27 January, 2026

Prezydencki minister o pomyśle Donalda Trumpa. “Lepiej być przy stole”

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski odniósł się w Radiu ZET do ewentualnego udziału Polski w Radzie Pokoju. Jak podkreślił w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej, obecność naszego kraju w takim gremium może przynieść zarówno korzyści, jak i pewne ryzyka, jednak z punktu widzenia dyplomacji kluczowa jest możliwość bezpośredniego wpływu na decyzje.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Prezydencki minister o pomyśle Donalda Trumpa. "Lepiej być przy stole" Klaudia Radecka/NurPhoto / Getty Images Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Wojciech Kolarski Karol Nawrocki z ofertą dla Donalda Trumpa? Ekspert o możliwej odpowiedzi

Poznaj kontekst z AI

Jakie są korzyści z udziału Polski w Radzie Pokoju? Jakie są ryzyka związane z przystąpieniem do Rady Pokoju? Jaka jest rola Stanów Zjednoczonych w tej inicjatywie? Co mówi Kolarski o możliwościach reprezentowania regionu?

— W sprawie Rady Pokoju, to oczywiście obecność Polski w takiej organizacji może mieć swoje wady i zalety. Niewątpliwie zawsze lepiej być przy stole niż obok stołu, lepiej przedstawiać swoje cele, swoje interesy — stwierdził Kolarski.

  • ZOBACZ: Pokojowa skarbonka Donalda Trumpa. Wystarczy, że Putin wpłaci miliard dolarów i hulaj dusza, piekła nie ma [OPINIA]

Zaznaczył przy tym, że szczególnie istotne jest to, iż do udziału w tej inicjatywie zachęcają Stany Zjednoczone. — Szczególnie, kiedy to Stany Zjednoczone zabiegają o to, żeby kraj był częścią takiej instytucji — dodał. Jednocześnie podkreślił, że decyzja w tej sprawie nie należy wyłącznie do prezydenta. Zgodnie z konstytucją konieczna jest ratyfikacja, dlatego głowa państwa oczekuje na oficjalne stanowisko rządu.

Donald Trump zaprasza Polskę do Rady Pokoju. W tle sytuacja w Strefie Gazy

Kolarski przypomniał, że Rada Pokoju została pierwotnie pomyślana jako element dwudziestopunktowego planu pokojowego, który miał doprowadzić do zakończenia konfliktu w Strefie Gazy, a następnie koordynować proces jej odbudowy. — Rada Pokoju została ustanowiona, zaprojektowana w ramach dwudziestopunktowego planu pokojowego, który miał przynieść zakończenie konfliktu w Gazie. A następnie rada miała zająć się kwestią odbudowy Gazy — wyjaśnił.

  • CZYTAJ: Wysokie wpisowe do Rady Pokoju. “Tego miliarda nie ma”

Jak dodał, 16 stycznia administracja amerykańska zaprezentowała znacznie szerszą koncepcję tej instytucji. Nowa formuła miałaby mieć charakter globalny i zajmować się problemami wykraczającymi poza Bliski Wschód.

Minister w kancelarii Karola Nawrockiego: Polska mogłaby być głosem regionu

Zdaniem Kolarskiego udział Polski w takim formacie międzynarodowym dawałby realną możliwość wpływania na kierunek działań i reprezentowania interesów nie tylko własnych, ale także całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. — Polska byłaby wtedy jednym z kilku krajów europejskich, na pewno jedynym krajem w regionie, który mówiłby też w imieniu całego regionu — ocenił.

Jednocześnie zaznaczył, że na razie nie zapadły żadne decyzje. — Natomiast czy tak się stanie? Zobaczymy — podsumował, przypominając, że “na razie czekamy na opinię rządu”.

Podobne artykuły