27 January, 2026

Stare zasady już nie obowiązują. Nastał nowy porządek świata. Może wywrócić wszystko do góry nogami

Ministerstwo Obrony Austrii przygotowało analizę “Ocena ryzyka 2026”, w którym wskazuje najważniejsze wyzwania czekające Europę i świat w najbliższych miesiącach. Dochodzi do niepokojących wniosków — nastał nowy porządek świata, w którym nie obowiązuje już prawo międzynarodowe, lecz zasada silniejszego. — Silni robią, co chcą, słabi znoszą to, co muszą — mówi generał major Ronald Vartok z austriackiego ministerstwa obrony. W tym nowym porządku Europa nie tyle jest pomijana, ile stanowi wyzwanie dla głównych graczy. I musi przygotować się na skutki, jakie to za sobą pociągnie.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Stare zasady już nie obowiązują. Nastał nowy porządek świata. Może wywrócić wszystko do góry nogami Chip Somodevilla / Staff; Contributor / Contributor; Pool / Pool; NicoElNino / Shutterstock / Getty Images Donald Trump, Władimir Putin i Xi Jinping

— Świat staje się coraz bardziej niepewny, a jednocześnie coraz bardziej podatny na tendencje imperialistyczne i darwinistyczne — mówi Arnold Kamel, Sekretarz Generalny w austriackim ministerstwie obrony.

Analiza zagrożeń przygotowana przez Departament Polityki i Strategii Obronnej Ministerstwa Obrony Austrii na najbliższe 12 do 18 miesięcy wskazuje na trzech dominujących graczy globalnych: USA, Chiny i Rosję, którzy coraz częściej postrzegają Europę jako wyzwanie.

Sama Rosja też mierzy się z ogromnymi problemami. Do najważniejszych autorzy analizy zaliczyli zmiany demograficzne, trudności gospodarcze oraz odpływ wykwalifikowanych kadr.

— Zagrożenie ze strony Rosji nie wynika z jej siły, ale ze słabości — mówi Rihter. Zauważa, że Moskwa posiada “znaczny potencjał nuklearny, jak również możliwości wywoływania chaosu i destabilizacji”.

— Zagrożenie wojną nuklearną nigdy nie było tak duże, nawet podczas kulminacji zimnej wojny w 1983 r. — twierdzi Rihter. NATO prowadziło wówczas ćwiczenia Able Archer. Były one tak realistyczne, że radzieckie dowództwo uznało je za rzeczywiste przygotowania do ataku nuklearnego, stawiając swoje siły w stan podwyższonej gotowości.

“Trzy wielkie mocarstwa chcą podzielić świat”

Sporządzony przez austriackich specjalistów raport dotyczący oceny ryzyka w tytule stawia pytanie: “koniec ładu?”. Generał major Ronald Vartok, szef Dyrekcji ds. Polityki Obronnej i Stosunków Międzynarodowych w Ministerstwie Obrony Austrii, odpowiada na nie, stwierdzając, że “musimy porzucić myśl, że możemy nadal polegać na opartym na zasadach, liberalnym, demokratycznym porządku świata”.

— Stary porządek został zastąpiony nowym. Ten nowy jest konfrontacyjny. Trzy wielkie mocarstwa o imperialistycznych ambicjach chcą podzielić między siebie świat. Są to Chiny, USA i Rosja — zaznacza, dodając, że UE w wielu kwestiach jest pomijana.

  • Nowa strategia obronna USA. “Rosja zagrożeniem dla wschodnich członków NATO”

Nie odgrywa ona choćby znaczącej roli w rozmowach mających na celu zakończenie rosyjskiej wojny w Ukrainie i zapewnienie jej gwarancji bezpieczeństwa po wojnie. W proces ten zaangażowane są jedynie pojedyncze państwa europejskie, takie jak Francja i Wielka Brytania. Tymczasem dla wielu krajów, w tym dla Austrii, wojna ta — a zwłaszcza jej wynik — ma kluczowe znacznie.

Vartok zwraca również uwagę na jej międzynarodowe konsekwencje — jego zdaniem udział północnokoreańskich żołnierzy w działaniach zbrojnych oraz dostawy rosyjskiej technologii militarnej do Pjongjangu mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo Korei Południowej.

USA postrzegają UE jako zagrożenie

Autorzy analizy stwierdzają, że USA postrzegają UE jako zagrożenie, co wynika z faktu, że jest ona “najsilniejszym jednolitym rynkiem”. Donald Trump jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem UE stanowi zagrożenie dla amerykańskiej gospodarki.

  • Wrota otwarte. Tak Chiny wykorzystały tyradę Donalda Trumpa pod adresem Europy

— Dlatego ambicją USA, szczególnie Donalda Trumpa i jego doradców, jest osłabienie spójności Unii Europejskiej, podobnie jak Rosja — z innych powodów — próbuje ograniczyć jej wsparcie dla Ukrainy — podkreśla Vartok.

W austriackiej “Ocenie ryzyka 2026” mowa również o niebezpieczeństwach związanych z konfliktami na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Autorzy dokumentu zauważają, że Europa musi być przygotowana na wzrost nielegalnej migracji. Wywoływanie jej może być — ich zdaniem — elementem wojny hybrydowej. W tym kontekście Vartok podkreśla duże znaczenie współpracy na Bliskim Wschodzie i w krajach Globalnego Południa.

Dodaje, że europejskie kraje, takie jak Austria, mogą zapewnić wsparcie w postaci ekspertyz w zakresie doradztwa wojskowego, walki z korupcją oraz poszanowania praw człowieka — a więc w obszarach, które pomagają państwom budować własną odporność.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Raport Międzynarodowy". Europa była za miła. To błąd. Witold Jurasz i Agnieszka Bryc mocno o Trumpie

Vartok przewiduje również wzrost manipulacji i innych hybrydowych działań mających na celu podważenie zaufania społeczeństwa do władz. Negatywnie ocenia też wzrost protekcjonizmu gospodarczego.

— Dodatkowym zagrożeniem są cyberataki, na które Austria już jest z natury rzeczy narażona. Austriackie władze są jeszcze w stanie się przed nimi bronić — dodaje Vartok. Zwraca uwagę na znaczenie rozwoju kompleksowych środków bezpieczeństwa i obrony narodowej.

Odporność leży w gestii państw narodowych. Dzięki inwestycjom Austria planuje wystawić nowoczesne siły zbrojne gotowe na wszelkie okoliczności. Vartok wspomina również o austriackiej strategii przemysłowej, której celem jest m.in. wzmocnienie przemysłu obronnego.

“Silni robią, co chcą, słabi znoszą to, co muszą”

Wojskowy twierdzi, że obecnie jesteśmy świadkami swoistej walki o przetrwanie najsilniejszych.

— Silni robią, co chcą, słabi znoszą to, co muszą. Ostatecznie prawo silniejszego wydaje się górować nad zasadą państwa prawa. Austria nie jest wyspą szczęśliwości i nie jest wolna od skutków wydarzeń międzynarodowych — mówi Kamel, dodając, że Europa musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak się pozycjonować w tej globalnej rywalizacji, by odzyskać pozycję siły.

  • Słowa Donalda Trumpa wywołały irytację. Oto jak było naprawdę [WYKRESY]

Kluczem, jego zdaniem, jest dalszy postęp w zakresie rozwoju potencjału europejskiego.

— Debata wokół Grenlandii pokazała, że musimy działać zdecydowanie mocniej w zakresie tzw. strategicznej autonomii Unii Europejskiej. Oznacza to zdobycie i rozwój własnych zdolności. Gdzie jest europejska sztuczna inteligencja? Gdzie europejska chmura obliczeniowa? — pyta.

Jednocześnie dodaje, że nie ma powodu do paniki związanej z nowym ładem światowym, wręcz przeciwnie — są pewne powody do optymizmu.

— Wciąż istnieje wiele krajów i regionów, które są niezadowolone z obecnego globalnego rozwoju wydarzeń. Musimy zdefiniować, kto mógłby być naszym partnerem, by przywrócić porządek w tym chaosie, zgodnie z europejskimi wartościami i interesami — mówi.

Podobne artykuły