10 February, 2026

Szef węgierskiej dyplomacji uderza w lidera opozycji. “Nie będę tego tolerował”

Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował o wniesieniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez lidera węgierskiej opozycji Petera Magyara. Przewodniczący partii TISZA wezwał wcześniej do dymisji Szijjarto w związku z domniemanymi związkami ministra ze sprawą zatrucia pracowników fabryki Samsunga.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Szef węgierskiej dyplomacji uderza w lidera opozycji. "Nie będę tego tolerował" Robert Hegedus / PAP Peter Szijjarto

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Peter Szijjarto oskarżył we wtorek Petera Magyara o publiczne zniesławienie i rażące kłamstwa w związku z nagłośnioną dzień wcześniej przez serwis Telex sprawą zatrucia pracowników fabryki Samsunga w miejscowości God.

Szef węgierskiej dyplomacji ocenił w podcaście Truth Hour, że Peter Magyar “przekroczył pewną granicę”. — Nie będę tego tolerował. Składam zawiadomienie i zobaczymy, czy Magyar weźmie na siebie odpowiedzialność jak mężczyzna, czy schowa się za szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej Manfredem Weberem, powołując się na immunitet Brukseli, aby uniknąć odpowiedzialności — powiedział.

Węgierski minister zapowiedział też podjęcie kroków prawnych przeciwko serwisowi Telex za prowadzenie “masowej kampanii dezinformacyjnej”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Węgry w opałach po decyzji KE. Jest komentarz z polskiego rządu

Poznaj kontekst z AI

Co się stało z pracownikami fabryki Samsunga? Jakie oskarżenia wysunął Peter Magyar? Co zarzucił Peter Szijjarto liderowi opozycji? Jakie działania podjął minister Szijjarto przeciwko serwisowi Telex?

  • Przeczytaj także: Konflikt na linii Orban-Zełenski narasta. Nowy wpis premiera Węgier. “Grożą nam”

Lider węgierskiej opozycji wzywa do dymisji. Poważne oskarżenia

Peter Magyar wezwał w poniedziałek w nocy w nagraniu zamieszczonym na Facebooku do dymisji Petera Szijjarto i wszystkich członków rządu, którzy wiedzieli o sprawie zatruć i zanieczyszczeń w fabryce Samsunga. — Osobiście lobbował za tym, aby zakład nie został zamknięty, pomimo że poziom zanieczyszczeń setki razy przekraczał dopuszczalne normy — powiedział lider opozycyjnej partii TISZA.

— Peter Szijjarto przeprowadzał comiesięczne spotkania z Yi Hyun Changiem, ówczesnym prezesem Samsung SDI. Jak myślicie, jak duże były worki pieniędzy, które otrzymali za uchronienie fabryki przed zamknięciem lub za zapewnienie Samsungowi pozwoleń środowiskowych w ciągu kilku minut? — zapytał.

  • Przeczytaj także: Z tego prawa skorzysta Zbigniew Ziobro. Węgrzy wprowadzili nowe przepisy

Nieprawidłowości w fabryce Samsunga koło Budapesztu. “Firma wiedziała”

Śledztwo portalu Telex ujawniło, że fabryka Samsunga w położonym niedaleko Budapesztu God nie podjęła odpowiednich środków, by chronić swoich pracowników przed unoszącymi się w powietrzu rakotwórczymi materiałami katodowymi. Według Telexu firmie pomagały kontakty z rządem, dzięki którym zamiatano sprawę pod dywan.

W 2001 r., za czasów pierwszego rządu Viktora Orbana, południowokoreańska firma zaczęła produkować w God ekrany CRT, panele telewizorów plazmowych i wyświetlacze telefonów komórkowych. Problemy zaczęto zgłaszać dopiero wówczas, gdy produkcję przestawiono na baterie i zwiększono jej skalę — opisali dziennikarze serwisu Telex, którzy powołują się na rozmowy z pracownikami fabryki i dokumenty zebrane w toku śledztwa.

“Kontrole bezpieczeństwa wykazały, że firma wiedziała co najmniej od 2021 r., że jej system oczyszczania powietrza jest niewystarczający i nie podjęła żadnych działań. Źródła twierdzą, że wynikało to z faktu, że inwestycja była wspierana przez wpływowych członków rządu, w tym ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto. W rezultacie, chociaż wiosną 2023 r. zakład mógł zostać zamknięty z powodu powtarzających się i poważnych naruszeń przepisów bezpieczeństwa oraz wprowadzania w błąd władz węgierskich, nie doszło do żadnych działań poza karą grzywny w wysokości 10 mln forintów [ok. 110 tys. zł] — czytamy w artykule.

  • Przeczytaj także: Victor Orban traci w sondażach i rozpętuje nagonkę. Brudna zagrywka ma odwrócić uwagę

Opracowanie: 

  • Jan Manicki
Podobne artykuły