09 February, 2026

Największy błąd brexitu. Wielka Brytania musi przestać żyć w kłamstwie [OPINIA]

Brexit nie spełnił oczekiwań niemal we wszystkich kwestiach, które motywowały głosowanie w 2016 r. Wielka Brytania nie tylko nie ruszyła do przodu, ale też jeszcze głębiej zapadła się w kryzysie. Zamiast działać, politycy z obu stron sceny zmarnowali ostatnie lata na drugorzędne spory. Jeśli Londyn chce uniknąć katastrofy, musi głośno rozliczyć się z fatalnymi skutkami brexitu. Trudno byłoby jednak znaleźć na to gorszy moment.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Największy błąd brexitu. Wielka Brytania musi przestać żyć w kłamstwie [OPINIA] Wiktor Szymanowicz / AFP Protest przeciwko brexitowi w Londynie, 29 stycznia 2026 r.

Dalibor Rohac jest słowackim politologiem i starszym pracownikiem naukowym think tanku American Enterprise Institute w Waszyngtonie.

W miarę zbliżania się 10. rocznicy referendum w sprawie brexitu nadszedł czas, aby odbudować więzi między Wielką Brytanią a UE. Jak powiedziała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, “w świecie, który tak głęboko się zmienił”, obie strony muszą “wypędzić duchy przeszłości”.

Muszą one współpracować w zakresie handlu, obrony, badań naukowych i wielu innych kwestii, które uległy zakłóceniu w wyniku wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE.

  • Brexit poszedł nie tak. Brytyjczycy widzą liczy i łapią się za głowy. “Ogromne koszty”

Jednakże, choć zapomnienie o przeszłości jest z pewnością właściwym podejściem dla UE, Wielka Brytania musi wyraźnie rozliczyć się z fatalną porażką, jaką okazał się projekt brexitu — zarówno w celu poprawy swojej polityki europejskiej, jak i, co ważniejsze, w celu ustabilizowania swojej polityki wewnętrznej.

Premier Kanady Mark Carney spotkał się ostatnio z dużym uznaniem za cytowanie “Siły bezsilnych” czeskiego dramaturga i byłego prezydenta Vaclava Havla w swoim przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym. Kanadyjski przywódca wezwał narody i przedsiębiorstwa świata, aby przestały żyć w kłamstwie opartym na zasadach porządku międzynarodowego. Ta lekcja ma również zastosowanie w przypadku Londynu: aby Wielka Brytania mogła w końcu ruszyć naprzód, musi zdecydować się nie żyć w kłamstwie — zwłaszcza tym, które napędzało brexit.

A jednak obie główne partie polityczne Wielkiej Brytanii, Partia Pracy i Partia Konserwatywna, traktują brexit jako świętą krowę, zamiast zmierzyć się z ogromem jego porażki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Polexit jest realnym zagrożeniem". Aleksandra Uznańska-Wiśniewska o przyszłości Polski w UE

Brexitowe kłamstwo

Konserwatywne kierownictwo, które od początku do końca nadzorowało chaotyczne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i w trakcie tego procesu pozbyło się wszystkich wewnętrznych przeciwników, ponosi teraz odpowiedzialność za jego fatalne skutki. Tymczasem obecny rząd Partii Pracy podejmuje niewielkie kroki, aby ponownie zintegrować Wielką Brytanię z niezwykle cennymi elementami europejskiej architektury, takimi jak program Erasmus.

Jednak obie grupy boją się wyjaśnić, dlaczego brexit był kolosalnym błędem. To sprawia, że są podatne na argumenty populistycznej partii Reform UK, która twierdzi, że prawdziwym błędem było zdecydowanie się na wyjście, które nie było wystarczająco zdecydowane.

  • Brexit stał się gwoździem do trumny. “The Economist”: na dobre pogrążył Wielką Brytanię w bolesnej “chorobie”

Prawdą jest, że brexit nie spełnił oczekiwań we wszystkich kwestiach, które motywowały głosowanie w 2016 r. Po wyjściu Wielkiej Brytanii nastąpił dramatyczny wzrost imigracji, który osiągnął w 2023 r. poziom ponad 900 tys. Nic nie wskazuje na to, aby wyzwolenie Wielkiej Brytanii spod regulacji UE wniosło do kraju jakąkolwiek dynamikę gospodarczą. Od 2020 r. brytyjska gospodarka rozwija się wolniej niż gospodarka strefy euro i całej UE. A przy wskaźniku zadłużenia do PKB przekraczającym 100 proc., jej perspektywy fiskalne są równie przygnębiające jak w przypadku wysoko zadłużonych europejskich sąsiadów — albo i bardziej.

Częściowo wynika to z faktu, że podczas sprawowania władzy po referendum konserwatyści zmarnowali cenny potencjał polityczny na trzeciorzędne spory związane z brexitem, takie jak irlandzki protokół backstop czy status prawa UE w brytyjskim systemie prawnym. Był to czas, który można było wykorzystać na przeprowadzenie głębokich reform strukturalnych, które sprawiłyby, że gospodarka Wielkiej Brytanii stanie się bardziej konkurencyjną. Oczywiście członkostwo w UE nigdy nie uniemożliwiało Brytyjczykom zmiany przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego, obniżenia podatków, poprawy jakości szkolnictwa średniego lub przeprowadzenia wielu innych reform po stronie podaży.

Największy błąd brexitu. Wielka Brytania musi przestać żyć w kłamstwie [OPINIA] Protest przeciwko brexitowi w Londynie, 28 września 2024 r.BEN STANSALL / AFP

Międzynarodowe wstrząsy

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że nie wszystko było kłamstwem. Były też pewne podstawowe błędy w kalkulacjach. Projekt brexitu, polegający na dążeniu do głębokich powiązań gospodarczych z szybko rozwijającymi się gospodarkami Azji i Ameryki, miał pewien sens — w przewidywalnym, opartym na zasadach globalnym systemie handlu. Ale nie jest to świat, w którym obecnie żyjemy.

  • Tabu upadło z hukiem. Wielka Brytania bije się w pierś za brexit

Trudno byłoby znaleźć gorszy moment na wykorzystanie możliwości za granicą i rozpoczęcie brytyjskiej polityki wolnego handlu, która odwraca się od Europy. Stany Zjednoczone przeszły od paraliżowania Światowej Organizacji Handlu za prezydentury Donalda Trumpa i Joego Bidena do wyciągania od partnerów ekstrawaganckich ustępstw pod przymusem. Zamiast upragnionej umowy o wolnym handlu, która umocniłaby szczególne stosunki, Wielka Brytania została zmuszona do zaakceptowania 10-procentowych ceł podstawowych, aby uzyskać dostęp do rynku amerykańskiego.

W tym samym czasie, zamiast wykorzystać szybki wzrost gospodarczy w Azji, Wielka Brytania stanęła w obliczu coraz bardziej agresywnych działań Chin oraz globalnego wyścigu o zabezpieczenie i przeniesienie łańcuchów dostaw do kraju.

Największy błąd brexitu. Wielka Brytania musi przestać żyć w kłamstwie [OPINIA] Protest przeciwko brexitowi w Londynie, 5 lutego 2026 r.Wiktor Szymanowicz / AFP

Oczywiście Wielka Brytania nadal odgrywa konstruktywną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa w Europie — zwłaszcza jeśli chodzi o pomoc dla Ukrainy. Jednak jej nieobecność w bloku utrudnia brytyjskim firmom udział w trwającym obecnie wzmacnianiu obronności. Na przykład Wielka Brytania nie wzięła udziału w pierwszej edycji programu pożyczkowego UE Security Action for Europe i może być zmuszona do zapłacenia za udział w drugiej edycji.

Niepewna brytyjska przyszłość

Metsola ma rację — Europejczycy mają wszelkie powody, aby dążyć do zacieśnienia stosunków z Wielką Brytanią. Jednak prawdziwa przeszkoda w zacieśnieniu więzi leży po drugiej stronie kanału La Manche.

  • Tych pięć wielkich obietnic brexitu zawiodło Brytyjczyków. Teraz mówią o bregrecie

Z jednej strony jest to chór ogłuszająco głośnych głosów, które krzyczą, że prawdziwy brexit, podobnie jak komunizm, nigdy nie został wypróbowany, a z drugiej tchórzliwość tych, którzy rozumieją, że cały projekt był porażką, ale nie chcą tego otwarcie powiedzieć z obawy przed reakcją polityczną. A ponieważ brytyjska elita polityczna — w tym obecny rząd — nadal podąża za nieprawdziwym i nieuczciwym obrazem przedstawianym przez Reform UK, po prostu wzmacnia pozycję skrajnie prawicowego lidera Nigela Farage’a i jego zwolenników.

Paradoksalnie poparcie dla Reform UK rośnie, a skromna większość społeczna, która prawie 10 lat temu doprowadziła do brexitu, obecnie już nie istnieje — w przypadku starszych wyborców dosłownie.

  • Brexit jak kula u nogi. Londyn i Bruksela wciąż walą głową w mur. “Niewiarygodne”

Zamiast traktować brexit jako coś oczywistego, brytyjskie elity polityczne muszą odmówić dalszego życia w kłamstwie stworzonym przez jego zwolenników. Nie chodzi tu koniecznie o to, aby mainstreamowi przywódcy polityczni opowiadali się za powrotem Wielkiej Brytanii do UE — to temat na inną okazję. Chodzi po prostu o uznanie rzeczywistości, w której to ryzykowne posunięcie polityczne sprawiło, że Wielka Brytania stała się krajem, który znaczy mniej.

Dopóki ta chwila nie nadejdzie, należy obawiać się, że stosunki Wielkiej Brytanii z Brukselą będą nadal niepewne, a polityka krajowa niebezpiecznie niezrównoważona.

Podobne artykuły