Skuleni na tylnym siedzeniu. Oto codzienność migrantów w USA. “Wyglądam jak Latynos, to wystarczy”
Minneapolis żyje dziś na wdechu. Strach zagląda do sklepów, szkół i samochodów zaparkowanych pod domem. Naloty policji imigracyjnej ICE sprawiły, że wielu migrantów przestało wychodzić na ulicę, a codzienne sprawy załatwia się szeptem i na raty. Jedni chowają się na tylnych siedzeniach aut, inni przejmują opiekę nad całymi rodzinami. W mieście, które od lat uchodzi za bastion liberalnych wartości, narasta gniew, ale i solidarność. “Bycie migrantem to nie przestępstwo” — powtarzają mieszkańcy.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
PAP/EPA/CRAIG LASSIG / PAP Protestujący konfrontuje się z policją na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota, USA, 26 stycznia 2026 r.
Członkini Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Ilhan Omar jest przyzwyczajona do ataków — zwłaszcza ze strony prezydenta USA. W swojej najnowszej słownej napaści na znaną demokratkę z Minnesoty Donald Trump stwierdził, że Omar przyjechała do USA z Somalii bez grosza przy duszy, a dziś rzekomo dysponuje majątkiem przekraczającym 44 mln dol. (ok. 189 mln zł).
Twoje wyniki w sondażach się załamują i dlatego wpadasz w panikę
— odpisała kongresmenka na X.
We wtorkowy wieczór Omar chciała w swojej rodzinnej Minneapolis przeprowadzić spotkanie z mieszkańcami. Nagle wstał mężczyzna i spryskał ją jakąś substancją. Zamiast się schować, Omar pobiegła za nim, krzycząc “s*****synu!”.
HtmlCode
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu “Die Welt”
— Jest coś, czego ten brzydki mężczyzna nie rozumie: jesteśmy silną Minnesotą i stoimy prosto — niezależnie od tego, czym ktoś nas czymś obrzuca — powiedziała później do zebranych w sali. Motywy sprawcy i rodzaj użytej substancji na razie nie były jasne.
Omar, podobnie jak członkini Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Alexandria Ocasio-Cortez, należy do lewicowego “squadu” Demokratów i jest częstym celem ataków Republikanów. Również dlatego, że reprezentuje Minnesotę — stan, który w oczach partii Trumpa symbolizuje wszystko to, czym współczesna Ameryka nie powinna być. To miejsce schronienia dla nielegalnych migrantów, osób transpłciowych i ogólnie stylów życia, które “szaleni lewicowcy” — jak to określa Trump — cenią.
- Ulice Minneapolis kipią wściekłością. Po fali protestów Donald Trump wykonuje polityczny zwrot. Kluczową rolę ma odegrać “car od granicy”
Najlepiej widać to w Mercado Central na południu miasta. Ta liberalna część Minnesoty od pół wieku przeważnie głosuje na demokratów i w taki sposób wyraża swoje przekonania. Wszystkie wejścia do małej latynoskiej galerii handlowej są zaryglowane — poza jednym. Przed szklanymi drzwiami w godzinach pracy stoją ochotnicze patrole. Czuwają, aby żadni funkcjonariusze imigracyjni ICE nie weszli na teren sklepów.
Chłopiec pracujący w sklepie odzieżowym swojej matki na targu Mercado Central w Minneapolis w stanie Minnesota, 16 stycznia 2025 r.The Washington Post / Contributor / GI / Getty Images
Kiedy tylko strażnicy zauważą zbliżający się samochód z funkcjonariuszami ICE, od razu dają znać gwizdkami. W jednej chwili — sygnałem albo przez WhatsApp — ruszają alarmy ostrzegające przed kolejnymi akcjami ICE, które ochotnicy publikują w aplikacjach i na stronach internetowych.
To dopracowana sieć, która z każdym kolejnym oddziałem wysłanym przez Trumpa tylko się rozrasta.
“Bycie migrantem to nie przestępstwo”
— Kiedy George Floyd został w 2020 r. zamordowany przez policję w Minneapolis (MPD), wszyscy wyszliśmy na ulice i zaczęliśmy budować systemy wzajemnej pomocy. Te sieci działają teraz bez przerwy — mówi Myrka Zembrano. Córka ekwadorskich rodziców urodziła się w USA i ma amerykańskie obywatelstwo.
Teraz musi opiekować się 12 członkami rodziny, “bo boją się wyjść na ulicę z obawy przed ICE”. Po świętach Trump wysłał do Minneapolis — miasta liczącego mniej niż pół miliona mieszkańców — 3 tys. funkcjonariuszy ICE i Straży Granicznej.
Funkcjonariusze ICE przygotowują się do interwencji wobec protestujących, którzy zgromadzili się na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota w USA, 26 stycznia 2026 r.PAP/EPA/CRAIG LASSIG / PAP
Arturo jest jednym z tych Latynosów, którzy już nie wychodzą na zewnątrz. Kiedy zamyka swój sklep w Mercado Central, odbiera go córka. Czasem 62-latek kryje się skulony na tylnym siedzeniu auta.
Wyglądam jak Latynos. To czyni mnie wystarczająco podejrzanym
— mówi Meksykanin, który przyjechał do Minnesoty 30 lat temu. Jego czworo dzieci i troje wnuków ma paszporty USA, ale on i jego żona do dziś nie mogą załatwić dokumentów.
— Moja siostrzenica pracuje w szkole. Mówi, że dzieci się boją. Niektórzy ich rodzice zostali zabrani przez ICE. Teraz gdzieś są w więzieniu w Teksasie. A kto teraz zatroszczy się o te dzieci? — pyta. — Bycie migrantem to nie przestępstwo. Przecież to kraj imigrantów.
- Strzał, który uruchomił lawinę. Spór o broń rozrywa obóz Trumpa. “Całkowicie nie do przyjęcia”
Jego sąsiedzi w tej części Southside myślą podobnie. Arturo mówi, że jest pod wrażeniem, jak wspierają oni migrantów ściganych przez ICE. W ostatni piątek ponad 50 tys. osób mimo temperatury – 20 st. C uczestniczyło w demonstracjach w Minneapolis.
Policja aresztuje protestujących na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota, USA, 26 stycznia 2026 r.PAP/EPA/CRAIG LASSIG / PAP
“Obrona własna”? Wątpliwości narastają
Następnego dnia Alex Pretti stracił życie podczas pełnienia roli ochotnika-strażnika przeciw ICE. Przebieg zdarzeń dokumentuje wiele nagrań wideo. Mimo to ministerka ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem twierdziła, że 37-letni pielęgniarz zagroził funkcjonariuszom naładowanym pistoletem 9 mm i że ci strzelili do Prettiego w obronie własnej.
Noem została w poniedziałek 26 stycznia wezwana przez Trumpa do Białego Domu. Znani Republikanie coraz głośniej domagają się jej dymisji. Około tuzina republikańskich senatorów we wtorek zażądało pełnego i niezależnego śledztwa w sprawie śmiertelnych strzałów. Trump zapowiedział, że działania policji imigracyjnej w Minneapolis zostaną “trochę złagodzone”.
Kristi Noem, sekretarz bezpieczeństwa krajowego Stanów Zjednoczonych, 28 stycznia 2025 r.Handout / Handout / Getty Images
Co znamienne, zastępca szefa sztabu Trumpa zdystansował się od swoich pierwszych wypowiedzi po strzałach do Prettiego. Funkcjonariusze mogli nie przestrzegać wymaganego protokołu w takich akcjach — wyjaśnił we wtorek Miller. To teraz będzie sprawdzane. Miller uważany jest za jednego z głównych orędowników agresywnej polityki deportacyjnej rządu USA.
- Pomruki niezadowolenia w partii Trumpa. Sytuacja w Minnesocie pogrąży Republikanów? “Gdybym był prezydentem, poważnie bym się zastanowił”
Kolejne starcie już się szykuje — tym razem w Waszyngtonie. W sobotę grozi tam kolejne wstrzymanie pracy rządu. Demokraccy senatorowie ostrzegają, że zablokują finansowanie Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jeśli nie zostaną wprowadzone ograniczenia dotyczące działań i kontroli ICE. Jednocześnie niektórzy Republikanie naciskają na większą powściągliwość i przejrzystą strategię imigracyjną ze strony rządu.