27 January, 2026

Nowa gierka Putina. Szokujące, że nikt tego nie zauważył [OPINIA]

Trójstronne spotkanie Ukraina — USA — Rosja to jakby przełom pod względem formy, ale stagnacja pod względem treści. Zgodnie z oczekiwaniami nie osiągnięto żadnych nadzwyczajnych rezultatów. Jednakże, jeśli ktoś chciał, mógł dostrzec pewne zmiany w stanowiskach stron. A tańce z Donaldem Trumpem wchodzą na nowy poziom. I być może właśnie dlatego Władimir Putin delikatnie zmienia kurs. Coraz rzadziej powtarza brednie o “pierwotnych przyczynach konfliktu”, który w istocie uniemożliwiały nawet teoretyczną przerwę w wojnie. Zadziwiające jest to, że przeszło to kompletnie bez echa.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Nowa gierka Putina. Szokujące, że nikt tego nie zauważył [OPINIA] Contributor/Getty Images, Valentina Shilkina/Shutterstock / Getty Images Prezydent Rosji Władimir Putin w Moskwie, 15 stycznia 2026 r. W tle grafika uwzględniająca mapę świata

Wydaje się, że udało się osiągnąć porozumienie w sprawie formatu technicznego rozdzielenia sił zbrojnych, sposobów kontroli i monitorowania zawieszenia broni. Jednak kluczowe pytanie — gdzie przebiegać będzie linia demarkacyjna — pozostało bez odpowiedzi.

  • Putin wyhodował żmiję na własnej piersi. Jego bohaterowie zmieniają życie Rosjan w piekło

Jednocześnie, jak twierdziły wpływowe światowe media, sytuacja może sprowadzić się do porozumienia, że na Donbasie zostanie formalnie utworzona “wolna strefa ekonomiczna”, która przewiduje demilitaryzację regionu. Jednak strefa ta będzie kontrolowana przez rosyjską policję. I oczywiście nie ma mowy o żadnym prawnym uznaniu przez Ukrainę utraconych terytoriów.

Oto co się teraz może stać

Myślę, że do niektórych okupowanych terytoriów zostanie zastosowana hybrydowa forma uznania — niektórzy uznają te terytoria za znajdujące się pod kontrolą Rosji, inni będą nalegać na ich wyłącznie ukraiński status, a jeszcze inni mogą uznać je za rosyjskie. Na przykład, jak oświadczono w Stanach Zjednoczonych, “dla pokoju” można uznać Krym za “rosyjski”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Co dalej z planem pokojowym dla Ukrainy? "Dla Rosjan istota nie uległa zmianie"

Mniej więcej taka hybrydowa forma uznania [chociaż sama historia i okoliczności dwóch wojen są zupełnie różne] istnieje na przykład w odniesieniu do państwa palestyńskiego, które uznają jedne kraje, a inne nie.

Putin spuścił z tonu. Koniec z powtarzanymi co rusz bredniami

Ukraina może być gotowa zgodzić się na tę hybrydową opcję w przypadku udzielenia jej żelaznych gwarancji bezpieczeństwa [na razie nie wiadomo jakich] ze strony USA, pieniędzy na odbudowę kraju i szybkiej drogi do przystąpienia do UE.

  • Operacja Trumpa wzbudza furię w USA. Media: “Gestapo Greg” odwołany. Wściekli Amerykanie wychodzą na ulice

Ze strony Rosji z kolei nasiliły się głosy, że głównym wymogiem jest wycofanie Sił Zbrojnych Ukrainy z Donbasu. Wymóg ten oczywiście budzi oburzenie, ale nieco zmienia akcenty w putinowskiej bredni o “pierwotnych przyczynach konfliktu”, która w istocie uniemożliwiała nawet teoretyczną przerwę w wojnie.

Kluczowym akcentem jest tutaj brak bezpośrednich roszczeń Putina dotyczących ingerencji w politykę wewnętrzną powojennej Ukrainy. Chociaż temat “ucisku rosyjskojęzycznych” nadal się pojawia, to jednak Kreml nie zgłasza bezpośrednich zastrzeżeń, że żądanie to sprowadza się do formalnego dostosowania stosunku do mniejszości narodowych w Ukrainie do norm europejskich.

Powyższe nie należy traktować ani jako “optymizmu”, ani jako prognozy. Jest to po prostu stwierdzenie nowych niuansów w retoryce.

  • Kubeł zimnej wody dla Trumpa. Traci kluczowych wyborców. “Jego koalicja się rozpadła”

Główną przeszkodą dla pokoju pozostaje stanowisko Putina, który po prostu nie wyobraża sobie, co stanie się z nim i z Rosją w okresie powojennym. Najbardziej optymistycznym dla niego scenariuszem powojennym jest oddanie się na łaskę Trumpa, który będzie czerpał z rosyjskich zasobów i regulował reintegrację Rosji na światowych rynkach według własnego uznania. Szczerze mówiąc, to takie sobie zakończenie “specjalnej operacji”.

Inną trudną kwestią, ale już dla Ukrainy, jest format przyszłych wyborów. A dokładniej, stopień ich zgodności z międzynarodowymi standardami. Obecnie jest jeszcze za wcześnie, aby o tym mówić, ale kwestia ta stanie się bardzo paląca, jeśli zdarzy się cud i wojna stanie się mniej intensywna.

  • Putin na celowniku. Tomahawki mogą wrócić do gry. I to właśnie one mają złamać opór Kremla

Ale na dziś minimalne zadania takich spotkań są inne. Dla Ukrainy minimalnym zadaniem jest utrzymanie dostaw amerykańskiej broni za europejskie pieniądze, dla Rosji — uniknięcie dalszych sankcji. Nikt nie chce rozgniewać neurotycznego przywódcy USA. I dlatego tańce z Trumpem wchodzą na nowy poziom.

Siergiej Taran — analityk polityczny, współpracował m.in. z Międzynarodowym Instytutem Republikańskim, programami Uniwersytetu Duke’a i Fundacją Konrada Adenauera

Podobne artykuły