“Ogromna armada jest w drodze do Iranu”. Trump wykłada karty na stół. “Czas się kończy”. Eksperci: to nieobliczalna eskalacja napięć
Trump grozi władzom w Iranie w związku z trwającymi w kraju masowymi protestami. We wpisie na platformie Truth Social informuje o wysłaniu wojsk do Zatoki Perskiej. Prezydent USA porównuje obecną napiętą sytuację do interwencji Amerykanów w Wenezueli na początku stycznia: “Jest to większa flota, na czele której stoi wielki lotniskowiec Abraham Lincoln, niż ta, która została wysłana do Wenezueli”. Eksperci nie wykluczają amerykańskiego zaangażowania wojskowego, co może diametralnie zmienić bilans sił w regionie.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Chip Somodevilla, Patrick M. Bonafede/U.S. Navy via Getty Images / handout / Getty Images Prezydent USA Donald Trump i lotniskowiec USS Abraham Lincoln
Prezydent USA najwyraźniej traci cierpliwość. We wpisie na “Truth Social” podkreśla: “Ogromna armada jest w drodze do Iranu”.
HtmlCode
Trump ma nadzieję, że Iran szybko usiądzie do stołu i wynegocjuje umowę dotyczącą broni jądrowej. “Czas ucieka, to naprawdę kluczowe!”.
Następnie pisze wielkimi literami, aby podkreślić swoje żądanie: “Jak już raz powiedziałem Iranowi: ZAWRZYJCIE POROZUMIENIE! Nie zrobili tego i doszło do »Operacji Midnight Hammer«, czyli ogromnego zniszczenia Iranu”. Podczas tej akcji w czerwcu ubiegłego roku Stany Zjednoczone, przy wsparciu Izraela, zbombardowały irańskie obiekty jądrowe. Trump grozi: “Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie dopuśćcie do tego ponownie”.
We wtorek 27 stycznia Trump powiedział portalowi informacyjnemu “Axios”, że sytuacja w Iranie jest obecnie “w fazie zmian”. Eksperci ostrzegają przed nieprzewidywalnym rozwojem wydarzeń.
Mimo gróźb, które ciągle pojawiają się ze strony prezydenta USA, uważa on jednak, że Teheran jest zainteresowany rozmowami: “Chcą zawrzeć porozumienie. Wiem to. Dzwonili wielokrotnie. Chcą rozmawiać”.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Bild”
Tłem obecnych wydarzeń są ostatnie masowe protesty w Iranie, podczas których, według badań magazynu “Time”, w ciągu dwóch dni z rąk sił bezpieczeństwa reżimu zginęło nawet 30 tys. osób. Zgodnie z doniesieniami “Time” liczbę tę podają dwaj pracownicy irańskiego ministerstwa zdrowia, którzy ze względu na możliwe represje muszą pozostać anonimowi.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Donald Trump reaguje na zapowiedź publicznych egzekucji w Iranie. Ekspert wyjaśnia: on już nie chce zbawiać świata
Ponadto pojawiają się doniesienia, że rozpoczęto egzekucje przeciwników reżimu i nadawanie wymuszonych zeznań w telewizji państwowej. W środę 28 stycznia irańska redakcja brytyjskiego portalu Independent poinformowała, że w Meszhedzie, mieście na północy Iranu, funkcjonariusze sił bezpieczeństwa w cywilu i uzbrojeni członkowie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) wkroczyli do placówek medycznych i zabrali rannych, w tym będących w stanie krytycznym.
Uzbrojeni członkowie irańskich sił specjalnych policji monitorują teren podczas prorządowego wiecu w centrum Teheranu, 12 stycznia 2026 r. (zdj. ilustracyjne)Morteza Nikoubazl/NurPhoto via Getty Images / Contributor / Getty Images
- “Sytuacja zaczyna się obracać przeciwko nam”. Trump mierzy się z gniewem Amerykanów. Obława na migrantów pogrąża Republikanów
Według doniesień porwane osoby miały nie wrócić na oddziały szpitalne. Ich los jest nieznany, lecz można spodziewać się najgorszego. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej znany jest ze swojej brutalności i bezwzględności.
Amerykańska interwencja w Iranie?
Trump wielokrotnie groził władzom w Iranie atakiem zbrojnym w związku z brutalnymi działaniami wobec demonstrantów — jak dotąd niego nie doszło.
Ekspert do spraw polityki zagranicznej Thomas Jaeger w rozmowie z “Bildem” twierdzi, że “Stany Zjednoczone są teraz przygotowane militarnie” [do potencjalnego ataku]. Nie widzi jednak w tym żadnej strategicznej korzyści: uderzenie na Iran “raczej pogorszyłoby niż poprawiło” pozycję USA na Bliskim Wschodzie, ponieważ wiele państw arabskich sprzeciwiłoby się atakowi.
Niektórzy eksperci spekulują, że celem uderzenia może być najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Takiego zdania jest m.in. Daniel Shapiro, były ambasador USA w Izraelu.
- Najwyższy przywódca Iranu na celowniku. Ekspert: Trump zleci jego zabójstwo. “Niezwykle niebezpieczna droga”
Dennis Citrinowicz z izraelskiego think tanku Instytut Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym (Institute for National Security Studies, INSS) ostrzega przed konsekwencjami, jakie może mieć próba zamachu na Chameneiego: “celowe ataki na wysokich rangą przywódców na Bliskim Wschodzie — zwłaszcza przywódców religijnych — to niezwykle niebezpieczna droga”. Taki ruch mógłby doprowadzić do destabilizacji kraju. Prawdopodobne jest również, że samo usunięcie Chameneiego doprowadzi jedynie do wyłonienia jego następcy, w konsekwencji nie prowadząc do zmiany systemu panującego w Iranie.
Dowódca irańskiej Gwardii Rewolucyjnej, generał Mohamed Pakpur, ostrzega Amerykę i Izrael przed “błędnymi ocenami”, twierdząc, że jego siły są “gotowe niż kiedykolwiek” i że “ma palec na spuście”.