04 February, 2026

Napięcie między USA a Iranem. Amerykanie zestrzelili irańskiego drona

Amerykańska armia poinformowała we wtorek, że myśliwiec F-35 zestrzelił irańskiego drona Shahed-139, który leciał w kierunku lotniskowca USS Abraham Lincoln. Do zdarzenia doszło nad wodami Morza Arabskiego, w pobliżu Cieśniny Ormuz. Informację o zestrzeleniu irańskiego drona potwierdziła również rzeczniczka Białego Domu w rozmowie ze stacją Fox News.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Napięcie między USA a Iranem. Amerykanie zestrzelili irańskiego drona Mapy Google/Onet Morze Arabskie

Do incydentu doszło, kiedy dron Shahed-139 — w ocenie amerykańskich wojskowych — “agresywnie” zbliżył się do będącego na neutralnych wodach Morza Arabskiego lotniskowca USS Abraham Lincoln. Do zestrzelenia bezzałogowca użyto myśliwca F-35, który stacjonuje na lotniskowcu — poinformował rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA, kapitan marynarki wojennej Tim Hawkins.

Podkreślił, że decyzja o zestrzeleniu drona była podyktowana “samoobroną oraz ochroną lotniskowca i personelu na jego pokładzie”. Dodał też, że w akcji nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz, a amerykański sprzęt nie uległ uszkodzeniu.

Wcześniej we wtorek, w innym incydencie w tym rejonie, sześć irańskich kanonierek podpłynęło na niedużą odległość do tankowca płynącego pod banderą USA. Powołując się na firmę odpowiedzialną za bezpieczeństwo tankowca, Reuters przekazał, że eskortowana przez okręt wojenny USA jednostka, “nie wpłynęła na wody terytorialne Iranu”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Polska produkuje za mało dronów? "Jesteśmy w miejscu, w którym nie powinniśmy być"

Poznaj kontekst z AI

Dlaczego amerykański myśliwiec zestrzelił irańskiego drona? Gdzie dokładnie doszło do zestrzelenia drona? Ile dronów Shahed ma Iran? Jakie są główne cechy dronów Shahed?

Media: Iran ma ponad 80 tys. dronów Shahed i produkuje ich około 400 dziennie

Izraelski wywiad szacuje, że Iran posiada około 80 tys. gotowych do wojny dronów Shahed, a obecne tempo ich produkcji wynosi około 400 sztuk dziennie — poinformował portal DefenceSecurityAsia, zajmujący się obronnością.

Shahedy to tanie, dalekosiężne drony szturmowe, wielokrotnie sprawdzone w działaniach wojennych, w tym podczas agresji Kremla na Ukrainę i ataków jemeńskich rebeliantów Huti.

  • Trump wycofuje się na wszystkich frontach. Grenlandia, Minneapolis, Iran. Biały Dom powtarza jeden schemat

To, co sprawia, że drony te są tak skuteczne, to ich zdolność do pokonania nawet najbardziej zaawansowanych systemów obrony powietrznej na świecie. Bezzałogowce wykorzystywane przez armie zachodnie przenoszą ładunki sięgające często setek kilogramów materiałów wybuchowych, tymczasem irańskie drony działają jak tania, rozproszona amunicja. Każdy z nich przenosi mniejszą głowicę, zwykle ważącą 30–50 kg, ale swoją liczebnością przytłaczają obronę powietrzną przeciwnika.

  • “Mur strachu runął”. Irańczycy nie mają już nic do stracenia. Władze w Teheranie nie kryją, że się boją

Jeśli irański arsenał rzeczywiście zbliża się do 80 tys. dronów, oznaczałoby to, że Teheran może w swoich potencjalnych działaniach wojennych przejść od pojedynczych ataków do prowadzenia ciągłej wojny na wyniszczenie. Zapasy tej skali pozwoliłyby Iranowi absorbować straty bez przerw operacyjnych — nawet przy założeniu, że zniszczeniu uległoby 80 proc. maszyn. Jeśli produkcja zbliżyłaby się rzeczywiście do 400 dronów klasy Shahed dziennie, oznaczałoby to, że rocznie irańskie siły otrzymywałyby ich ponad 146 tys., co wciąż pozwoliłoby prowadzić kampanie na dużą skalę z udziałem tysięcy dronów.

  • “Jesteśmy bardziej niż gotowi”. Szef Pentagonu zabrał głos w sprawie Iranu

Napięcie pomiędzy USA a Iranem

Informacje o potężnych zapasach dronów pojawiły się, gdy Stany Zjednoczone wciąż wzmacniają swoją obecność na Morzu Czerwonym w pobliżu Iranu, mimo zapowiadanych na piątek rozmów amerykańsko-irańskich w Stambule, które miałyby zapobiec eskalacji.

Do grupy uderzeniowej lotniskowca USS Abraham Lincoln dołączył właśnie niszczyciel USS Delbert D. Black — poinformował w poniedziałek serwis wojskowy USNINews. Urzędnik amerykańskiej marynarki wojennej potwierdził portalowi, że wraz z przybyciem Delberta D. Blacka, Stany Zjednoczone mają już w tym regionie co najmniej 10 okrętów.

Podobne artykuły