28 January, 2026

To już oficjalne. FSB dostaje od Putina “przycisk” od internetu. Resztę załatwia ustawa. Ujawniamy szczegóły

W Rosji Putina internet od dawna bywa wyłączany jednym poleceniem. Teraz władza postanowiła przestać udawać i wpisać ten mechanizm w prawo. Naciskany od lat “przycisk” wreszcie dostaje oficjalną etykietę. Serwis Nowa Gazieta ujawnia, jak państwo Putina zamienia internet w przełącznik bezpieczeństwa i dlaczego to dopiero początek.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy To już oficjalne. FSB dostaje od Putina "przycisk" od internetu. Resztę załatwia ustawa. Ujawniamy szczegóły VYACHESLAV PROKOFYEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL, DC Studio / PAP Prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z członkami rządu w Kremlu w Moskwie, Rosja, 21 stycznia 2026 r. W tle rządowe centrum operacji cybernetycznych z rosyjską flagą na ekranie (zdj. poglądowe)

We wtorek 27 stycznia Duma Państwowa przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy, który zobowiązuje operatorów telekomunikacyjnych do wyłączania — na żądanie FSB — wszelkich usług łączności: od internetu stacjonarnego po telefonię. Oficjalnie odbywa się to pod pretekstem “zagrożeń dla bezpieczeństwa”.

Władze tłumaczą inicjatywę potrzebą uporządkowania procedur na wypadek ataków dronów oraz chęcią zdjęcia z operatorów odpowiedzialności za przymusowe wyłączenia usług.

W rzeczywistości jednak deputowani jedynie nadają ramy prawne praktyce, która w Rosji funkcjonuje od dawna — powiedział w rozmowie z Nową Gazietą dziennikarz Andriej Zacharow.

Serwis Nowa Gazieta ujawnia szczegóły projektu ustawy.

FSB bez hamulców

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Nowa Gazieta. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych rosyjskich dziennikarzy z portalu Nowa Gazieta

Projekt ustawy zobowiązujący operatorów telekomunikacyjnych do wyłączania wszelkich usług łączności na wniosek FSB poparło 379 deputowanych. Nikt nie głosował przeciw ani nie wstrzymał się od głosu. Jak obliczył serwis Agenctwo, cała dyskusja nad projektem trwała zaledwie 13 minut.

  • Władze odległego rosyjskiego regionu wyłączają internet. Winę zrzucają na Ukrainę. “Musimy być gotowi na każde wyzwanie”

Zgodnie z projektem operatorzy będą zobowiązani do zawieszania świadczenia usług łączności na żądanie FSB w przypadku “zagrożenia bezpieczeństwa obywateli i państwa”. Konkretne sytuacje, w których takie zagrożenia mogą wystąpić, mają zostać określone w dekrecie prezydenckim lub rozporządzeniu rządu. Jednocześnie operatorzy nie będą ponosić odpowiedzialności finansowej wobec klientów za przerwy w dostępie do usług.

O projekcie po raz pierwszy zrobiło się głośno w listopadzie 2025 r. Wówczas eksperci mówili, że operatorzy nie mieli formalnego obowiązku odłączania abonentów od sieci na żądanie instytucji państwowych. Jednocześnie od wiosny 2025 r. podobne żądania zaczęły napływać z różnych urzędów, co — jak przyznawano — doprowadziło do chaosu organizacyjnego.

Zmylić “wrogów”

Projekt ustawy w Dumie prezentował wiceminister cyfryzacji Iwan Lebiediew, który w latach 2001–2005 służył w FSB. Jak wyjaśnił, dokument celowo nie precyzuje, jakie dokładnie “usługi transmisji danych” mogą zostać wyłączone — po to, aby “wrogowie” nie byli w stanie w pełni zrozumieć mechanizmu jego działania.

To już oficjalne. FSB dostaje od Putina "przycisk" od internetu. Resztę załatwia ustawa. Ujawniamy szczegóły Funkcjonariusze FSB (zdjęcie poglądowe)ID1974 / Shutterstock

Lebiediew dodał również, że ustawa ma regulować sytuacje, w których operatorzy otrzymują polecenie wyłączenia łączności w związku z atakami dronów.

— W dalszym etapie pojawią się akty wykonawcze, które doprecyzują procedury, szczerze mówiąc po to, aby wrogowie do końca ich nie rozumieli — zapowiedział wiceminister.

Jednocześnie zaznaczył, że ich treść będzie miała charakter niejawny. To właśnie one określą, “co wyłączać, w jakim momencie i w jakim zakresie“.

Oczywiście ma pan rację: chodzi o to, by nie dochodziło do nadużyć. Jeśli na przykład zwykłe SMS-y w danej sytuacji operacyjnej nie wpływają na przebieg działań i nie stwarzają zagrożenia, to jak najbardziej można je punktowo pozostawić jako działającą usługę

— dodał Lebiediew.

Według niego władze uznają również za konieczne zwolnienie operatorów z obowiązku rekompensowania klientom strat, ponieważ decyzje o wyłączeniach nie zapadają z ich inicjatywy.

Prawo dogania rzeczywistość

Dziennikarz Andriej Zacharow w rozmowie z Nową Gazietą wyjaśnia, że nowy projekt ustawy w praktyce niewiele zmienia — po prostu legalizuje już istniejące działania.

W Rosji w paradoksalny sposób »życie na zasadach« — czyli sytuacja, w której prawo formalnie nie działa, a funkcjonują niepisane reguły — współistnieje z biurokracją i ścisłą regulacją wszystkiego

— zauważa.

Jego zdaniem szczególnie wyraźnie widać to w sferze internetu: wiele praktyk albo funkcjonuje od dawna, albo jest domyślnie uznawanych za dopuszczalne, dopóki ktoś nie odkryje, że urzędnicy nie mają do nich formalnych uprawnień. Wyłączanie internetu w Rosji, przypomina Zacharow, odbywało się regularnie jeszcze przed nowymi ustawami — a więc projekt jedynie próbuje dogonić rzeczywistość.

  • Moskwa wypowiada wojnę wirtualnym klockom. Tak ośmiesza się na własne życzenie. “Rosyjskie państwo utknęło w poprzednim stuleciu” [OPINIA]

— Z mobilnym internetem sprawa jest oczywista. Internet stacjonarny wyłączany jest rzadziej, ale również się to zdarza. Wystarczy przypomnieć oficjalne ćwiczenia [urzędu nadzorczego] Roskomnadzor, które odbyły się na przykład na Kaukazie, w Dagestanie w zeszłym roku. Tam internet był odcinany u różnych dostawców, także stacjonarnych. Nic nie stało na przeszkodzie, by robić to już wcześniej — podkreśla ekspert.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo O co chodzi z Chat Control? Wyjaśniamy, co robi UE i czy będziesz podsłuchiwany

“Prezydent i tak ma uprawnienia do zablokowania czegokolwiek”

Zacharow przypomina też, że FSB od dawna bierze udział w ćwiczeniach Roskomnadzoru dotyczących izolacji Runetu, traktując je jako element cyberbezpieczeństwa. W praktyce służba ta zawsze znajduje się w gronie instytucji, z którymi Ministerstwo Cyfryzacji uzgadnia plany takich ćwiczeń.

Być może po prostu uznali, że trzeba to wreszcie ubrać w ramy prawne — tak, żeby FSB mogła po prostu wydać polecenie »odłączcie«, a cała procedura była już przeprowadzana w pełni formalnie. Przy czym w praktyce ten »przycisk« i tak jest dziś regularnie naciskany

— mówi.

Jednocześnie dziennikarz zwraca uwagę, że już teraz dowolne zasoby internetowe mogą być blokowane na podstawie tajnych poleceń.

— Jaki sens w 2026 r. analizować kolejne mgliste sformułowania o “zagrożeniu bezpieczeństwa”, skoro prezydent i tak ma uprawnienia do zablokowania czegokolwiek? — pyta retorycznie.

  • “Witaj w piekle”. Wstrząsający reportaż z Ukrainy. Rosjanie stworzyli miejsca tortur

W rozmowie Zacharow wielokrotnie podkreśla, że omawiany projekt ustawy to jedynie formalne zalegalizowanie regularnych wyłączeń internetu i łączności, w warunkach których Rosjanie żyją już od 2025 r. Jego zdaniem prawne usankcjonowanie shutdownów może wręcz ułatwić życie operatorom — zmniejszyć ryzyko pozwów i dostosować “niepisaną” praktykę do logiki biurokratycznej.

— Kiedyś wystarczył telefon z FSB do Roskomnadzoru. Teraz zostanie to wpisane w system jako oficjalne kompetencje — podsumowuje Zacharow.

Podobne artykuły