28 January, 2026

Sprawa Marcina Romanowskiego. PiS zawiadamia prokuraturę. “Dochodzi do ustawiania procesów”

Klub parlamentarny PiS zamierza złożyć zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem nieprawidłowości przy przydzielaniu sędziów i ławników w sprawach dotyczących byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego oraz dotacji dla Fundacji Profeto. Według przedstawicieli PiS, działania te miały naruszać zasady bezstronności wymiaru sprawiedliwości.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Sprawa Marcina Romanowskiego. PiS zawiadamia prokuraturę. "Dochodzi do ustawiania procesów" PAP Marcin Romanowski

  • Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował w środę, że ugrupowanie nie zamierza tolerować — jak to określił — “ustawiania procesów sądowych” oraz “skandalicznych manipulacji przy przydziale sędziów i ławników” w postępowaniach dotyczących Marcina Romanowskiego i Fundacji Profeto. Błaszczak wskazał, że w sprawie Romanowskiego “ręcznie wybierano wygodnego sędziego, zamiast przeprowadzić losowanie”, natomiast w przypadku księdza Olszewskiego i byłych urzędniczek “podmieniono ławników z naruszeniem prawa”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Europoseł KO o Zbigniewie Ziobrze. "Kaczyński by go wygumkował"

Poznaj kontekst z AI

Dlaczego PiS składa zawiadomienie do prokuratury? Jakie nieprawidłowości dotyczą Marcina Romanowskiego? Kto odpowiadał za zmianę ławników w sprawach Romanowskiego? Jakie zarzuty postawiono księdzu Olszewskiemu?

W grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego, wydany w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Decyzję tę podjął sędzia Dariusz Łubowski, którego w styczniu bieżącego roku wyłączono ze sprawy po kolejnym wniosku prokuratury o zastosowanie ENA oraz wniosku o odsunięcie sędziego. Sprawę przekazano następnie sędzi Izabeli Ledzion.

  • Marcin Romanowski tryumfuje, a w sieci wrze. “Większego fikołka, jak żyję, nie widziałem”

W minionym tygodniu obrońcy oskarżonych w sprawie dotacji dla Fundacji Profeto, w tym księdza Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, podważyli prawidłowość wyznaczenia składu orzekającego z uwagi na nowych ławników wyznaczonych w styczniu tego roku. Sędzia Justyna Koska-Janusz nie przyjęła jednak tego wniosku, uznając, że kwestia ławników została już rozstrzygnięta przez zastąpienie ubiegłorocznych ławników osobami z listy rezerwowej.

Szef klubu PiS: dochodzi do łamania prawa

Według Błaszczaka, opisane działania stanowią “jawne łamanie prawa i nadużycie władzy”. Jak podkreślił w swoim wpisie na platformie X, “ustawy i przepisy w Polsce wymagają losowego przydziału sędziów i ławników do spraw, żeby zagwarantować bezstronność sądu”, a w jego ocenie doszło do “ustawiania wymiaru sprawiedliwości pod dyktando osób trzecich”.

x.com

Podczas konferencji prasowej poseł PiS Michał Wójcik zapowiedział, że klub parlamentarny PiS złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wójcik argumentował, że w obu postępowaniach, których tło jest polityczne, doszło do poważnych nieprawidłowości. W kontekście sprawy Romanowskiego poseł wskazywał, że po uchyleniu ENA wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, złożono kolejny wniosek o zastosowanie nakazu. Jak wyjaśniał, “w takiej sytuacji obowiązują przepisy, które przewidują losowanie sędziego, ale od losowania odstąpiono bez podstawy prawnej i stwierdzono, że sprawą może zająć się sędzia dyżurujący”. Dodał, że mimo istnienia listy dyżurujących sędziów, w ostatniej chwili zmieniono osobę, która miała rozstrzygać sprawę ENA wobec Romanowskiego.

  • Oburzające okrzyki w sądzie podczas rozprawy ks. Olszewskiego. “Raz sierpem, raz młotem”

Odnosząc się do sprawy Fundacji Profeto, Wójcik ocenił, że sytuacja “wygląda tak, jakby sprawa była ustawiona, jest manipulowana i aranżowana, bo składy sędziowskie mają być takie, jakie chce władza, a nie takie, jak wyznaczyłby algorytm”.

Wcześniej Błaszczak w swoim wpisie na X zwracał uwagę, że jeden z wylosowanych ławników miał w dniu rozprawy inną sprawę i “zamiast przełożyć termin rozprawy albo wylosować nowego ławnika, kierownictwo sądu bezzasadnie usunęło obu wylosowanych ławników ze składu”. Wskazywał, że w ich miejsce “ręcznie” wybrano dwie inne osoby, co — według niego — było sprzeczne z elementarnymi zasadami.

Zarzuty wobec Romanowskiego i reszty

Marcin Romanowski jest podejrzany o popełnienie 19 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w tym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawianie konkursów przy wykorzystaniu środków z funduszu. Po wydaniu przez sąd decyzji o areszcie, a wobec braku możliwości ustalenia miejsca pobytu Romanowskiego, wydano za nim list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Polityk poinformował później, że uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. W połowie stycznia obrońca Romanowskiego, Bartosz Lewandowski, złożył wniosek o wyłączenie sędzi Izabeli Ledzion ze sprawy, argumentując, że została wyznaczona z pominięciem losowania.

Akt oskarżenia w sprawie dotacji dla Fundacji Profeto, obejmujący sześć osób, w tym księdza Olszewskiego, wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie w lutym 2025 r. Prokuratura zarzuca Fundacji Profeto przyjęcie ponad 66 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości, mimo że — według śledczych — nie spełniała ona wymaganych kryteriów formalnych i merytorycznych.

  • Sąd uchylił ENA wobec Romanowskiego. Minister Żurek: dziwna zbieżność dat

Ksiądz Olszewski, jako prezes Fundacji Profeto, usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, działania na szkodę Skarbu Państwa oraz przestępstw przeciwko mieniu na dużą skalę, a także tzw. prania pieniędzy. Oprócz księdza Olszewskiego, oskarżone zostały również byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości, Urszula D. oraz Karolina K., które — według prokuratury — współdziałały z prezesem fundacji przy przyznaniu środków.

Podobne artykuły