“Putin ma obsesję”. Na drodze do pokoju w Ukrainie wciąż stoją trzy przeszkody. “Gra ze strony Rosji”

Negocjatorzy przygotowują się do kolejnej rundy rozmów na rzecz zakończenia wojny w Ukrainie. — Fakt, że omawiane są różne aspekty techniczne, jest już pozytywnym osiągnięciem — skomentował ukraiński analityk Wołodymyr Fesenko. Moskwa i Kijów mierzą się jednak z impasem nie tylko w kwestii Donbasu, ale też kilku spraw, które są kluczowe dla stron. Sytuacji nie ułatwia coraz gorsza sytuacja na polu bitwy, w tym paraliżujące miasta Ukrainy rosyjskie naloty.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Joe Raedle / AFP Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent USA Donald Trump, Palm Beach, 28 grudnia 2025 r.
W poniedziałek Wołodymyr Zełenski powiedział, że jego zespół negocjacyjny może spotkać się z Rosjanami i Amerykanami już w niedzielę. Według ministra spraw zagranicznych Andrija Sybihy prezydent Ukrainy jest gotowy do rozmów ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem. Sybiha przyznał jednak, że “najbardziej drażliwe kwestie pozostają nadal nierozwiązane”.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Kijów bez prądu. Ukraiński dziennikarz: "To już nie jest szkoła, tylko punkt niezłomności".mp4
Przed rozmowami w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w ostatni weekend amerykański wysłannik Steve Witkoff powiedział, że różnice sprowadzają się do jednej “rozwiązywalnej” kwestii. Przemawiając w Davos, prezydent USA Donald Trump powiedział dziennikarzom, że uważa, iż porozumienie w sprawie Ukrainy jest “dość bliskie”.
Jednak Moskwa i Kijów wyszły z rozmów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich w impasie w trzech kwestiach leżących u podstaw konfliktu. Chodzi o żądania Rosji dotyczące terytorium Ukrainy, przyszłość gwarancji bezpieczeństwa Ukrainy oraz to, czy walki powinny zostać wstrzymane przed czy po osiągnięciu porozumienia.
- Ukraina pogrąża się w zimnie i ciemności. Waszyngton ma narzędzia, by jej pomóc, ale z nich nie korzysta. Frustracja w Kongresie narasta
Terytorium
Pozostałą kwestią, o której prawdopodobnie mówił Witkoff, jest los regionu Donbasu we wschodniej Ukrainie, czyli tzw. kwestia terytorialna. Chociaż Rosja nie może już realistycznie liczyć na szybkie zajęcie całej Ukrainy, prezydent Rosji nadal dąży do przejęcia przynajmniej całego Donbasu, oprócz już zaanektowanego Półwyspu Krymskiego.
Moskwa proponuje ramy, które nazywa formułą z Anchorage. Zgodnie z nią Ukraina musiałaby oddać cały Donbas, w tym obszary, których Rosja nie była w stanie podbić. Kreml twierdzi, że właśnie na to zgodzili się Putin i Trump podczas spotkania na Alasce w zeszłym roku. Jednak dla Kijowa oddanie terytorium byłoby zarówno nielegalnym, jak i bardzo niepopularnym rozwiązaniem.
Chociaż Zełenski powiedział, że jest gotów rozważyć scenariusz, w którym obszar ten zostałby zdemilitaryzowany i wyznaczony jako wolna strefa ekonomiczna (ale oficjalnie pozostałby częścią Ukrainy), Moskwa dała jasno do zrozumienia, że to nie wystarczy.
- Kilkanaście metrów dziennie. Tak kompromituje się armia Putina. Chce zatuszować porażkę
Po ostatniej wizycie Witkoffa w Moskwie doradca Putina Jurij Uszakow powtórzył stanowisko Kremla, że “nie można oczekiwać długoterminowego porozumienia bez rozwiązania kwestii terytorialnej”. Ponownie podkreślił, że postęp w rozmowach zależy od uzyskania przez Moskwę całego Donbasu.
W środę sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził impas w sprawie Donbasu. — To nadal most, który musimy przekroczyć — powiedział przed senacką komisją spraw zagranicznych. — To nadal przepaść, ale przynajmniej udało nam się zawęzić zakres problemów do jednej kluczowej kwestii, która prawdopodobnie będzie bardzo trudna.
Kolejna różnica dotyczy tego, kto powinien zarządzać elektrownią jądrową w Zaporożu, największą w Europie, położoną blisko linii frontu, a obecnie znajdującą się pod kontrolą Rosji.
- Koszmar Europy. Blok jest uwięziony między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Przyszłość maluje się w ciemnych barwach [OPINIA]
Zełenski domaga się, aby elektrownia była wspólnie kontrolowana przez Ukrainę i Stany Zjednoczone. Moskwa chce uczestniczyć w każdym porozumieniu, proponując zamiast tego, że będzie dzielić kontrolę nad elektrownią z Waszyngtonem lub ewentualnie Kijowem.
Bezpieczeństwo
Pozostaje jeszcze kwestia tzw. gwarancji bezpieczeństwa: obietnicy wsparcia dla Ukrainy ze strony innych krajów na wypadek, gdyby Rosja podjęła kolejną próbę pełnej inwazji.
Na początku tego miesiąca Wielka Brytania i Francja zgodziły się wysłać do Ukrainy wojska po osiągnięciu porozumienia. Witkoff pochwalił plan bezpieczeństwa jako “najsilniejszy, jaki kiedykolwiek widziano”, ale nie wypowiedział się jasno w kwestii tego, jak daleko posuną się Stany Zjednoczone w obronie Ukrainy. Według opublikowanego we wtorek raportu “Financial Times” administracja Trumpa uzależniła powojenne gwarancje bezpieczeństwa od rezygnacji Ukrainy z Donbasu. (Biały Dom zaprzeczył tym doniesieniom).
Tzw. 20-punktowy plan przedstawiony przez Stany Zjednoczone przewiduje przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej w 2027 r. Członkostwo w UE obejmuje postanowienie wzywające kraje do wzajemnej obrony w przypadku inwazji. Bruksela rozpoczęła rozmowy z Kijowem na temat przystąpienia, ale nie wyznaczyła jeszcze daty.
Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent USA Donald Trump, Anchorage, 15 sierpnia 2025 r.Andrew Caballero-Reynolds / AFP
Moskwa ze swojej strony podkreśla, że nie zaakceptuje obecności wojsk krajów NATO w Ukrainie. Zamiast tego domaga się własnych gwarancji bezpieczeństwa.
Kreml twierdzi, że poczuje się bezpieczny dopiero wtedy, gdy kwestia ukraińskiego przystąpienia do NATO zostanie na zawsze wykluczona, armia Kijowa zostanie ograniczona do 600 tys. żołnierzy (z obecnych ok. 800 tys.) oraz gdy Moskwa otrzyma prawo weta w sprawie wszelkich przyszłych decyzji dotyczących obrony Ukrainy.
Rozejm
Dla zwykłych Ukraińców jednak najpilniejszą kwestią jest prawdopodobnie rozejm. Kijów chce natychmiastowego zaprzestania działań wojennych. Moskwa nalega, że przed rozważeniem zawieszenia broni należy zawrzeć porozumienie.
Dopóki takie porozumienie nie zostanie ostatecznie osiągnięte, “Rosja będzie konsekwentnie dążyć do osiągnięcia celów specjalnej operacji wojskowej” — powiedział Uszakow po wizycie Witkoffa w Moskwie, używając eufemizmu Kremla na określenie wojny.
Rosyjskie rakiety codziennie bombardują Ukrainę, paraliżując jej sieć energetyczną i pogrążając setki tysięcy ludzi w ciemnościach i zimnie. W środę Zełenski oskarżył Moskwę o terroryzm, kiedy rosyjski dron uderzył w pociąg pasażerski, zabijając pięć osób.
Zarówno Rosja, jak i Ukraina wydają się chętne do pokazania prezydentowi USA, że współpracują. — Fakt, że cała gama złożonych kwestii jest omawiana na poziomie ekspertów, można już uznać za postęp i początek dialogu — powiedział dziennikarzom w środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.
- Rosyjska wojna zabiła ją mrozem. Samotna Kijowianka zamarzła w centrum miasta. “Ciało było skute lodem”
Jeszcze w grudniu Rosja zagroziła, że zrewiduje swój udział w procesie pokojowym. Wcześniej stwierdziła, że Ukraina zaatakowała jedną z rezydencji Putina kilkoma dronami (Kijów szybko zaprzeczył tym oskarżeniom, które zostały powszechnie zdyskredytowane, m.in. przez amerykańskie służby wywiadowcze).
Ukraiński analityk polityczny Wołodymyr Fesenko wyraził ostrożny optymizm. — Fakt, że omawiane są różne aspekty techniczne, jest już pozytywnym osiągnięciem — powiedział.
Analitycy podkreślają jednak, że istnieje zasadnicza różnica między obiema stronami konfliktu. Podczas gdy Kijów wykazuje gotowość do kompromisu, Moskwa jedynie udaje, że podejmuje działania, trzymając się swojego pierwotnego celu, jakim jest podporządkowanie Ukrainy.
Działania wojenne w Ukrainie, obwód doniecki, 24 stycznia 2026 r.Dmytro Smolienko / AFP
Obsesja Putina
Putin “ma obsesję na punkcie tej wojny i pilnej potrzeby złamania Ukrainy” — powiedziała Tatiana Stanowaja, założycielka R.Politik, firmy konsultingowej specjalizującej się w polityce rosyjskiej. — Uważa, że jest to święta, egzystencjalna sprawa i jeśli zacznie ustępować, Rosja zostanie zrujnowana.
Ekspertka dodała, że naleganie Rosji na przejęcie całego Donbasu jest jedynie taktyką opóźniającą. — To swego rodzaju gra ze strony Rosji, w której zgadzają się rozmawiać o rzekomym porozumieniu pokojowym, mając na myśli coś zupełnie innego — stwierdziła Stanowaja. — Mogą rozmawiać na ten temat godzinami, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.
- Zbrodniarze z Kremla siadają do rozmów. Pokój ma ich rozgrzeszyć. “Zamiast ponieść karę, otrzymają nagrodę” [OPINIA]
Tymczasem po stronie ukraińskiej nie jest jasne, czy nawet gdyby Zełenski był gotów zrezygnować z Donbasu, zdołałby przeforsować takie porozumienie w procesie politycznym. Prezydent Ukrainy zasugerował przeprowadzenie referendum w tej sprawie, a nawet wyborów krajowych, ale nalegał, aby najpierw zawarto zawieszenie broni.
Sondaże pokazują, że Ukraińcy są gotowi zaakceptować pewnego rodzaju sprawiedliwe porozumienie, ale nie mają zbytniego zaufania do negocjacji prowadzonych przez Stany Zjednoczone. — W zeszłym roku nadal istniały duże nadzieje, że Trump może pomóc zakończyć wojnę — powiedział Fesenko. — Teraz już ich nie ma.
Dodał również, że istnieją granice tego, na ile prezydent Ukrainy będzie gotowy pójść na ustępstwa. — Zełenski chce przejść do historii jako prezydent, który uratował Ukrainę — dodał ekspert. — A nie jako ten, który przegrał wojnę.