że na północnej flance Rosji NATO jest teraz silniejsze niż kiedykolwiek.
HtmlCode
W okresie zimnej wojny neutralna Finlandia miała szczególne stosunki z Związkiem Radzieckim. W 1948 r. kraje te podpisały umowę o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy, która obowiązywała do 1992 r. Pakt ten nakładał ograniczenia na fińskie siły zbrojne, w tym całkowity zakaz posiadania okrętów podwodnych, a także ograniczenia w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Finlandia miała zakaz przystępowania do “wrogich sojuszy” i była zobowiązana do gotowości do obrony swojego terytorium przed wykorzystaniem go do ataku na Związek Radziecki.
Przez lata Finowie zdecydowanie sprzeciwiali się pogardliwemu sposobowi, w jaki wielu zachodnich ekspertów do spraw bezpieczeństwa odnosiło się do tego porozumienia, nazywając je “finlandyzacją”, argumentując, że w danych okolicznościach kraj ten zasługiwał na szacunek za zachowanie niezależności i nadal znaczną swobodę w zakresie polityki zagranicznej. Po upadku Związku Radzieckiego twierdzenia te znalazły potwierdzenie. Okazało się, że finlandyzacja zapewniła imponujący wzrost gospodarczy, konsolidację stabilnego systemu demokratycznego i gotowość do obrony przed rosyjskim sąsiadem.
- “Nie mówcie o tym”. Finlandia ostrzega USA w sprawie Ukrainy. “Nie bądźmy naiwni”
Po zimnej wojnie Finlandia zaczęła bardziej zdecydowanie orientować się na Zachód. W 1995 r. została członkiem Unii Europejskiej, jednocześnie z Austrią i Szwecją. Podobnie jak te dwa kraje, nadal powstrzymywała się od przystąpienia do NATO. Dla Moskwy oznaczało to dalszą gwarancję, że region Morza Bałtyckiego pozostanie szarą strefą, areną, na której Rosja może wywierać presję, osiągając znaczące rezultaty.
W 2004 r. NATO rozszerzyło się o trzy państwa bałtyckie i cztery inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Wraz z tym rozszerzeniem efekt odstraszający sojuszu zależał od jego zdolności do obrony nawet najbardziej narażonych nowych państw członkowskich graniczących z Rosją. Wielu obserwatorów wyraziło obawy co do wiarygodności podstawowego artykułu 5 NATO dotyczącego wspólnej obrony.
Gdyby Rosja zdecydowała się na sondażową inwazję na Estonię, siły ekspedycyjne NATO musiałyby przedrzeć się przez silnie ufortyfikowaną eksklawę kaliningradzką. Można było oczekiwać, że rosyjscy stratedzy uznają, iż w obliczu takiego wyboru czołowe państwa członkowskie NATO będą wolały negocjować, co w praktyce oznaczałoby przyznanie się, że artykuł 5 nie ma mocy.
Ocena ta opierała się jednak na założeniu, że Szwecja i Finlandia pozostaną neutralne. Jednak po pełnej inwazji na Ukrainę oba kraje zdecydowały się przystąpić do sojuszu.
Dzięki członkostwu obu krajów terytorium Szwecji może być obecnie wykorzystywane do transportu ciężkich sił zbrojnych na teatr działań wojennych w regionie Morza Bałtyckiego, a amerykańskie pociski manewrujące mogą przelatywać nad tym krajem, aby uderzyć w cele na terytorium Rosji. Dzięki członkostwu Finlandii siły NATO znajdują się bardzo blisko kluczowej infrastruktury wojskowej Rosji.
- “To jest w naszym DNA”. Zachód z zazdrością patrzy na Finlandię. To tu Putin może zderzyć się ze ścianą
Terytorium Finlandii zostało przekształcone w potężną bastion na północnej flance sojuszu. Kiedy kraj ten był jeszcze neutralny, dysponował najsilniejszymi siłami artyleryjskimi w Europie i był w stanie szybko zmobilizować armię liczącą 280 tys. żołnierzy. Łącznie z rezerwistami liczba ta mogła wzrosnąć do 870 tys. Obecnie rząd postanowił podnieść poprzeczkę, aby móc zgromadzić armię 1 mln wysoce zmotywowanych Finów do obrony swojego kraju. Przy populacji wynoszącej zaledwie 5,6 mln mieszkańców jest to imponujące osiągnięcie.
Wraz z Estonią na południu Finlandia kontroluje rosyjskie przejście przez Zatokę Fińską. Baterie wyrzutni przeciwokrętowych po obu stronach zapewniają, że żadne rosyjskie okręty wojenne nie mogą przepłynąć bez przeszkód. Wraz z siłami powietrznymi innych krajów skandynawskich nie miałaby większych problemów z osiągnięciem przewagi w powietrzu. Podobnie jak Szwecja i Norwegia, jej siły lądowe mają duże doświadczenie w działaniach wojennych w Arktyce. Prezydent Alexander Stubb wykazał się również dużymi umiejętnościami we współpracy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, aby zapewnić, że w razie potrzeby wsparcie USA będzie, jak to nazywa Trump, “silne”.
Być może najważniejsze jest to, że Finlandia stała się siedzibą wysuniętych sił lądowych NATO. Niedawno przyjęta doktryna wzmocnionej obecności wysuniętej doprowadziła do utworzenia ośmiu wielonarodowych grup bojowych, znanych jako wysunięte siły lądowe, które obecnie stacjonują w krajach położonych wzdłuż wschodniej granicy sojuszu. W tym roku Finlandia stanie się gospodarzem jednej z takich jednostek, składającej się z 4000 do 5000 żołnierzy stacjonujących w pobliżu granicy z Rosją. Nawet Włochy zobowiązały się niedawno do wysłania żołnierzy do tej jednostki.
- Mocne słowa byłego ambasadora. “Sojusz transatlantycki jest martwy” [WYWIAD]
Najważniejszą cechą tego rozwoju sytuacji jest to, że sąsiednia Szwecja będzie pełnić rolę “kraju ramowego”, przejmując dowództwo nad grupą bojową. Może to pomóc w ostatecznym uleczeniu długotrwałych ran w stosunkach szwedzko-fińskich, które sięgają czasów II wojny światowej, kiedy to Szwecja odmówiła pomocy swojemu sąsiadowi, gdy został on zaatakowany przez siły radzieckie. To prawda, że szwedzcy ochotnicy mogli zaciągać się do szwedzkojęzycznych oddziałów armii fińskiej, gdzie wielu z nich walczyło z wyróżnieniem, ale decyzja Sztokholmu pozostawiła gorzkie wspomnienia.
W okresie zimnej wojny wielu Finów miało również pretensje do Szwecji, że jej polityka neutralności opierała się nie tylko na przekonaniu, że atak radziecki na zachód zostanie powstrzymany i pokonany przez Finlandię, zanim dotrze do Sztokholmu. Ponadto pozbawiła ona fińskich obrońców niezbędnego wsparcia, ponieważ terytorium Szwecji nie mogło być wykorzystywane do transportu zaopatrzenia lub posiłków. To już historia, która, miejmy nadzieję, może zostać zarówno wybaczona, jak i zapomniana. Pogłębiający się sojusz między tymi dwoma krajami stanowi obecnie podstawę obrony nordyckiej, a tym samym obrony północnej flanki NATO.
Jak kraje nordyckie nauczyły się współpracować
Linia została wytyczona po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, kiedy Finlandia podjęła szybkie działania, aby przystąpić do sojuszu zachodniego. Dzięki charakterystycznej dalekowzroczności fiński parlament przygotował już grunt, głosując za “opcją NATO”, która miała zostać wykorzystana w czasie kryzysu. Kiedy Ukraina walczyła o przetrwanie, Finlandia skorzystała z tej opcji i została szybko przyjęta jako członek. Ponieważ od dawna była znana jako “przyjaciel numer jeden” NATO, gremialnie inne kraje sojuszu uznały, że uzyskanie członkostwa przez Finlandię będzie jedynie formalnością.
W przypadku Szwecji sytuacja wyglądała inaczej. Kiedy fińska premier Sanna Marin ogłosiła, że Finlandia zamierza złożyć wniosek o członkostwo, szwedzka premier Margareta Andersson odpowiedziała, że członkostwo Szwecji w NATO poważnie zdestabilizowałoby sytuację bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego. Ponieważ był to argument prosto z rosyjskiego scenariusza, nie został on dobrze przyjęty w Finlandii. Rząd szwedzki szybko zdał sobie jednak sprawę ze swojego błędu i dokonał gwałtownego zwrotu, ogłaszając, że będzie ubiegał się o członkostwo wraz z Finlandią.
- Północ Europy nie zamierza klękać przed Putinem. Kreml połamie sobie zęby na nordyckiej obronie. “Nie boimy się”
Zanim Szwecja dołączyła do Finlandii w NATO, kraje te rozpoczęły już wspólne operacje obronne. Posunięcie to wiąże się ze ścisłą współpracą między siłami powietrznymi obu krajów, stanowiąc solidną podstawę dla utworzenia prawdopodobnie nordyckiego dowództwa lotniczego, w którym uczestniczyć też będą Norwegia i Dania. Poparcie krajów nordyckich dla Ukrainy wzmocniło ich determinację do wspólnego działania. Ponadto udało im się w końcu przezwyciężyć nieporozumienia, które utrudniały plany wspólnych zakupów i produkcji sprzętu wojskowego.
Dla Finlandii oznacza to, że nie musi już obawiać się, iż zostanie pozostawiona sama sobie w obliczu agresji rosyjskiej. Dla pozostałych krajów nordyckich oznacza to, że wspólne rozmieszczenie sił z Finlandią zapewni większy efekt odstraszający. Obawy na przyszłość dotyczą tego, czy silna obrona wojskowa wystarczy, aby powstrzymać agresję Rosji, czy też Moskwa nadal będzie skłonna rozpocząć wojnę, której nie może wygrać.
Scenariusze
Wiarygodność to trudna gra; fałszywe kroki lub lekkomyślne komentarze polityczne mogą szybko zniweczyć to, co zostało mozolnie zbudowane. Kluczową kwestią jest to, jak powstrzymać Rosję i zrobić to sensownie. Dalszy rozwój sytuacji może przebiegać zgodnie z trzema scenariuszami.
1. Najbardziej prawdopodobny: kraje nordyckie kontynuują zbrojenia i współpracę w celu powstrzymania Rosji
Prezydent Stubb wzywa do zachowania spokoju i ostrożności w stosunku do Rosji, jednocześnie inwestując znaczne środki w przygotowania do połączenia sił z sojusznikami w celu powstrzymania potencjalnych zagrożeń ze strony Rosji. Biorąc pod uwagę rozmiar kija, którym Finlandia może się posługiwać, oraz jej stale zacieśniającą się współpracę z innymi krajami skandynawskimi, ma ona podstawy, by czuć się panem sytuacji. Helsinki mogą również oczekiwać, że Rosja zostanie powstrzymana przed atakiem na NATO na północy dzięki odważnemu duchowi walki Finów, który był wielokrotnie demonstrowany w przeszłości.
2. Mniej prawdopodobny: Finlandia staje się bardziej konfrontacyjna wobec Rosji
Drugim, znacznie mniej prawdopodobnym scenariuszem jest przejście Helsinek do polityki podejmowania kroków i wydawania odważnych oświadczeń, aby przekonać Rosję, że atak spotka się rzeczywiście z szybką i brutalną reakcją, być może nawet prewencyjną. Taką politykę prowadzi mała Estonia, która nie może sobie pozwolić na luksus nadziei, że NATO przyjdzie jej z pomocą po ataku Rosji.
- Finlandia ma coś, czego Trump bardzo pragnie. Bez tego nie pokona Putina ani Xi
Estonia dość głośno domaga się, aby NATO działało z większą determinacją w celu przeciwdziałania rosyjskiej “wojnie hybrydowej” i ostrzega, że w przypadku przygotowań Rosji do ataku nie zawaha się uderzyć pierwsza. To, co sprawia, że scenariusz ten jest mniej prawdopodobny, to fakt, że inni członkowie NATO negatywnie zareagowali na to, co obecnie nazywa się “estońską transformacją” dialogu na temat bezpieczeństwa.
3. Najmniej prawdopodobny: kraje nordyckie muszą samodzielnie stawić czoła Rosji
Istnieje oczywiście również trzeci scenariusz, w którym wiarygodność NATO upada, ponieważ kraje bardziej oddalone od Rosji decydują się na podejście nieinterwencyjne. Sojusz może się też rozpaść się z powodu niemożliwych do pokonania różnic politycznych między członkami. Chociaż byłaby to bardzo zła wiadomość dla Ukrainy, kraje północne pozostaną niezachwiane w swojej wspólnej determinacji, aby bronić swojego stanowiska, a Finlandia będzie fortecą zapewniającą wiarygodność krajów nordyckich.